Scones

Ostatnio kolega zaproponował mi wycieczkę na Point Reyes – cudnej urody przylądek, leżący godzinę drogi od San Francisco. „Super, upiekę Ci scones”. Wiem jak bardzo lubi te suche bułeczki. W piekarni mogłyby przed nim leżeć najbardziej finezyjne francuskie wypieki, ale jeżeli są gdzieś scones, to wybiera je właśnie, co zawsze mnie dziwi i oburza.

Bo mojej hierarchii wypieków scones zajmują miejsce zaraz obok muffinów, czyli generalnie najniżej. Nie potrafię wytłumaczyć swojej niechęci do wypieków na proszku do pieczenia, ale tak już mam. Cupcakes, będące tak naprawdę miniaturkami ciast ucieranych jeszcze przejdą. Ale muffinki są zdecydowanie na czarnej liście. Co zresztą widać na blogu, bo przepisów na nie próżno tutaj szukać.

Dziarsko maszerowaliśmy ponad godzinę w monochromatycznym i dramatycznym krajobrazie, kiedy doszliśmy na skraj klifu. Nadszedł czas na przerwę, scones i kawę. Wzięłam do ręki jedną bułeczkę, żeby dla zasady spróbować i zrozumieć scones. I wiecie co? Nie wiem czy to zasługa krajobrazu, tego że z dołu łypały na nas foki, nad głową latały pelikany, ale te scones okazały się wcale nie takie złe. Koledze smakowały, choć powiedział, że mogłyby mieć w środku jeszcze jakieś orzechy. Przyjęłam do wiadomości i zanotowałam na przyszłość. Sobie ich raczej nie upiekę, ale na następną wspólną wycieczkę będą jak znalazł.

Na moim blogu Awesome, duude! (link) znajdziecie zdjęcia z naszej wyprawy, a poniżej przepis na scones zaczerpnięy z książki: Breakfast, Lunch, Tea: Rose Bakery, który lekko zmodyfikowałam.

sconesScones z suszonymi jagodami i porzeczkami (ok. 15 sztuk)

500 g mąki

półtora łyżeczki proszku do pieczenia

2 kopiaste łyżki cukru

1 łyżeczka soli

120 g masła

skórka otarta z 1 cytryny i 1 pomarańczy

2 garście suszonych jagód (jeżeli nie masz użyj porzeczek lub rodzynek)

1 jajko + 1 jajko (do posmarowania scones)

300 ml mleka

Mąkę przesiej do miski. Wmieszaj proszek do pieczenia, sól i cukier. Dodaj masło i rozetrzyj je z mąką opuszkami palców. Dodaj suszone jagody, startą skórkę i przemieszaj je z mąką, zrób na środku wgłębienie. W oddzielnym naczyniu roztrzep jajko i wlej do niego mleko.

Mleko z jajkiem wlej do wgłębienia w mące. Przy pomocy widelca połącz wszystkie składniki. Kiedy ciasto osiągnie w miarę zwartą konsystencję wyrzuć je na blat i dosłownie trzema ruchami lekko je zagnieć. Następnie rozpłaszcz, aby miało mniej więcej 3 cm grubości. Przy pomocy ostrego noża potnij je na trójkąty, kwadraty, lub wytnij okręgi, jeżeli masz wycinarkę do ciastek. Ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w niedużych odstępach i posmaruj roztrzepanym jajkiem.

Piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, na złoty kolor, przez ok 20 minut. Po upieczeniu dobrze wystudź.  Scones smakują najlepiej w dniu pieczenia, doskonale się mrożą.

Smacznego!

scones

5 thoughts on “Scones

  1. U mnie na odwrót – scones i muffiny lubię, francuskie słodkie mniej. Piękne zdjęcia! Idę popatrzeć na drugi blog.

  2. A dałoby radę kupić suszoną porzeczkę w Polsce?

    • Aniu, może gdzieś mają. Ja poprosiłam kiedyś mamę, żeby nasuszyła mi trochę w suszarce elektrycznej. Co ciekawe potem się okazało, że currant w języku angielskim o nie dosłownie porzeczka, a malutkie rodzynki :)

  3. uwielbiam gorące scones z clotted cream. p.s. kolega ma ładne dłonie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>