Rugelach, czyli koszerne rogaliki

Kiedy pytam mojego męża co mu upiec często słyszę: rogaliki. To prawdziwy rogalikowy potwór. Dać mu trzy torby – wsunie od razu. Nie tyjąc ni grama. Ot sprawiedliwość… :)

 



200 g masła w temperaturze pokojowej

225 g serka śmietankowego *

2 kopiaste łyżki cukru pudru

1/2 łyżeczki esencji waniliowej

2 i 1/4 szklanki mąki **

1/2 szklanki powideł śliwkowych ***

 

Masło ucieramy z serkiem kremowym mikserem przez ok. 2 minuty. Kiedy dobrze się połączą ze sobą dodajemy cukier, wanilię, sól. Przez chwilę ucieramy po czy dodajemy połowę mąki. Mieszamy do momentu aż składniki się połączą po czym dodajemy pozostałą mąkę.

Wyrzucamy ciasto na lekko posypany mąką blat. Umączonymi rękami szybko i lekko zagniatamy ciasto. Dzielimy je na trzy części, po czym każdą formujemy w kulę i spłaszczamy aby utrzymać dysk. Każdą porcję ciasta owijamy folią spożywczą i umieszczamy w lodówce na przynajmniej 2 godziny. W międzyczasie przygotowujemy nadzienie:

 

1/4 szklanki orzechów włoskich

1 łyżka drobnego cukru

1 łyżeczka brązowego cukru

1/2 łyżeczki kakao

1/2 łyżeczki cynamonu

 

Orzechy siekamy drobniuteńko. Można je zmielić w młynku, ale ja wolę czuć drobne kawałki. Mieszamy je z resztą pozostałych składników. Odstawiamy na bok.

Schłodzone ciasto wyciągamy z lodówki. Każdą z porcji ciasta rozwałkowujemy na lekko umączonym blacie na okrąg o średnicy 30 cm. Na cieście rozsmarowujemy 2 łyżeczki powideł pozostawiając 2 centymetrowy margines na brzegu ciasta oraz ok. 2,5 cm na środku ( to tak jakby w środku ciasta pozostawić wolny okrąg o średnicy 5 cm). Powidła posypujemy 2 łyżeczkami sypkiego nadzienia.

Okrąg kroimy na ćwiartki, a każdą z nich na 3 części. Zwijamy rogaliki, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut. Studzimy, posypujemy cukrem pudrem. Nie wiadomo kiedy dwie blachy tych kruchych pyszności przechodzą do historii.

 

* użyłam serka firmy Delfico. Można także użyć serka Philadelphia, ewentualnie kwaśnej śmietany, ale wtedy trzeba dosypać nieco więcej mąki

** użyłam szklanki o pojemności 250 ml

** w oryginalnym przepisie pochodzącym z książki Sarabeth’s Bakery autorka sugeruje użycie konfitury malinowej lub morelowej

 



 



 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>