Spokojna 15 – ich sekretem jest ciasto.

Ulica Spokojna to jedna z moich ulubionych warszawskich uliczek. W zasadzie to nawet nie ulica a bardziej ślepa aleja ciągnąca się wzdłuż powązkowskiego muru, otulona monumentalnymi drzewami i starą zabudową. Jeżeli wierzyć internetowym źródłom ulica Spokojna została wytyczona na miejscu zwanym Kaźnicą – miejscu gdzie dokonywały się wyroki śmierci, mieszkał hycel, który uśmiercał bezpańskie psy. Ale nie o tym…

Na samym końcu Spokojnej, pod numerem 15 mieście się przeurocze miejsce – pizzeria (nomen omen) Spokojna 15.

 

Bardzo żałuję, że trafiłam tam u schyłku lata. Na przestrzeń jaką zajmuje Spokojna 15 składają się XIX wieczne zabudowania należące do Akademii Sztuk Pięknych, rozległy brukowany dziedziniec i wysoki mur okalający teren. W piękną pogodę chciałoby się przesiadywać tu godzinami. I po malutku, sukcesywnie, przejść przez całe menu, które kusi rozmaitymi pozycjami z kuchni terenów środziemnomorskich.

 

 

W karcie znajdziemy szereg włoskich przekąsek – foccacie, caprese, bruschetty. Te ostatnie, w innych miejscach zazwyczaj podawane w komplecie tutaj możemy rozdzielić – wziąć albo jedną lub dwie. Opcja albo na mały głód, albo na wypróbowanie różnych propozycji. Wzięliśmy zatem klasyczną – z pomidorkami i bazylią oraz nieco mniej klasyczną – z suszonymi pomidorami i mozarellą. Obydwie pyszne. Z przekąsek pozwoliłam sobie jeszcze na fetę zapiekaną z pomidorami – bardzo smaczna, tylko nie wiem co bardziej puściło wodę w trakcie zapiekania – pomidory, feta, a może mozarella,  bo zapiekanka zrobiła się nieco zupowata. Ale nic to – najważniejsze że smaczna :)

 

 

Chętnie sprawdziłabym jak Spokojna 15 radzi sobie z sałatami i makaronami. Bardzo korciło mnie, aby zamówić gnocchi. Ale będąc na Spokojnej nie można nie spróbować pizzy, która słynie ze swojego cieniutkiego, delikatnego i bardzo chrupiącego ciasta. Ja wzięłam małą z szynką parmeńską i ruccolą, mój mąż z oliwkami i tuńczykiem. Och jak znowu zrobiło się pysznie. Faktycznie – ciasto jest wyjątkowe, zwraca uwagę, chciałabym poznać jego sekret.

 

 

Z deserem nawet nie próbowałam się mierzyć. Porcje były na tyle hojne, że za dolci posłużyła mi woda z miodem i miętą popijana do posiłku. Rachunek także nie wybił mnie z błogostanu. Świetne to miejsce – klimatyczne i prowadzone z pasją. Takie lubię najbardziej.

 

Spokojna 15 – food & friends

ul. Spokojna 15, czynne codziennie 12 – 22

strona www

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>