Sernik sezamowy

Bilans kulinarnych zysków i strat wypadłby pewnie na korzyść Czechów gdyby nie dwie palące sprawy. Pierwsza z nich to owoce sezonowe. Przyzwyczajona do zakupów na Hali Mirowskiej, z których wracałam obładowana całym przekrojem tego, co uśmiechało się ze straganów poczułam lekki niepokój, kiedy dowiedziałam się, że z owocami jest w Czechach duży problem. Za sprawą powstałych targów farmerskich jest lepiej niż podobno dwa lata temu, ale to ciągle nie to co u nas. Skromnie reprezentowane owoce z czeskich gospodarstw wciąż pozostają luksusem, a mnie krew czasami zalewa jak widzę, że truskawki w przeliczeniu kosztują złotych szesnaście, a mini tacka malin – dwanaście.

Drugą sprawą, która boli mnie nad wyraz, to brak twarogu sernikowego. Pamiętam doskonale, jak podczas pierwszej wizyty w czeskim supermarkecie próżno wypatrywałam go na półkach. Nie wiem z czego Czesi robią serniki, pewnie z tych obrzydliwych wodnistych twarożków o smaku czczonego mleka, z serka Philadelphia tudzież. Basia z bloga makagigi i 55 pierników zdradziła, że jest jeden rzadko spotykany rodzaj twarogu, który na sernik się nadaje po odpowiednim potraktowaniu blenderem lub maszynka do mielenia mięsa.

Przez chwilę wydawało mi się, że z twarogiem na sernik nie będę miała kłopotów.W Lidlu sprzedawali coś w małych wiaderkach, co wg etykiet miało smak naturalny i waniliowy. Mam Cię!  cieszyłam się w duchu. Kupiłam wiadereczko, do tego paczkę mascarpone i z radością pobiegłam do domu poczynić sernik. Niestety – radość trwała do momentu podniesienia wieczka. To był twaróg, ale taki o konsystencji rozdrobnionego serka wiejskiego. No cóż, muszę uprzedzić znajomych, że nocleg w Pradze kosztuje wiaderko sera za noc od osoby ;)

Sernik stał się moją drobną obsesją. Marzy mi się taki z jagodami i biała czekoladą,ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Realizuje zatem swój inny pomysł – sernik chałwowy, oblany sezamem w karmelu. Z braku laku na serku mascarpone, który oczywiście można wymienić na pełnowartościowy twaróg. Pyszny.

200 g ciasteczek owsiano – sezamowych w czekoladzie

75g + 50 g miękkiego masła

1/2 szklanki cukru

250 g sera mascarpone (lub twarogu)

3 średnie jajka

1/2 łyżeczki soli

3 łyżki pasty sezamowej tahiny

Ciasteczka zmiel w blenderze. Dodaj do nich roztopione 75 g masła, wymieszaj. Okruszkami wylep tortownicę, lub głęboką formę na tartę o średnicy 20 cm a następnie włóż do lodówki.

Pozostałe masło utrzyj z cukrem. Nie przerywając ucierania dodaj mascarpone, tahinę, sól i jajka (jedno po drugim). Masę przelej do tortownicy. Piecz w 140 stopniach przez godzinę. Pozostaw do ostygnięcia, w międzyczasie przygotuj sezamowy karmel:

2/3 szklanki cukru

50 g masła

150 ml śmietanki 30%

1 szklanka sezamu

Masło i cukier umieść w garnuszku o grubym dnie. Mieszając nieustannie podgrzewaj na średnim ogniu do momentu, aż cukier połączy się z masłem i uzyska głęboki bursztynowy kolor. Zdejmij karmel z ognia i bez przerywania mieszania w dwóch turach wlej śmietankę. Uwaga – będzie pryskać i parować. Postaw garnek na ogniu i mieszaj do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. Zdejmij z ognia i dodaj sezam. Karmel wylej na sernik, wstaw do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Smacznego!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>