Risotto z kurkami

Często, zwłaszcza na początku naszej przygody z gotowaniem, zdarza nam się popadać w paranoję przepisową – to ten moment, kiedy wydaje nam się, że jeden gram mąki mniej zepsuje przepis, albo użycie miodu lipowego zamiast spadziowego wyrzuci naszą potrawę do kosza. Potem, kiedy przerobimy już nieco przepisów i zyskamy kulinarnego obycia wiemy, że tak naprawdę przepis to tylko baza, którą możemy sobie manipulować, czy to z konieczności czy z fantazji, nierzadko dokonując ciekawych odkryć (kruszona z kaszą manną zamiast mąki jest o niebo lepsza!). Jednocześnie dowiadujemy się, że są pewne składniki, których zastąpić się  nie da. Kiedy mamy chwilę czasu i chcemy zjeść coś idealnego, znowu zamieniamy się w ortodoksyjnych purystów, którzy poszukują dokładnie takich i tylko takich składników mimo, że wiąże się to z kilkugodzinną wędrówką po sklepach. Bo risotto z białego ryżu nigdy nie będzie smakowało jak to z ryżu arborio. A bulion z kostki nigdy nie zastąpi własnoręcznie ugotowanego bulionu. Są takie dania, w których nie można sobie pozwolić na żadne kompromisy.

 

250 g kurek

6 łyżek masła

1 średnia cebula

200 g ryżu arborio

1 l bulionu warzywnego

natka pietruszki

sól, pieprz

 

Oczyszczone kurki siekamy. Na patelni topimy 3 łyżki masła, podsmażamy na nim drobniutko pokrojoną cebulkę. Kiedy cebula się zeszkli – dodajemy kurki. Dusimy przez kilka minut, aż kurki puszczą sok, i lekko odparują (ale nie do końca). Do kurek dodajemy ryż – podsmażamy go przez kilka minut, aż ziarenka staną się w większości przeźroczyste.

Do ryżu wlewamy łyżkę bulionu, czekamy aż ryż w całości ją wchłonie, wówczas dodajemy następną. Powtarzamy czynność do wyczerpania bulionu, warto w międzyczasie sprawdzać miękkość risotto – powinno być kremowe, ale ryż powinien pozostać al dente. Kiedy uznamy, że tak właśnie jest dodajemy na risotto pozostałe masło, doprawiamy (bardziej pieprzem niż solą), mieszamy, wyłączamy gaz i przykrywamy na 10 minut. Potem drobniutko siekamy pietruszkę, mieszamy ją z risotto. Serwujemy. Pierwsza łyżka rekompensuje nam dwugodzinne poszukiwania ryżu arborio.

 

Ps. I wedle obietnicy nadszedł czas na ogłoszenie zwycięzców konkursu, w którym do wygrania były jedyne i niepowtarzalne, strzelająco – bąbelkowe torby marki Poppy. Maszyna losująca wybrała następujących zwycięzców – duża torba powędruje do Olciaka, torba mała powędruje do Sylwi Włodarskiej, skontaktuję się z Wami, aby uzyskać dane adresowe. Gratuluję!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>