Karmelowa szarlotka z pianką

_MG_6648-2

W San Francisco nastała pora deszczowa. Pada już od dobrych kilku dni. Mocno i nieustępliwie. Odkąd przeprowadziliśmy się tutaj na palcach jednej ręki mogłabym policzyć mokre dni. Do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja, ale nie ma się co skarżyć. Woda jest bardzo potrzebna, a przymusowy areszt w domu to całkiem przyjemna sprawa. Z puzzlami, muzyką, dobrą herbatą i kawałkiem domowej szarlotki.

Mam wyraźne dyrektywy od mojego męża w kwestii szarlotki. Ma być prosto, bez udziwnień. Staram się o nich pamiętać, jednak i one nie są w stanie powstrzymać mnie przed drobnymi eksperymentami. Do zrobienia dzisiejszej szarlotki użyłam ciemnego trzcinowego cukru muscovado, zarówno do ciasta jak i jabłek. Cukier trzcinowy o różnym stopniu rafinacji to standard w tutejszych sklepach. Wiem, że w Warszawie bez problemu można go dostać w Marx&Spencer. Jeżeli nie możecie go kupić, zastosujcie brązową demerarę. Pokrojone w grubą kostkę owoce duszę w brązowym karmelu z dodatkiem esencji waniliowej. Wydaje mi się, że teraz już zawsze będę tak robić, a już na pewno nie mogę się doczekać, aby wsadzić te karmelizowane jabłka do ciasta z szarlotki orzechowej. Ale nawet i bez niego szarlotka wychodzi ekstra. Karmelowe, lekko przypalone nuty są bardzo bliskie mojemu sercu. Fajny patent, aby maślanej szarlotce dodać trochę charakteru.

_MG_6673

 

Karmelowa szarlotka z pianką (forma 20 cm)

1,5 szklanki mąki

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

4 żółtka

3 białka + 3 łyżki białego cukru

1/2 szklanki brązowego cukru muscovado + 4 łyżki

100 g masła + 3 łyżki

3 jabłka (twarde i kwaśne)

sok a 1/2 cytryny

2 łyżki esencji waniliowej

Do miski wsyp mąkę, dodaj proszek do pieczenia i przemieszaj wszystko. Dodaj masło pokrojone w kostkę i rozetrzyj je palcami z mąką. Wsyp cukier, przemieszaj z mąką, a następnie dodaj żółtka i szybko zagnieć ciasto. Odłóż jedną trzecią na bok, a pozostałym wylep spód i boki tortownicy, staraj się dojść dość wysoko. Tortownicę i odłożone ciasto schowaj do lodówki przygotuj jabłka.

Jabłka pokrój w dość grubą kostkę. Na patelni rozpuść masło i dodaj cukier. Mieszaj wszystki nieustannie do momentu, aż cukier się rozpuści ( w przypadku miękkiego cukru muscovado pójdzie to dosyć szybko, około 3 minuty). Dodaj jabłka i wymieszaj je dokładnie z karmelem. Wlej esencję waniliową i sok z cytryny. Duś jabłka przez ok 15 minut. Aż cały sok który puściły owoce zmieni się w gęsty, brązowy syrop oblepiający kawałki jabłek. Zdejmij jabłka z ognia i pozostaw do ostygnięcia.

Białka ubij z cukrem na sztywną pianę. Jabłka przełóż do formy ze schłodzonym ciastem, wyłóż na nie ubitą pianę z białek, posyp pozostałym, pokruszonym ciastem. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok 45 minut.

Smacznego!

_MG_6656

_MG_6651

 

 

Szarlotka waniliowo – migdałowa

szarlotka migdałowo - waniliowa

A upieczesz mi jakieś ciasto? Jakieś takie proste. Murzynka, albo szarlotkę. O,szarlotkę. Tylko taką zwykłą. Bez rabarbaru, rozmarynu lub innych udziwnień. Na szczęście termin „zwykła szarlotka” też daje pewne pole do popisu. Do kruchego z najlepszego masła mielone migdały, laska wanilii do jabłek i ciasta.  I wszyscy bardzo, ale to bardzo zadowoleni.

szarlotka migdałowo - waniliowa

Szarlotka waniliowo – migdałowa (1 blaszka)

1,5 szklanki mąki

1 szklanka mielonych migdałów

250 g masła

3 żółtka + 1 żółtko (do posmarowania wierzchu szarlotki)

100 g cukru pudru

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 laska wanilii

2,5 kg bardzo twardych jabłek (u mnie odmiana fuji) + 2 łyżki masła+ 2 łyżki cukru

Mąkę zmieszaj ze zmielonymi migdałami, cukrem pudrem, solą, proszkiem do pieczenia i nasionkami z połowy laski wanilii. Dodaj masło pokrojone w kostkę i posiekaj je z mąką, ewentualnie rozetrzyj palcami tak, aby dobrze połączyło się z mąką. Dodaj żółtka i szybko zagnieć ciasto. Podziel je na dwie części, każdą owiń w folię spożywczą, spłaszcz do postaci dysku i schowaj do lodówki na przynajmniej pół godziny.

Jabłka obierz ze skórki i pokrój w drobną kostkę. W garnku rozpuść 2 łyżki masła, dodaj jabłka i ziarenka z połowy wanilii . Smaż na średnim ogniu przez ok 15 minut, aż jabłka wyraźnie zmiękną. Odstaw na bok.

Blaszkę (prostokątną 20×30 cm)  wyłóż papierem do pieczenia. Wyciągnij jedną porcję ciasta i rozwałkuj na prostokąt o wielkości blachy. Tak samo postąp z drugą porcją ciasta, najlepiej przed pieczeniem, dzięki czemu będziesz mógł wyrównać ją w blasze. Blaszkę wyłóż jedną porcją papieru do pieczenia, dobrze ją ponakłuwaj i podpiecz przez 15 minut w 180 stopniach. Następnie wyłóż jabłka na podpieczone ciasto, równomiernie je rozprowadź, wyrównaj i przykryj drugą porcją ciasta. Wierzch również ponakłuwaj, a następnie posmaruj roztrzepanym jajkiem. Piecz przez 20 – 25 minut, do momentu aż wierzch ciasta pięknie się zezłoci. Upieczone ciasto wyjmij z piekarnika, przestudź i posyp cukrem pudrem, kiedy będzie jeszcze lekko ciepłe.

Smacznego!

szarlotka migdałowo - waniliowa

szarlotka migdałowo - waniliowa

Jabłecznik z semoliną

_MG_3045

Skończył się styczeń, skończył się mój okres ochronny. Wraz z końcem roku otrzymałam pozwolenie na pracę i czas za czymś się rozejrzeć.  Nie ukrywam, że chciałabym wykorzystać jakoś to, że jestem gdzie jestem. Mam pewne marzenia, które zamiast napędzać, na razie bardziej mnie stresują, bo mimo całej swojej pasji i miłości do tego co robię myślę sobie, że może to wciąż za mało. Moja wiedza jest nieuporządkowana, chaotyczna, tu jest jej więcej, tu nie ma jej w ogóle, typowe dylematy samouka i pasjonaty :) Luty z pewnością przyniesie pewne odpowiedzi, ale nie tylko ze względu na to ten miesiąc zapowiada się ciekawie. Tydzień temu rozpoczął się sezon gości i odwiedzin. Niektórzy wpadają tu tylko przelotem, niektórzy zatrzymają się na troszkę dłużej, z niektórymi mam nadzieję zobaczyć się w terenie. San Francisco to koniec świata, więc niebywałą radością napawa mnie wizja tych spotkań. No i będzie dla kogo gotować. Przynajmniej na dzień dobry, bo przecież nie będę konkurować z tutejszymi jadłodajniami, które mają do zaoferowania tyle, że czasami samej chodzi mi po głowie rzucenie gotowania i przerzucenia się na stołowanie na mieście.

Dla naszych pierwszych gości, dla których San Francisco było tylko krótkim przystankiem w podróży po Stanach Zjednoczonej upiekłam jabłecznik. Wyciągnęłam go z pieca na chwilę przed ich przyjściem, więc przy krojeniu nieco się rozpadał. Jeżeli chodzi o ciasta z jabłkami, to naprawdę mogłabym sobie dać spokój z eksperymentami, ale jak przychodzi co do czego, to nie mogę się powstrzymać. Tym razem ciasto kruche zagniotłam ze sporym dodatkiem semoliny. Nadała mu ona ciekawej, kruchszej struktury, ale też dzięki niej ciasto zyskało inny, jakby delikatnie słodkawo – mleczny smak. Jabłek tym razem nie dusiłam, cienko pokrojone plastry wymieszałam z cukrem, aby puściły sok. Zagęściłam go mąką, dodając szczyptę cynamonu i wanilii. Dobry wyszedł ten jabłecznik, oj dobry. Zwłaszcza z łyżką kremówki ubitej z wodą pomarańczową, której strużki delikatnie ściekały po całkiem jeszcze ciepłym cieście…

_MG_3041Jabłecznik z semoliną (forma 24 cm)

1 szklanka mąki + 3 łyżki (do zagęszczenia jabłek)

1 szklanka semoliny (lub kaszy mannej)

2/3 szklanki cukru

1/2 łyżeczki soli

200 g masła

2 żółtka

7 dużych, twardych jabłek

sok z 1 cytryny

3 łyżki cukru

1/2 łyżeczki cynamonu

1 żółtko + 1 łyżka mleka (do posmarowania wierzchu)

ziarenka z 1/2 laskii wanilii

Mąkę zmieszaj z semoliną i solą. Dodaj masło pokrojone w drobną kostkę i rozetrzyj je z mąką, aż razem utworzą jakby kruszonkę. Dodaj cukier, przemieszaj i następnie dwa żółtka. Szybko zagnieć ciasto. Odbierz 1/3 ciasta i włóż do lodówki. Pozostałym wyłóż spód i boki formy (możesz też je schłodzić i rozwałkować) dość wysoko, gęsto nakłuj widelcem (także boki) i schowaj do lodówki na godzinę, lub zamrażarki na 30 minut. Następnie podpiecz w 180 stopniach przez ok 10 minut (nie ma potrzeby obciążania ciasta).

Jabłka obierz ze skórki pozbaw ogryzka i pokrój na cienkie paski. Dodaj cukier, sok z cytryny, cynamon i wanilię i wszystko dokładnie wymieszaj. Odstaw na 15 minut, po tym czasie dodaj 3 łyżki mąki i raz jeszcze wszystko dokładnie wymieszaj. Tak przygotowanymi jabłkami wypełnij blaszkę. Dociśnij je dobrze, aby zmieściły się wszystkie. Pozostałą część ciasta rozwałkuj i potnij na paski, ułóż z nich kratkę na wierzchu ciasta. Posmaruj ją żółtkiem zmieszanym z łyżką mleka. Piecz na złoty kolor, przez ok 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po upieczeniu lekko przestudź.

Smacznego!

jabłecznik z semoliną

_MG_3054

jabłecznik z semoliną

Maślany jabłecznik z pianką

maślany jabłecznik z pianką

W zeszłym tygodniu, dzień po dniu odbyły się dwa najważniejsze amerykańskie święta: Thanksgiving i Black Friday ;) Jak na nowych przybyszy przystało, całemu temu szaleństwu przyglądaliśmy się z boku darując sobie jeszcze tym razem pieczenie indyka i polowanie na przeceny. Dodatkowe dwa dni wolnego wykorzystaliśmy na lepsze poznanie najbliższej okolicy, a prawdziwe świętowanie odkładamy na Boże Narodzenie.

To miał być uroczy piknik na plaży, z domowymi kanapkami, świeżo upieczonym ciastem i herbatą z termosu. Kiedy wyjeżdżaliśmy z domu ptaki ćwierkały radośnie, a słońca było tyle, aby kurtkę położyć na tylnym siedzeniu. Niestety, kiedy wynurzyliśmy się zza ostatniego zakrętu zupełnie niespodziewanie zostaliśmy zaatakowani przez szarą i wilgotną mgłę. Sceneria pikniku na plaży zamieniła się w piknik w samochodzie na parkingu przy plaży. Ale i tak wszystko smakowało cudownie, zwłaszcza po czterech godzinach hasania po nie takich znowu niskich pagórkach, które na mgłę pozwalały spojrzeć nieco z góry ;)

maślany jabłecznik z pianką

Jabłecznik, który upiekłam na nasz piknik to szybkie i łatwe ciasto w duchu retro. Powstało na zamówienie mojego męża, który poprosił, aby było jak najprościej i bez żadnego kombinowania z dodatkowymi smakami. Tak też zrobiłam. Umiarkowanie słodkie kruche ciasto z waniliowymi jabłkami uduszonymi na maśle, skrytymi pod bezową pianką. Tak delikatne i kruche, że wprost topiło się ustach.

maślany jabłecznik z piankąMaślany jabłecznik z pianką

30 g masła

7 dużych, twardych jabłek

sok z 1 cytryny

1 laska wanilii (lub 1 opakowanie cukru waniliowego)

2 łyżki rodzynek

Jabłka obierz i pokrój w drobną kostkę. Na patelni rozpuść masło. Dodaj jabłka, sok z cytryny i ziarenka wyskrobane z laski wanilii. Raz po raz mieszając, smaż jabłka przez ok 10 minut. Część się rozpadnie, część zachowa kształt. Dodaj rodzynki i przemieszaj z nimi jabłka. Odłóż je na bok do ostygnięcia. Przygotuj ciasto:

350 g mąki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

170 g masła

100 g cukru

4 żółtka

2 łyżki kwaśnej śmietany

4 białka + szklanka cukru (na pianę)

2 łyżki płatków migdałowych

Mąkę zmieszaj z cukrem (100g) i proszkiem do pieczenia. Dodaj masło pokrojone w kostkę i drobno posiekaj je z mąką. Dodaj żółtka i śmietanę, szybko zagnieć ciasto i uformuj je w kulę. Odbierz jedną trzecią, owiń ją w folię i schowaj na chwilę do zamrażarki. Pozostałym ciastem wyłóż równomiernie blaszkę (20x30cm).

Białka ubij na sztywno, pod koniec ubijania dodaj szklankę cukru. Miksuj do momentu, aż cukier całkowicie się rozpuści, a piana stanie się lśniąca.

Uprażone jabłka rozłóż równomiernie na cieście. Na jabłkach rozsmaruj ubitą pianę. Na pianę zetrzyj schłodzone ciasto. Całość posyp płatkami migdałowymi. Piecz przez ok 45 – 50 minut w piekarniku nagrzanym do 165 stopni. Po upieczeniu dobrze wystudź.

Smacznego!

maślany jabłecznik z pianką

maślany jabłecznik z pianką