Sobotnie Delizie…

Z zadumy nad świeżo upieczonym bochenkiem chleba oliwkowego wyrwał mnie telefon wzruszonego szefa, który zadzwonił by opowiedzieć mi o niezwykłej kolacji, którą odbył poprzedniego wieczoru z przyjaciółmi. W rozgorączkowanym słowotoku często padały słowa: trufle, musisz, wyjątkowe, najlepsze…

Pół godziny później miałam się spotkać ze znajomymi. Chcieliśmy odwiedzić nowo powstałą miejscówkę o wdzięcznej nazwie Bułkę przez bibułkę i spróbować tamtejszych kanapek. Nietrudno się jednak domyślić, że dysponując tak potężną rekomendacją szybciutko zrewidowaliśmy plany. Zamiast jedzenia bułek odbyliśmy szybką kawę i czem prędzej z Mokotowa przenieśliśmy się do Centrum. Bułce poprzysięgam wrócić, bo pierwsze wrażenie wywarła dobre…

Dziś po raz pierwszy jadłam trufle. Na początku podane na zapiekanym truflowym serku ricotta, potem wypełniające aksamitne gnocchi. Próbowałam z talerza naprzeciwko genialnego carpaccio i pysznej parmeńskiej skrywającej ciepłe karczochy. Te same znajdowały się w paście z krewetkami. A na naszym stole domowe wstążki wiły się z kalmarami i pak choi. W finale wzięły udział trzy desery: szałwiowy brulee, suflet z lodami i muszę podać długą nazwę, żeby nie pominąć absolutnie niczego: mus z białej czekolady i orzechów laskowych aromatyzowany tymiankiem, polany gorącym espresso…  Te i inne Delizie znajdziecie na Hożej 58, tuż przy skrzyżowaniu z Poznańską.

 

 

 

Delizia

ul. Hoża 56

http://www.delizia.com.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>