Pudding chia z truskawek i rabarbaru

_MG_0673

Sezon na truskawki trwa tutaj praktycznie przez cały rok. Są piękne, czerwone, bardzo słodkie i aromatyczne. Wprost esencjonalne. W Polsce truskawkowe szaleństwo pewnie powoli przygasa, choć dopiero niedawno się zaczęło. I myślę sobie, że to ulotne zjawisko ma w sobie coś pięknego. Kiedy na coś czekamy tak bardzo, a potem zatracamy się w tym bez reszty, póki trwa. Kupujecie je całymi łubiankami, może czasami zaklniecie pod nosem, że są wodniste, mają dużo piachu, albo sprytny handlarz wykiwał Was wysypując na wierzch piękne, które przysłonią te mniej piękne, zgniłe. Ale te ulotne truskawki będą smakowały o wiele lepiej od tych najsłodszych, dostępnych na zawołanie, bo ta chwilowość też nadaje truskawkom dodatkowego smaku.

_MG_0671

Jest jeszcze trochę czasu póki rabarbar na bazarkach leży w skrzynkach obok truskawek. Możecie ten sprawdzony duet sprawić sobie na śniadanie w postaci puddingu. Bo wiecie, nasionek chia nie trzeba zjadać tylko z mlekiem kokosowym ;) Przepis na ten pudding znalazłam na pięknym blogu The Year In Food, na którym roi się wprost od spontanicznych i sezonowych przepisów. Zaledwie przed chwilą ukazała się książka jego autorki – Kimberley Hasselbrink i już nie mogę się doczekać aż pochwycę ją w swoje ręce. Miłością do tego puddingu zapałałam od pierwszego wejrzenia. To taka pyszna legumina (pamiętacie takie słowo :) lekko kwaśna, szalenie truskawkowa. Nasionka chia pięknie ją zagęszczają, i dodają super tekstury.  Jakby to były pesteczki z truskawek, albo malin.  Myślcie o takim puddingu patrząc też na inne owoce – truskawki zaraz się skończą, ale nastaną morele czy jabłka. Wystarczy je lekko poddusić, by puściły sok, a potem dosypać trochę chia i odstawić na noc. Doskonała pomysł na śniadanie, lub lekką owocową kolację.

puddinc

Pudding chia z truskawek i rabarbaru (2 porcje)

4 kłącza rabarbaru

ok 300 g truskawek

1/4 szklanki wody

3 łyżki brązowego cukru (lub 1/4 szklanki miodu)

1/2 laski wanilii

sok z 1/2 cytryny (pominęłam)

1/4 szklanki nasion chia

Rabarbar potnij na kawałki, truskawki rówież. Umieść w garnku, dodaj wodę, cukier i ziarenka wyskrobane z wanilii. Gotuj przez kilkanaście minut, aż rabarbar zmięknie a truskawki się rozpadną. Przemieszaj wszystko dobrze, zestaw z ognia. Kiedy mikstura ostygnie wsyp nasionka chia i dobrze wszystko zamieszaj. Schowaj do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Podawaj ze świeżymi owocami oraz orzechami.

Smacznego!

_MG_0674

Kokosowy pudding z nasionek chia

_MG_9122

Lista dobroczynnych właściwości ziaren chia nie ma końca. Robią nam tyle dobrego, że aż dziw, że nie sprzedaje się ich na receptę ;) Same w sobie są bez smaku, ale mają jedną ciekawą właściwość. Niczym mrówki dźwigające na swoich plecach ciężkie kawałki drewna wielokrotnie przewyższające masę ich ciała ziarenka chia potrafią pochłonąć ilość wody niemal dziewięciokrotnie większą niż ważą same. Dodane do płynu wiążą go w jakby galaretkę, podobnie niczym siemię lniane, ale jest od niego dużo bardziej neutralne w smaku.

Przekonajcie się o sile tych niepozornych ziarenek choćby przy pomocy puddingu kokosowego. Zmieszanie chia z mlekiem kokosowym to jedno z najbardziej popularnych zastosowań chia. I choć na opakowaniu jest napisane, aby po prostu wymieszać jedno i drugie w odpowiedniej proporcji, to jednak nie jest to dobry pomysł, chyba że lubimy gęste mleko kokosowe bez wyraźnego smaku. Dzisiaj przepis na podkręcony pudding chia – z mlekiem kokosowym aromatyzowanym trawą cytrynową, lekko słodki, lekko kwaśny, idealny ;)

_MG_9117

Kokosowy pudding z nasionek chia ( 2 porcje)

1/4 szklanki nasionek chia

400 ml mleczka kokosowego

1 źdźbło trawy cytrynowej

1 limonka

2 łyżki brązowego cukru

2 łyżki malibu (opcjonalnie ;) )

maliny + wiórki kokosowe (do dekoracji)

Wlej do garnka mleko kokosowe, zmiażdż trawę cytrynową i dodaj do mleka. Doprowadź mleko do wrzenia, gotuj przez kilka minut, aż trochę odparuje (powinno zostać lekko ponad szklankę). NAstępnie wyłącz je i pozostaw z trawą cytrynową na przynajmniej 30 minut. W tym czasie mleko ostygnie i przeniknie dogłębnie aromatem trawy cytrynowej. Posłódź mleko, dodaj skórkę otartą z limonki, a następnie wyciśnij z niej sok. Wymieszaj wszystko dokładnie, dosłódź jeżeli mleko jest za mało słodkie. Możesz dodać malibu, ale pamiętaj, że ten alkohol nie wyparuje ;)

Do garnuszka wsyp nasiona chia. Dobrze zamieszaj i odstaw na bok na kwadrans. Po tym czasie ponownie zamieszaj pudding i pozostaw na kolejne 15 minut. Po tym czasie przełóż pudding do naczynek i wstaw do lodówki na całą noc. Podawaj ze świeżymi malinami, wiórkami kokosowymi i/lub białej czekolady ;)

Smacznego!

_MG_9144

Super zdrowa pomarańczowa granola z quinoa i ziarenkami chia

granola z quinoa i ziarenkami chia

Bardzo dawno nie piekłam granoli. Tak dawno, że kiedy będąc ostatnio w kawiarni zobaczyłam słoiczki z granolą przygotowane do zalania mlekiem, poczułam że najwyższy czas zrobić ją w domu. Na blogu było jej całkiem sporo. Była granola czekoladowa, idealna granola z migdałami i miodem, czy bogata w różne składniki granola z piekarni Flour. Wszystkie pyszne, chrupkie, słodkie i niestety dość kaloryczne. Dla tego dzisiejsza propozycja będzie nieco odchudzona, co nie oznacza że mniej smaczna.

Dużo się mówi ostatnio o super – foods, czyli o grupie produktów mających wyjątkowo dobroczynne działanie dla naszego organizmu. W tej granoli odnajdziemy trzy z nich: płatki owsiane, błonnikową bombę w postaci nasionek chia oraz słynną, dobrą na wszystko komosę ryżową. Do granoli zazwyczaj dodaje się dużo oleju i cukru, aby granola pięknie się zrumieniła w trakcie pieczenia. Tym razem jednak znacznie obniżymy jej słodycz dodając tylko trochę miodu. Osoby, które wolą granolę słodszą mogą dodać go trochę więcej, lub wspomóc granolę cukrem. Choć najlepiej byłoby do upieczonej i przestudzonej granoli dodać trochę rodzynków lub suszonej żurawiny.

Kiedy zalejemy płatki owsiane sokiem pomarańczowym, będą się wydawały zbyt mokre, wręcz papkowate. Spokojnie. Powolne pieczenie wysuszy je do idealnej, sypkiej konsystencji. Pamiętajcie tylko, aby nie włączać termoobiegu (przypali ją raz dwa) i raz na kilka minut (zwłaszcza pod koniec pieczenia) zaglądać do swojej granoli i mieszać ją dokładnie, aby mogła się równomiernie zezłocić. Swoją granolę piekłam dość długo, bo prawie godzinę w 180 stopniach, ale ja mam piekarnik gazowy, bez górnej grzałki, więc wszystko w nim piecze się troszkę dłużej.

Granola w smaku jest delikatnie pomarańczowa i umiarkowanie słodka. Jest sypka i bardzo chrupka (dzięki quinoa i chia). Podgryzanie jej między posiłkami może obyć się bez większych wyrzutów sumienia. Z podanej porcji wychodzi nieco ponad litrowy słój. W sam raz na tydzień bardzo zdrowych śniadań i niegroźnych przekąsek w trakcie dnia :)

granola z quinoa i ziarenkami chia

Super zdrowa pomarańczowa granola z quinoa i ziarenkami chia

1,5 szklanki płatków owsianych górskich

1 szklanka migdałów

1/2 szklanka nasionek chia

1/2 szklanki ugotowanego quinoa

1 szklanka świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego (z ok. 2 dużych pomarańczy)

skórka otarta z 2 pomarańczy

2 łyżki wody pomarańczowej (opcjonalnie)

3 łyżki oliwy

3 łyżki miodu

1/2 łyżeczki soli

W garnuszku zmieszaj ze sobą sok pomarańczowy, wodę z kwiatów pomarańczy, skórkę pomarańczową, oliwę i miód. Do miski wsyp płatki owsiane, quinoa, chia, migdały i sól. Zalej je płynem z garnuszka, dobrze wymieszaj i odstaw na 10 minut.

Piekarnik nagrzej do 170 stopni. Wysyp granolę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wsadź do piekarnika. Piecz przez 20 minut, potem wyciągnij blaszkę i dobrze przemieszaj granolę. Wstaw na kolejne 10 minut i znowu dobrze przemieszaj. Powtarzaj mieszanie w kilkuminutowych odstępach do momentu, aż granola równomiernie się zezłoci. Pozostaw ją do ostygnięcia, raz na jakiś czas mieszając, aby stała się idealnie sypka. Do przestudzonej granoli możesz dodać rodzynki lub inne suszone owoce, które dadzą granoli więcej słodyczy.

Po upieczeniu przesyp granolę do słoika. Szczelnie przechowywana postoi nawet 2 tygodnie.

Smacznego!

granola z quinoa i ziarenkami chia