Sałatka z jarmużu, persymony i sera feta

Dzisiaj będzie szybko – sałatka z jarmużu, persymony i sera feta. Jarmużu po raz pierwszy w życiu spróbowałam tutaj. Na półkach znajdziemy go w różnych odmianach pod pseudonimem kale. Przy pierwszym razem nie wywarł na mnie nie wiadomo jakiego wrażenia – ot lekko kapustowaty smak i bardzo jędrna faktura. Ale między jednym a drugim pęczkiem z bazarku jakoś tak ten jarmuż mnie wciągnął. I teraz dodaję go do wszystkiego. Dzisiaj rano piłam z nim smoothie, robię z nim szybkie sałatki, dodałam go nawet do burgerów, a jutro przerobię go na chipsy.

Wiem, że w Polsce jakiś czas temu nastała moda na zapomniane warzywa typu jarmuż, topinambur, czy skorzonera. Nie mam pojęcia, czy moda przerodziła się w coś więcej i jak na chwilę obecną przedstawia się obecność tego warzywa. Jakby nie było, warto się za nim rozejrzeć, bo jeśli wierzyć różnym źródłom, to jarmuż jest jednym z najzdrowszych warzyw: posiada mnóstwo żelaza, przeciwutleniaczy, ma mnóstwo witaminy K, C i całą masę innych składników zbawiennych dla naszego organizmu. Super food na całego.

W dzisiejszej sałatce jarmuż występuje z sezonową persymoną (kaki) i serem feta. To bardzo smaczna mieszanka, która na pewno często będzie gościć na moim stole. Tej zimy zamierzam sprawdzić na własnej skórze, czy jarmuż faktycznie jest tak zdrowy jak go malują.

sałatka z jarmużu i persymony

Sałatka z jarmużu persymony i fety (porcja na 2 osoby)

2 garście jarmużu

1 duża persymona (kaki)

1/2 średniej czerwonej cebuli

ser feta (1/2 kostki)

1 łyżka soku z cytryny

3 łyżki oliwy

sól, pieprz

Jarmuż potnij możliwie na najcieńsze paseczki. Persymonę obierz ze skóry i potnij w drobną kostkę. Tak samo zrób z cebulą. Wszystkie składniki umieść w misce. Sok z cytryny zmieszaj z oliwą. Zalej nim przygotowane warzywa. Pokrusz na nie ser feta. Wszystko dobrze wymieszaj. Dopraw do smaku odrobiną soli i sporą dawką pieprzu. Podawaj natychmiast.

Smacznego!

sałatka z jarmużu i persymony

Kruche ciasteczka z musem dyniowym i owocami

_MG_6495

Codziennie utwierdzam się w przekonaniu, że San Francisco to bardzo fajne miasto. Nie pozbawione minusów – tych jest bardzo dużo, ale na szczęście nie przesłaniają plusów. Na ile to tylko możliwe eksploruję i poznaję je dzielnica po dzielnicy dziwiąc się nieustannie, jak bardzo jest złożone, intensywne i ciekawe. Tu na prawdę bardzo trzeba się postarać, aby się nudzić. Mieszkańcy San Francisco nie bez kozery cieszą się opinią najbardziej pomysłowych ludzi w całych Stanach. Każdego dnia można uczestniczyć w jakichś fajnych inicjatywach – pójść na wycieczkę z przewodnikiem po wybranej dzielnicy (ostatnio spacerowałam śladami filmu Vertigo), zapisać się na zajęcia tańca przygotowujące do flashmobu, czy pójść pod ratusz i dać się ponieść morzu emocji towarzyszącym spełnieniu marzenia chorego dziecka. Przyznam szczerze, że sama nie pamiętam abym tak aktywnie spędzała swoje dni, ale przyznaję, że korzystam z tego wszystkiego z pewną premedytacją. Gdzieś tam w poważnych urzędach z rąk do rąk przechodzi moja aplikacja o uzyskanie pozwolenia na pracę, więc kres tej wolności jest bliżej niż dalej.

W mojej kuchni też nie ma przestojów. Wymyśliłam sobie system, że dwa dni w tygodniu jem obiad na mieście, trzy dni w tygodniu gotuję w domu. Scena kulinarna jest tutaj chyba jeszcze bardziej bogata niż kulturalna. Byłam już w kilku wyjątkowych miejscach, a ciągle poznaję nowe. To taki świetny czas bycia odkrywcą, choć nie będę ukrywać, że miałam szczęście poznać kilka wyjątkowych osób, które pokazały mi wiele miejsc, do których dotarcie zajęłoby mi trochę więcej czasu. To wszystko szalenie inspiruje. Wczoraj usiadłam i w notesie zapisałam to wszystko, co chciałabym odtworzyć w swojej kuchni. Naliczyłam trzydzieści punktów, a codziennie dochodzą nowe…

Jednym z pomysłów na liście były kruche ciasteczka z musem dyniowym i owocami. Moją ulubioną cukiernią na chwilę obecną jest Craftsman and Wolves. Zawsze zaglądam tam, gdy jestem w okolicy. Nie muszę nic kupować, wystarczy że zajrzę sobie do gablotek. Ich słodycze i wypieki to niesamowite kompozycje. Zarówno w smaku jak i z wyglądu. Perfekcyjne, pomysłowe i pazurem. Eksplozje smaków zamknięte w małych ciastkach. Robiąc swoje ciasteczka myślałam o nich, choć w Craftsman and Wolves zrobiliby je milion razy lepiej i ładniej. Ja zupełnie nie mam ręki do wyrobów precyzyjnych, więc moje ciasteczka pewnie nie spełniłyby ich kryteriów wizualnych i jak ich znam, to zamieszaliby coś w smaku dorzucając jakąś zaskakującą przyprawę lub składnik. Tymczasem u mnie czysta prostota. Maślane ciasto kruche muśnięte cytrusowym musem dyniowym, a na to sezonowe owoce: kosteczki jabłek, plasterki persymony, cząstki pomarańczy. Posypane płatkami migdałowymi i oblane miodem.

_MG_6483 - Kopia

Przygotuj ciasto kruche:

350 g mąki

200 g zimnego masła

100 g brązowego cukru

1 jajko

Mąkę zmieszaj z cukrem, dodaj masło pokrojone w kilka kostek. Posiekaj mąkę z masłem, aż jego kawałki będą wielkości zielonego groszku. Dodaj jajko i  zagnieć szybko ciasto. Podziel je na dwie części, uformuj z ich kule, a następnie spłaszcz do postaci dysku. Owiń je folią spożywczą. Jedną porcję schowaj do zamrażarki (na potem), drugą schowaj do lodówki przynajmniej na godzinę.

Schłodzone ciasto rozwałkuj na lekko umączonym blacie na grubość ok 0,5 cm i przy pomocy szklanki wytnij krążki (powinno wyjść ok 10 sztuk). Ułóż je ba blasze wyłożonej papierem do pieczenia, i wstaw do zamrażarki na 15 minut. Podpiecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok 12 minut na lekko złoty kolor. Pozostaw do ostygnięcia. Kiedy ciasto będzie się chłodzić przygotuj mus dyniowy i owoce:

4 łyżki pure dyniowego

3 łyżki cukru

sok z 1 pomarańczy

sok z 1 cytryny

1/2 łyżeczki przyprawy do piernika

1 jabłko, 1 persymona, 1 pomarańcza, 2 figi

płatki migdałowe

miód

Puree dyniowe umieść w garnuszku. Dodaj pozostałe składniki i dobrze zamieszaj. Wstaw garnuszek na ogień i raz po raz mieszając gotuj do momentu, aż prawie wszystkie płyny odparują, a mus nabierze konsystencji gęstego sosu. Odstaw do lekkiego przestygnięcia. Jabłka pokrój w drobną kostkę, skrop je sokiem z cytryny. Persymonę przekrój na pół i pokrój w możliwie najcieńsze plasterki.  Pomarańczę wyfiletuj na drobne cząstki.Każdy krążek ciasta kruchego posmaruj łyżeczką musu dyniowego. Zaaranżuj owoce – kosteczki jabłek na jednej połowie, złożone w trzy i wywinięte plasterki persymony, jedną cząstkę pomarańczy. Skrop je miodem, posyp pokruszonymi płatkami migdałowymi. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekaj przez ok 10 minut, aby owoce zmiękły. Upieczonym ciasteczkom daj dobrze wystygnąć.Dołóż jeszcze po kawałeczku świeżej figi, posyp szczyptą cynamonu.Smacznego!

_MG_6487

_MG_6486

_MG_6489

_MG_6498