Ziołowe zawitki

Mam kolendrę! z dumą oświadcza mi młody Wietnamczyk, który prowadzi pobliski warzywniak. Mniej więcej od roku prowadzimy ze sobą grę w kotka i myszkę, w której przegrywa raczej on, bo zawsze, kiedy chcę kupić kolendrę u niego, to akurat jej nie ma. Dnes ne odpowiadam mu trochę zakłopotana, trochę rozbawiona, trochę też usatysfakcjonowana ;) Ale gdybyśmy byli bohaterami filmu zobaczylibyście jak torba, którą trzymam w ręku na chwilę staje się transparentna i widać jej całą zawartość a tam: kolendra, mięta, pietruszka, koperek i szczypior kupione trzy sklepy wcześniej.

Świeże zioła kupuję na bukiety, bo korzystam z nich z istnym rozmachem. Są dla mnie ciosem ostatecznym w walce o smaczny posiłek. Nie używam ich na łyżeczki, bardziej na garście i pęczki, nierzadko czyniąc je głównym bohaterem, a nie dodatkiem.

Dzisiejsze, jak to nazywają je Czesi zavitki, to innymi słowy siekanka z chrupiących i orzeźwiających składników wzmocniona sporą dawką kolendry i mięty zawinięta w papier ryżowy. To pyszne jedzenie, po które często sięgam latem, kiedy słupki temperatury idą w górę, a organizm domaga się czegoś lekkiego. A ta opcja jest ultra lekka, pozbawiona dodatkowego makaronu, który zazwyczaj wypełnia takie paczuszki. Sama zielenina, same warzywa, jeden owoc i jajko ;)

1/2 dużego pęczka kolendry

1/2 dużego pęczka mięty

1/2 ogórka

1 avocado

1 jabłko

2 ugotowane na twardo jajka 

1/2 płatków chilli

1 łyżka sos sojowy

1 łyżka oliwy

1/2 łyżki oleju sezamowego

 kilka płatów papieru ryżowego

Zioła posiekaj dość drobno. Ogórka dobrze wymyj, przekrój wzdłuż na cztery części i odetnij gniazdo nasienne. Ogórka, kawałki jabłka (ze skórką), avocado i jajka ułóż na desce do krojenia, posyp je świeżymi ziołami. Posiekaj wszystko na dość drobne kawałki, ale też bez przesady. Fajnie czuć wyraźne cząstki poszczególnych smaków, a nie sprowadzać wszystko do jednej masy ;)

Siekankę skrop oliwą, olejem, sosem sojowym, posyp płatkami chilli i delikatnie wszystko przemieszaj przy pomocy łyżki. Papier ryżowy (każdy arkusz oddzielnie) namocz przez kilka chwil w gorącej wodzie, ułóż go na ściereczce, aby odsączyć nadmiar wody. Ułóż na nim farsz i zwiń w miarę dokładnie wedle swoich możliwości manualnych (mi szło to bardzo opornie, kiepska jestem w takie precyzyjne robótki ręczne). Zawitki mogą być duże, ale mogą być też malutkie, przystawkowe, na jeden kęs.

Smacznego!

2 thoughts on “Ziołowe zawitki

  1. Hm… taki papier ryzowy nie podsmazony, ani upieczony jest niesmaczny, gumowaty i ogolnie bee, wiec chyba wolalabym zjesc ten farsz jako salatke, niz jako zawitke.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>