Sezamowe ciasto ucierane z brzoskwiniami i makiem

_MG_5790

Polubiłam się ostatnio z ciastami ucieranymi. Odkąd mam twardo stojący na blacie mikser odmierzam tylko składniki, (które wyjmuję z lodówki na dwie godziny wcześniej, aby doszły do temperatury pokojowej) i stojąc kilka minut przy maszynie dosypuję i wlewam na przemian kolejne elementy ciasta. Pięć minut, robota skończona, a kuchnia całkiem czysta. Jeżeli zapamięta się mniej więcej proporcje składników ciasta podstawowego, można je wzbogacać i modyfikować do woli. Ostatnio piekłam dużo zarówno ciast jak i cupcake’ów (które są miniaturową formą ciasta ucieranego) na bazie ciasta podstawowego, do którego dodawałam pod koniec różne kombinacje składników. A to surowe wiśnie obsypane mąką, mak i prażone migdały, a to masło orzechowe, tahinę, rodzynki czy świeże owoce. Czasami w zależności od tego co miałam w lodówce, w cieście lądowały wszystkie resztki, bo zawsze będzie jakiś otwarty pojemnik z jogurtem, śmietaną czy resztką mleka. Ciasto ucierane zniesie wiele o ile tylko dodamy składniki w odpowiedniej kolejności, nie będziemy żałować im ucierania (zwłaszcza na pierwszym etapie ucierania masła) i będą miały temperaturę pokojową. Produkty prosto z lodówki to najczęstsza przyczyna zakalca w cieście, także pamiętajcie by ocieplić je odpowiednio wcześnie przed pieczeniem.

_MG_5787

_MG_5806

Po ostatnim pieczeniu zostało mi trochę niewykorzystanych produktów – dwie łyżki tego, pół szklanki tamtego. Trzy ostatnie jajka i nadgryziona brzoskwinia, resztka śmietany. Mąki migdałowej tyle co na spodzie, zawiniątko z garstką pistacji, odsypany mak z poprzednich bułeczek, tahiny na dnie i pół kostki masła. Te wszystkie „trochę” udało się zamknąć w tym placku. Trochę ich zjedliśmy dzisiaj choć wiem, że najlepiej będzie smakował dopiero jutro. Prawda, że wcale nie wygląda jakby powstał z resztek? :)

_MG_5816

Sezamowe ciasto ucierane z brzoskwiniami i makiem (forma 20 cm)

100 g masła w temperaturze pokojowej

2/3 szklanki cukru

4 łyżki tahiny (opcjonalnie)

3 jajka

1 szklanka mąki

1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

2/3 szklanki zmielonych migdałów + 3 łyżki maku

4 łyżki śmietany (lub 6 łyżek mleka)

2 łyżki wody pomarańczowej

1 duża brzoskwinia

lukier + podprażone pistacje (do dekoracji)

Masło dobrze utrzyj z cukrem na puszystą i lekką masę, dodaj tahinę i miksuj jeszcze chwilę. Nie przerywając miksowania dodaj jajka, wbijając następne po tym, jak poprzednie dokładnie połączy się z masą. Do oddzielnej miski przesiej mąkę, dodaj zmielone migdały, sodę i wszystko dobrze wymieszaj. Wsyp 1/3 mikstury do masy maślano – jajecznej i zmiksuj wszystko na gładką masę. Dodaj dwie łyżki śmietany i jedną łyżkę wody pomarańczowej, dalej miksuj. Dodaj następną porcję mąki i kolejno śmietany i wody pomarańczowej. Wsyp ostatnią porcję mąki i miksuj dosłownie chwilę. Masę przelej do natłuszczonej formy (20 cm), wygładź, a na wierzchu połóż plastry brzoskwini lekko je dociśnij.

Piecz w 180 stopniach przez 40 minut, następnie przykryj wierzch ciasta folią aluminiową i dopiekaj jeszcze trzydzieści minut. Ciasto jest upieczone w momencie, w którym wierzch jest sprężysty, a patyczek zanurzony w cieście wychodzi z niego suchy. Pozostaw ciasto do ostygnięcia, następnie polukruj i posyp lekko podprażonymi, drobno posiekanymi pistacjami.

_MG_5811

_MG_5809

_MG_5837

 

13 thoughts on “Sezamowe ciasto ucierane z brzoskwiniami i makiem

  1. mmm… jakie to miłe zobaczyć taką pyszność z samego rana :)
    palce lizać!
    a zdjęcia przepiękne!

  2. If the monetization then drops to $100 I’ll only be able to 
    afford to spend $50 on producing that page of copy. If their claims sound
    too good to be true, they probably are. Nowadays, many so-called SEO solutions are being offered online.

  3. Pomysłowe, rzeczywiście nie wygląda jak z resztek. Tez tak czaami robię :)

  4. A śmietana słodka czy kwaśna? Pysznie wygląda i z gruszkami bym machnęła.

  5. Ciasto wygląda genialnie, nigdy nie powiedziałabym, że na dobrą sprawę powstał z resztek. :)

  6. Jak zwykle piękne zdjęcia, smakowity opis, po prostu mniam. Pozdrawiam.

  7. wspaniałe zdjęcia! bardzo jestem ciekawa smaku tego ciasta… myślę, że byłabym zachwycona :)

  8. This is really interesting, You’re an excessively professional blogger.

    I’ve joined your feed and look forward to in search off extra of your fantastic post.

    Also, I have shared your website in my social networks

  9. Ja też bardzo lubię ciasta ucierane, sa szybkie i smaczne:) A nawiązując do miksera, moja mama zawsze chciała taki stojacy, z misą. W końcu go kupił i używa, ale ja nie mogę się do niego przekonac. Mogę stać ze starym mikserem aż mi ręce nie odpadą (zwłaszcza przy drożdżowym), ale nie potrafie się przyzwyczaic do patrzenia jak nowoczesne cudo pracuje za mnie:)

  10. Do you have any video of that? I’d want to find out more
    details.

  11. Monia, czy tylko ja tak „mam”, że jadłabym „oczami”…..haha….czy inne ludziska też tak mają…….Kurczę napatrzeć się nie można na te twoje fotki…haha…a Ty moja droga od tych pochwał jeszcze gotowa „melting down”….. bo wyczarowałaś obrazkowo -słowne CIASTO….. Wspaniale we wstępie „czaisz się” z tym resztkami… Ja tam wcale bym nie poznała, że ciasto z resztek…haha…gdyby nie zagajenie, cudne zresztą……Poza tym pięknie wpis zatytułowany, naprawdę, nie przesadzam… wystarczy tylko powoli sobie przeczytać i wyobraźnia zaczyna działać: „sezamowe” … i ja od razu mam skojarzenia z Ali-Babą i rozbójnikami…hihi…i dalej czytamy:”ciasto ucierane”…jak to dostojnie brzmi…haha… i…następnie… „z brzoskwiniami i makiem”…haha..to już nasuwa elegancję i coś świątecznego……hihihi….jednym słowem: „MAGIC WORDS”. Po prawdzie to ostatnio coraz więcej takich „cudaków” resztkowych u mnie……. czasami to ze zwykłego
    lenistwa nie chce się iść coś tam dokupić i te „pokręcone ” są pyszne…….I mam tu na myśli nie tylko słodkości…Ja ostatnio z braku mleka użyłam maślanki, której i tak było za mało, więc by płynu się zgadzało dolałam wcześniej zalaną wrzątkiem kawę „inkę” co mi się w kamień w słoiku zamieniła i nijak jej nie można było zużyć…hahaha tylko wyrzucić wraz ze słoikiem, ale ze zwykłych sentymentów, że to polskie i jak toto wyrzucić, więc do ciasta poszło czekoladowego…
    pozdrawiam Cię gorąco, ło matko dziś 31st C było… Ursa, kapsztad…… :-))

  12. Zdjęcia takie obłędne *.*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>