Sałatka z pieczoną papryką.

Sezon grillowy prawie na finiszu. Co nie oznacza, że nie należy zwieńczyć go w sposób godny. Udając się na urlop nad morzem polskim morzem stwierdziłam, że olewam gastronomiczną infrastrukturę Dziwnówka i grilluje ile wlezie. I to nie w sposób klasyczny. Gardzę gotową kiełbasą, czy kaszanką i puszczam wodzę fantazji. W ten oto sposób na grillu wylądowała papryka. To moja faworytka tego lata. Próbowałam z nią w domu, efektem czego było opisywane jakiś czas temu pesto. Ale wierzcie mi, papryka z piekarnika nie ma się nijak do tej, która leniwie opieka się na prawdziwym ogniu. Jest jędrna i cudownie odymiona. A do usunięcia skórki nie potrzeba żadnych plastikowych torebek, bo ta zsuwa się sama niczym satyna. Sałatka stanowiła akompaniament do karkówki zamarynowanej w keczupie, mnóstwie czochu, papryki i ziół prowansalskich. Chociaż, spokojnie wystarczyłaby jako samodzielne danie, z pajdą  podpieczonego chleba natartego czosnkiem. Orzeźwiająca, słodko – słona i lekko cytrusowa za sprawą marynowanej cebuli w soku pomarańczowym…

3 duże czerwone papryki

1 czerwona cebula

1/2 pomarańczy

1/2 kostki sera feta

1/2 pęczka pietruszki

oliwa

pieprz

sól

 

Papryki grillujemy przez około pół godziny co jakiś czas przewracając. Kiedy ewidentnie zczarnieją, a skóra widocznie oddziela się od miąższu ściągamy je z ognia. Ściągamy z nich skórkę, nie powinno to sprawić żadnego problemu i płuczemy w zimnej wodzie. Pozbywamy się w ten sposób resztek skóry oraz spalenizny. Paprykę rozkrajamy na pół i usuwamy gniazda nasienne. Odkładamy.

Cebulę kroimy na piórka. Zalewamy sokiem wyciśniętym z połowy pomarańczy. Trzymamy w tej marynacie przez kilkanaście minut. Cebula w tym czasie powinna zmienić smak.

Paprykę kroimy na kawałki, dodajemy cebulę z całym sokiem i pokrojoną w drobną kostkę fetę. Sałatkę zalewamy oliwą i delikatnie doprawiamy bardziej pieprzem niż solą. Gotową obficie posypujemy pietruszką i pokruszoną fetą.

 

 

One thought on “Sałatka z pieczoną papryką.

  1. Była niesamowicie przesmaczna! Zamieniłam tylko nielubianą pietruszkę na dużą ilość świeżego tymianku i taka wersja sałatki podbiła moje serce. Oooo, jakie to było piekielnie dobre, polecam spróbować! Następnym razem pójdę tylko trochę mocniej w pomarańczę, bo słabo ją było czuć, choć być może to dlatego, że jakiś mało aromatyczny okaz mi się trafił. Dziękuję za przepis!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>