Żytni na zakwasie z prażonym siemieniem lnianym

Pamiętam swój pierwszy chleb. Do miski wrzucało się po kilogramie pszennej i żytniej mąki razowej, pół słoika zakwasu, po szklance otrąb, nasion i mnóstwa innych dodatków. Ciastem wypełniłam trzy blaszki i nigdy nie zapomnę tego podniecenia, kiedy rano otwierałam piekarnik, żeby sprawdzić czy ciasto wyrosło. Wyrosło. Chleb jadłam jeszcze ciepły, pełna dumy rozkoszowałam się gliniastym smakiem mojego pierwszego. Chwilę potem pokazano mi stronę Mirabelki i zaczęłam zabawę z chlebami mieszanymi. A potem zaczęły się książki, a po kilkunastu przepisach poczułam o co w tym chodzi i chleby zaczęłam piec z głowy. I nagle musiałam przestać, bo przy nienormowanym czasie pracy ciężko mi było wstrzelić się w chlebowy cykl. Po dość długiej przerwie znowu zaczęłam coś robić, ale większość wypieków prosto z piekarnika trafiały do kosza.

Teraz zaczynam wszystko od nowa. W słoiku umacnia się zakwas żytni, zaraz obok niego buduje się pszenny. Już bąbelkuje, jeszcze kilka dni i będzie super silny. Mam kilka kilo mąki, dużo książek i jeszcze więcej wolnego czasu. Liczę na powrót chlebowych mocy. Ale zanim to nastąpi wracam do punktu wyjścia. Do prostego chleba praktycznie bez wyrabiania. Który może wyrastać w nieskończoność, a włożony do piekarnika i tak pęknie w połowie. Ale to nie ważne, bo smakuje wspaniale. Muśnięty masłem, oprószony solą…

1 szklanka zakwasu żytniego

2 szklanki mąki żytniej chlebowej

1 szklanka wody

Zmieszaj wszystkie składniki, naczynie owiń szczelnie folią spożywczą. Odstaw w ciepłe miejsce na 12 – 16 godzin. Następnego dnia do zaczynu dodaj:

1 szklankę mąki pszennej chlebowej

1 łyżkę miodu

4 łyżki uprażonego sezamu

1 łyżeczkę soli

1/3 łyżeczki suszonych drożdży

Wszystkie składniki wyrabiaj mikserem z hakami przez 3 – 4 minuty. Ciasto przełóż do wysmarowanej olejem formy keksowej (jeżeli kochasz odkurzać lub zamiatać wysyp spód formy siemieniem lnianym). Wygładź ciasto zwilżoną ręką i pozostaw do wyrośnięcia. Może to trochę zająć – mi ciasto wyrastało przez 6 godzin, ale spokojnie mogło dłużej… Chleb piecz w 220 stopniach przez 40 minut. Potem wyjmij go z foremki, odwróć na drugą stronę i ponownie włóż do piekarnika na 15 minut, aby skórka była chrupiąca z każdej strony. Pozostaw do ostygnięcia i zajadaj. Smacznego!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>