
Jeśli kiedykolwiek marzyłaś o cieście, które samo się robi, zawsze wychodzi, a do tego jest puszyste, wilgotne i delikatne – to właśnie je znalazłaś. Jogurtowe ciasto z rabarbarem to genialna alternatywa dla klasycznego ucieranego. Lżejsze, z piękną, sprężystą strukturą, która wręcz zaprasza, by sięgnąć po więcej. A rabarbar? Dodaje tu dokładnie tego, co trzeba – kwaskowatej nuty, koloru i wiosennej świeżości.
To wypiek idealny na majowe i czerwcowe popołudnia – kiedy sezon na rabarbar w pełni, a Ty masz ochotę na coś domowego, ale nie chcesz spędzać całego dnia w kuchni. Ciasto jogurtowe nie potrzebuje nawet miksera – wystarczy miska i łyżka. I choć brzmi to jak kulinarny mit, ono naprawdę zawsze się udaje. Można je robić na ostatnią chwilę, tuż przed wizytą gości, na piknik, do szkoły, pracy, albo po prostu – dla siebie, do popołudniowej kawy.
Jogurt nadaje ciastu niesamowitą miękkość i lekkość. Zamiast tłustych kremów – mamy tu delikatne, domowe ciasto, które przy każdym kęsie dosłownie rozpływa się w ustach. A jeśli dodasz do niego odrobinę wanilii albo kardamonu – zyskasz efekt małej cukierniczej magii. Rabarbar nie tylko pięknie kontrastuje z jogurtową bazą, ale też ładnie się zapieka, tworząc soczyste „plamy” smaku. To idealna propozycja zarówno dla fanów tradycji, jak i tych, którzy szukają prostego, ale niebanalnego deseru.
🍰 JOGURTOWE CIASTO Z RABARBAREM
Porcja na 12 kawałków | Czas przygotowania: 15 minut + 40 minut pieczenia
Składniki:
- 2 szklanki mąki pszennej (około 260 g)
- 1 szklanka jogurtu naturalnego (około 200–220 g, najlepiej gęsty typu greckiego)
- ¾ szklanki cukru (około 150 g)
- ½ szklanki oleju roślinnego (np. rzepakowego lub słonecznikowego)
- 3 jajka
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka cukru waniliowego (lub ekstraktu z wanilii)
- szczypta soli
- 400–500 g rabarbaru
Opcjonalnie:
- 1 łyżka cukru trzcinowego do posypania
- cukier puder do dekoracji po upieczeniu
🔪 SPOSÓB PRZYGOTOWANIA
Przygotuj rabarbar:
Umyj łodygi rabarbaru, osusz i pokrój na plasterki grubości ok. 1–1,5 cm. Jeśli jest bardzo kwaśny, możesz oprószyć go 1 łyżką cukru i odstawić na kilka minut – wtedy lekko zmięknie i straci część goryczki.
Rozgrzej piekarnik do 180°C (góra-dół).
W dużej misce połącz mokre składniki:
Wbij jajka, dodaj cukier, cukier waniliowy i szczyptę soli. Ubij całość trzepaczką lub rózgą kuchenną, aż masa stanie się jednolita i lekko puszysta. Wlej olej oraz jogurt – wymieszaj do połączenia. Nie musisz używać miksera, wystarczy energiczne mieszanie ręczne.
Dodaj suche składniki:
Przesiej do miski mąkę, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Wymieszaj tylko do momentu, aż nie będzie widać mąki – nie dłużej! Zbyt długie mieszanie sprawi, że ciasto straci swoją lekkość.
Przygotuj formę:
Użyj tortownicy o średnicy 24 cm albo prostokątnej blaszki ok. 25×30 cm. Wyłóż ją papierem do pieczenia lub posmaruj olejem i oprósz mąką. Wlej ciasto i wyrównaj wierzch.
Na wierzch ułóż kawałki rabarbaru:
Rozłóż rabarbar równomiernie na powierzchni ciasta. Jeśli chcesz, posyp całość łyżką cukru trzcinowego – dzięki temu rabarbar zyska delikatnie karmelową nutę po zapieczeniu.
Wstaw do piekarnika i piecz przez 40–45 minut w temperaturze 180°C (góra-dół). Po około 35 minutach sprawdź patyczkiem – jeśli wychodzi suchy, ciasto jest gotowe. W razie potrzeby wydłuż pieczenie o kilka minut.
Po wyjęciu z piekarnika odstaw do lekkiego przestudzenia, a następnie oprósz cukrem pudrem lub polej lekkim lukrem cytrynowym, jeśli lubisz wyraźniejsze nuty.
🥄 Z czym podawać jogurtowe ciasto z rabarbarem?
Najlepiej smakuje samo, jeszcze lekko ciepłe – miękkie, pachnące, puszyste. Ale jeśli chcesz dodać mu odrobiny luksusu, podaj je z kleksem jogurtu greckiego z odrobiną miodu albo lodami waniliowymi. Do tego kawa z kardamonem, herbata z cytryną lub mrożona zielona herbata z miętą – i masz deser idealny.
To jedno z tych ciast, które można robić na okrągło – zmieniać owoce (rabarbar, truskawki, maliny, morele), dodawać przyprawy (cynamon, kardamon, skórka cytrynowa) i nigdy się nie znudzi. A jeśli zostanie Ci kawałek – następnego dnia jest równie dobre, a może i lepsze.
