Strawbery meringue icecream

Dni na Roztoczu mięły sielsko i leniwie. Ale jak to mówią: święta święta i po świętach. Czas spakować manatki i ruszać dalej. Następny przystanek: Warszawa. Tylko półtora dnia. To bardzo mało, za mało żeby spotkać się ze wszystkimi i odwiedzić wszystkie miejsca a w międzyczasie załatwić ostatnie rzeczy przed wyjazdem. Ale. Nie można mieć wszystkiego. Na pewno będzie Charlotte, na pewno będzie SAM, a skoro już pofatyguję się do najgorętszego obecnie miejsca na kulinarnej mapie Warszawy, to na pewno bajgla zagryzę lodem na patyku w ledwo co otworzonym lokalu.

Bardzo jestem ciekawa tych lodów, wyglądają bardzo przyjemnie, ciekawe jak smakują. W kwestii lodów, nie ukrywam, mam bardzo wysokie wymagania. Lody mleczne już dawno przestały mi smakować, im gęstsze i kremowe, tym lepiej. W Warszawie mam swoje ulubione lodziarnie, do których chodzę tylko po to, aby zjeść jeden smak. Do Limoni na pistacjowe, do lodziarni u zbiegu ul. Długiej i Mostowej na śmietankowe z bezą i karmelem. Zawsze dwie gałki ;) Z lodów w pudełku wielbię czekoladowe Grycana i strawberry – cheesecake firmy Haagen – Dazs.

Nie wiem skąd moi znajomi wiedzieli, ale na pożegnalnym przyjęciu dostałam od nich maszynkę do domowej produkcji lodów. Od dawna marzyłam o takim urządzeniu, ale jakoś nigdy się nie składało. Kiedy tylko właściciel wstawił mi nam do praskiego mieszkania lodówkę, od razu wsadziłam do niej wkład i na drugi dzień zrobiłam swoje pierwsze lody o smaku tiramisu. Wyszły pyszne, chociaż muszę je jeszcze trochę dopracować. W międzyczasie koleżanka przywiozła mi z Polski moje zamówienie amazonowe, w którym znajdowały się dwie książki o lodach – The Icecreamist oraz Sweet Cream and Sugar Cones. Po przestudiowaniu obydwu stwierdziłam jedno – robienie lodów jest banalnie proste, a znając przepis na krem angielski – bazę lodów – można dać upust swojej lodowej fantazji, mnożyć smaki i kombinacje w nieskończoność. I otrzymać lody nieustępujące w niczym tym ze swoich ulubionych lodziarni.

Lody truskawkowo – bezowe powstały trochę przez przypadek. Lody truskawkowe zrobiłam mniej więcej na bazie przepisu z The Icecreamist. Z pozostałych białek upiekłam dwie małe bezy, na których chciałam podać lody. Ale potem pomyślałam, że przecież bezy można dodać do środka i wzbogacić lodową teksturę. W momencie w którym spróbowałam ich po raz pierwszy strawberry – cheescake przestały być moim faworytem…

 

200 ml śmietany kremówki

150 ml mleka

3 jajka (żółtka + białka)

400 g truskawek (mogą być mrożone)

50g + 50g cukru

1 laska wanilii

Żółtka utrzyj z 50 g cukru do białości. Do garnuszka wlej śmietanę i mleko. Laskę z połowy wanilii przetnij wzdłuż, wyskrob ziarenka z połowy i dodaj do śmietany. Zawartość garnuszka doprowadź do wrzenia, zdejmij z ognia. W trzech porcjach wlej gorącą śmietankę do otartych żółtek, mieszając nieustannie trzepaczką balonową, aby nie dopuścić do ścięcia żółtek. Kiedy wszystko dobrze wymieszaj, przelej zawartość miski z powrotem do garnka i podgrzewaj na małym ogniu do momentu aż masa lekko zgęstnieje. Zdejmij z ognia, pozostaw do ostygnięcia i włóż do lodówki na kilka godzin, najlepiej całą noc.

Truskawki rozdrobnij i zasyp cukrem. Dodaj pozostały cukier i ziarenka z wanilii. Podgrzewaj na ogniu do momentu aż owoce się lekko rozpadną a z cukier zamieni się w gęsty syrop. Zdejmij z ognia, pozostaw do ostygnięcia i włóż do lodówki na kilka godzin najlepiej całą noc.

Następnego połącz krem angielski z duszonymi truskawkami. Przelej całość do maszynki do lodów i postępuj z godnie z instrukcjami producenta.

Białka ubij na sztywno, dodaj pół szklanki cukru. Miksuj do momentu otrzymania sztywnej piany. Z piany uformuj dwie bezy. Piecze je przez 5 minut w 170 stopniach i dopiekaj przez 40 minut w 150. Kiedy ostygną wkrusz je i delikatnie wmieszaj do świeżej masy lodowej zanim ta zdąży dobrze zastygnąć. Podawaj ze świeżymi truskawkami, skropione gęstym octem balsamicznym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>