Sałatka z pomidorów i brzoskwinii z pesto i parmezanem

_MG_7292

Obudziłam się o 4 nad ranem i wiedziałam, że już nie zasnę. Nie tak miało to wyglądać. Dzień wcześnie specjalnie poszłam szybciej spać, aby móc zrealizować pyszny poranny plan: obudzić się o ósmej, pójść na kawę do kawiarni zanim nawiedzą ją niedzielne tłumy, a potem przejść na drugą stronę ulicy i obkupić się na bazarku. Taki tam dzień dziecka. Jak co niedziela ;) Ale mówi się trudno. Zapaliłam światło, włączyłam muzykę i pogrążyłam się w porannej lekturze. Odkąd na imieniny mój mąż podarował mi czytnik e-książek nie mogę się od niego odkleić. Przez ostatnie lata raczej nie dokładałam się do zawyżania książkowej średniej, ale tak to już jest, że wszystko w życiu ma swój czas.  Chłonę więc te książki, wypełniając nimi każdą wolną chwilę. Poznaję lektury, o których słyszałam przez całe swoje życie. Te stare odkrywam na nowo. Rozprawiam się z nimi w dwóch  – trzech posiedzeniach ciesząc się, że czytam je właśnie teraz, kiedy poznałam znaczenie wielu słów, które jeszcze kiedyś byłyby zwykłą abstrakcją, przeżyłam rzeczy, do których mogę się odnieść.

Lektura przyniosła sen i w zasadzie obudziłam się według planu, tyle że na nowo, bogatsza o kilkadziesiąt stron zachwytu przeczytanych pomiędzy snem a jawą. Poszłam do kawiarni i zamówiłam latte. Nieznośna Lekkość Bytu…, Kundera szepczący wprost do mojej duszy i łzy dyskretnie ocierane przy wspólnym stole pośród ludzi jedzących śniadaniowe tosty. Poranne wzruszenia są gwarancją późniejszej melancholii, ale wibrujące kolorami stragany dość szybko odwróciły kierunek moich myśli. Jesteście na bieżąco z rytmem mojego bazarku, późna wiosna w Kalifornii to dojrzałe i miękkie brzoskwinie, nektarynki, morele, truskawki, maliny, pomidory…

_MG_7272

Skupmy się na brzoskwiniach i pomidorach. Jedne i drugie miękkie, soczyste i pełne smaku, na już. To był eksperyment, bo w sumie czemu nie. O tak, to była dobra decyzja. Bo brzoskwinie wspaniale uzupełniają pomidory. Dodają im słodyczy i trochę perfumy. Już myślę o keczupie, już myślę o pół wytrawnym crumble. Ale zaczniemy od sałatki. Dojrzałe pomidory, dojrzałe brzoskwinie, morele. śliwki, trochę malin. Skropione oliwą i świeżym pesto z migdałów. Esencja sezonu, ale żeby ją poczuć naprawdę warto poczekać, aż wszystkie składniki staną się niewymuszenie dojrzałe…

_MG_7349

Sałatka z pomidorów i brzoskwini z pesto i parmezanem (2 porcje)

3 pomidory malinowe

2 brzoskwinie (biała i różowa)

1 nektarynka

3 morele

4 śliwki

świeże maliny

kilka listków świeżej bazylii

4 łyżki pesto (z tego przepisu, zamiast pinii użyłam migałów)

parmezan, oliwa

pieprz, sól

Pomidory i owoce pokrój na ósemki. Umieść w misce. Dodaj oliwę, porwaną bazylię, szczyptę soli, pół łyżeczki czarnego pieprzu,  2 łyżki pesto i 2 łyżki oliwy. Delikatnie wszystko wymieszaj. Wyłóż na talerz, posyp świeżo startymi wiórkami parmezanu, pokrop pozostałym pesto. Podawaj natychmiast, z kromką opieczonego chleba.

Smacznego!

_MG_7346

_MG_7367

_MG_7341

3 thoughts on “Sałatka z pomidorów i brzoskwinii z pesto i parmezanem

  1. Witaj wyglada to przecudnie i kolorowo az pachnie u mnie Pozdrawiam Alicja

  2. wow! pochłaniam ją oczami :)

  3. Dzien dobry. Czy można użyć brzoskwiń z puszki? Pozdrawiam:-)

Odpowiedz na „anulkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>