Labneh – domowy serek jogurtowy

Po domowym mascarpone nadszedł czas na kolejne starcie z chałupniczym serowarstwem. W dzisiejszym odcinku dowiecie się jak serek jogurtowy na bliskim wschodzie labnehem zwanym.

 

Aby zrobić domowy serek będziecie potrzebowali:

1 kg jogurtu greckiego

szczyptę soli

kawałek muślinu (ewentualnie jałowej gazy opatrunkowej)

 

Tak się składa, że wszystkie rzeczy akurat mam pod ręką. Robię co następuję: jogurt mieszam z solą. W sitku umieszczam podwójną strefę gazy, wlewam jogurt. Sitko stawiam na misce, całość owijam folią spożywczą i wstawiam do lodówki na 24h.

Po 24 godzinach odwijam bambetle. Z miski wylewam wody, które w międzyczasie odeszły jogurtowi. Na tym etapie jogurt nieco zgęstniał, można go stosować na przykład do zrobienia bardziej kremowego niż zazwyczaj tzatiki. Ale ponieważ chcemy mieć serek w kulkach, więc przewijamy jogurt, czyli przemoczoną serwatką gazę zastępujemy gazą suchą. Sitko znowu ląduje na misce, i znowu na 24 lub 42 do lodówki. Zależy od cierpliwości.

Kiedy jogurt odsiedzi swoje, można go albo zostawić w spokoju i rozsmarować na chlebie. Albo zrobić zeń kuleczki, które umieściwszy w naczyniu zalejemy oliwą i doprawimy ulubionymi ziołami. Decyzja należy do ciebie, a ja dziękuję za uwagę.