Pudding chlebowy z kwiatami cukinii i wędzonym serem

Trzy tygodnie minęły jak z bicza strzelił i moja przyjaciółka poleciała do domu. Na lotnisku obyło się bez łez, ale tylko dla tego, że niedługo znowu się zobaczymy. Najbliższe trzy tygodnie będą bardzo pracowite. Udaję się w następną długą podróż i muszę wszystko pozamykać przed swoim wyjazdem. Wyjeżdżam z mieszanymi uczuciami, bo z jednej strony radość ze spotkania najbliższych i wizyty na starych śmieciach jest nie do opisania. Z drugiej strony mam poczucie, że może lepiej byłoby tu zostać i kuć żelazo póki gorące. Ale co ma być, to po prostu będzie.

Czas z Elą upłynął szybciutko. Dwa tygodnie spędziłyśmy na poznawaniu miasta i najlepsze jest to, że mimo codziennych wycieczek w różne miejsca nie zdążyłam Eli pokazać wszystkiego. To niesamowite jak gęste i obfite jest San Francisco mimo swojej małej powierzchni. Idąc szlakiem głównych atrakcji turystycznych może i można je obejść w 3 dni, ale gdyby chciało się go posmakować tak jak należy, przez kilka tygodni można by kursować pomiędzy różnymi miejscami. Na pięć dni opuściłyśmy miasto i poleciałyśmy do Las Vegas, słynnej stolicy rozpusty i hazardu. Fajna to była wyprawa, Vegas zupełnie mnie nie rozczarowało, wręcz przeciwnie – mam ochotę tam wrócić i lepiej poznać to miasto. Zwłaszcza jego część poza głównym bulwarem, z obskurnymi hotelami na poboczu i kiczowatymi kaplicami ślubnymi. Myślę, że raczej na pewno się uda. Mogłabym zrobić dużo więcej zdjęć w Vegas, ale czasami tak jest, że aparat trzeba odłożyć na bok i po prostu cieszyć się błogim lenistwem. To co udało mi się uchwycić w aparacie możecie zobaczyć na moim dokumentalnym instagramie @monika _valecka, gdzie publikuję zdjęcia ze swojej drugiej działalności fotograficznej, która ostatnio pochłania mi coraz więcej czasu a także dostarcza wiele satysfakcji. Serdecznie Was tam zapraszam.

_MG_4561

Ale wracając do Eli. Moja przyjaciółka ma najpiękniejsze dłonie świata i czasami upiększa nimi zdjęcia profesjonalnych fotografów. Nic dziwnego, że skoro miałam jej dłonie na wyciągnięcie swoich, wykorzystywałam je na maksa. Ponieważ trochę dla nas gotowałam (ale tylko trochę, żeby było jeszcze miejsce na poznanie kulinarnej strony miasta) powstała cała seria zdjęć, dziś dzielę się z Wami kolejnym z nich.

Za chwilę przekwitną już kwiaty cukinii, więc spieszmy się z nich korzystać. To bez wątpienia jedne z najpiękniejszych sezonowych skarbów, same w sobie może mało wyraziste – to bardziej forma niż smak, ale odpowiednio podrasowane nie dość że podkręcą kolorystycznie nasz posiłek, to dodadzą mu ciekawego smaku i tekstury. Swoje zdobyczne pudełeczko kwiatów cukinii zatopiłam w wytrawnym puddingu chlebowym. Chleba Ci u mnie pod dostatkiem, a jest to super sposób na smaczne wykorzystanie kromek drugiej a nawet i trzeciej świeżości. Pamiętajcie tylko, że w zależności od tego jak bardzo wyschnięty jest chleb, będzie zależał czas przesiąkania chleba masą jajeczną. Świeży chleb (tak, takiego też możecie użyć) przesiąknie jajkami od razu, chleb bardzo czerstwy może potrzebować kilku godzin, ale jeżeli chcecie, możecie cały pudding przygotować dzień wcześniej, schować na noc do lodówki i upiec następnego dnia rano.

_MG_4551

Pudding chlebowy z kwiatani cukinii i wędzonym serem (porcja na 3 osoby)

10 kwiatów cukinii

2 grube kromki chleba

6 jajek

4 łyżki mleka (lub 2 łyżki gęstego jogurtu)

1/2 szklanki startej wędzonej goudy (wędzonego cheddaru lub ostatecznie parmezanu)

1 ząbek czosnku

garść posiekanego szczypiorku

sól, pieprz

Jajka roztrzep w misce wraz z mlekiem, dopraw solą i pieprzem, a następnie wrzuć chleb pokrojony w grubą kostkę. Delikatnie przemieszaj go z miksturą jajeczną i pozostaw na kilkanaście minut jeżeli jest dość świeży lub na godzinę, jeżeli jest czerstwy. Dodaj posiekany szczypiorek, zmiażdżony czosnek oraz starty ser oraz siedem niedbale posiekanych kwiatów cukinii i wszystko jeszcze raz dokładnie przemieszaj. Przełóż miksturę do naczynia żaroodpornego wysmarowanego masłem, wierzch puddingu udekoruj pozostałymi kwiatami cukinii. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i zapiekaj przez ok 30 minut, do momentu aż wierzch puddingu się zetnie i ładnie zezłoci.

Podawaj natychmiast, posypany szczypiorkiem. Smacznego!

_MG_4574

 

 

 

 

 

5 thoughts on “Pudding chlebowy z kwiatami cukinii i wędzonym serem

  1. Przepiękne zdjęcia, a pudding wygląda równie zachęcająco. Pozdrawiam.

  2. Ależ zdjęcia mistrzowskie!

  3. […] Frittata. Wunderschön anzusehen. Denn verstehen tu ich kein Wort. […]

  4. Genialne przepisy. Uwielbiam je, cudowne!
    Pozdrawiam z Poznania!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>