Śniadania mistrzów – omlet korykański.

Jestem z tych, co nie wychodzą z domu zanim nie zjedzą śniadania. To taki poranny rytuał – dobre coś na talerzu i przegląd plotkarskiej prasy internetowej. Wiadomości muszą być lekkostrawne, śniadanie zaś pożywne. Omlet korsykański robił kto? Nigella! :)) Zapadł mi na pamięci, bo mięta obficie rozrasta mi się na balkonie ( kiedyś pokażę wam mój ziołowy „ogród”) a tak się złożyło, że kozi serek przywiozłam z wycieczki do Kazimierza Dolnego, zamiast tamtejszych kogutów. Omlet jest bardzo intensywny smakowo, ale i orzeźwiający. No i mogą go jeść Dukanowcy, jeżeli zrezygnują z masła na rzecz kapki margarynki :)))

 

omlet korsykański


2 jajka

2 łyżki masła

50 g twarożku koziego

6 liści mięty

sól, pieprz do smaku

 

Na patelni topimy masło. Krótko podsmażamy na nim poszarpane listki mięty. Kiedy masło zaczyna miętowo pachnieć wylewamy na wszystko rozkłócone dwa jaja.

Do jaj dodajemy pokruszony twarożek kozi. Solimy i pieprzymy wedle uznania. Kiedy omlet zaczyna się lekko ścinać rolujemy go, przez chwilę jeszcze podsmażamy na złoty kolor. Zsuwamy na talerz i posypujemy świeżą miętą. Bon apetit :)

 

PS. Fajniej jest ten omlet robić z większej ilości jaj, wychodzi wtedy bardziej puszysty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>