Przekładaniec z kajmakiem, kruchym i waniliową bezą…

To był taki dzień, w którym mogła mnie uratować albo paczka chusteczek higienicznych, albo tabliczka czekolady. Moja przyjaciółka pracująca piętro wyżej zaproponowała mi kawałek ciasta, które może i w mig odgoniło wszelkie smutki, ale także zatruło umysł swoim bezwstydnie słodkim smakiem. Z kruchego ciasta, puszystej bezy i kajmaku się składało – sami widzicie, że wszystko da się odtworzyć w domu. Przy najbliższej okazji postanowiłam powtórzyć to cacko. Ale surowe ciasto przykryte bezą nie dopiekło się jak trzeba, a i beza jakoś taka nie jak trzeba wyszła. Wyciągnęwszy wnioski zrobiłam podejście numer dwa. Kruche podpiekłam zawczasu, a do tego uzbroiłam się w ciekawy przepis na bezę autorstwa Andrzeja Polana z programu „Między Kuchnią a Salonem”. Udało się – nie za słodkie, z ciekawie przemieszanymi smakami – delikatną wanilią, kajmakiem i palonymi migdałami. Do tego te faktury – zmiękczone kruche, wilgotna beza, kremowy kajmak i chrupiące płątki migdałowe. Chwilowo to mój ulubiony deser.

Ciasto:

340 g mąki

200 g masła

50 g cukru pudru

4 żółtka

szczypta soli

Beza:

12 białek

2 szklanki cukru

1 szklanka wody

1/2 laski wanilii

Krem kajmakowy:

1 puszka masy krówkowej

1/2 opakowania waniliowego serka homogenizowanego*

Dodatkowo:

1 opakowanie płatków migdałowych

 

Mąkę przesiewamy przez sitko. Dodajemy do niej pokrojone na kawałki masło i siekamy na drobniutkie kawałęczki. Dodajemy zółtka i sól. Szybko zagniatamy ciasto. Ciasto owijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na conajmniej pół godziny.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Blachę wykładamy pergaminem i równomiernie ścieramy na nią połowę ciasta, któro następnie ugniatamy na jednolity, cienki spód. Pieczemy przez 15 minut, na złoty kolor. Dokładnie tak samo postępujemy z drugą połową ciasta.

W garnuszku gotujemy syrop cukrowy. Wodę mieszamy z cukrem (kolistymi ruchami, nie łyżeczką) i dodajemy przekrojone pół laski wanilii. Doprowadzamy do wrzenia i nieco redukujemy syrop. Ma bardzo bulgotać.

W oddzielnym naczyniu ubijamy na sztywno białka ze szczyptą soli. Bardzo małymi porcjami dodajemy do nich nasz waniliowy syrop cukrowy nie przerywając ubijania. Ubijamy pianę jeszcze przez chwilę, do momentu aż wystygnie.

Gotową pianę (ma przecudną konsystencję a smak taki, że można by ją było jeść na surowo) wykładamy na podpieczone wcześniej spody. Wkładamy je do piekarnika o temperaturze 110 stopni na godzinę.

Kiedy spody ostygną smarujemy pierwszy z nich sporą warstwą kajmaku. Układamy drugą warstwę kruchego i bezy. Wierzch ponownie smarujemy kajmakiem. Ciasto posypujemy podprażonymi płatkami migdałowymi. I gotowe.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>