Precle chlebowe

Wbrew pozorom precle nie kojarzą mi się z Austrią i Niemcami, gdzie stanowią bardzo popularną przekąskę podawaną do piwa. Kiedy myślę o preclach przypomina mi się tłoczna, niekończąca się jedna z głównych handlowych ulic Kioto, którą wracaliśmy ze starej dzielnicy świątyń. To na niej wypatrzyłam pawilon, w którym sprzedawano precle, w różnych odcieniach smakowych. Stęskniona za europejskimi smakami pobiegłam tam po jeszcze ciepłego precla obsypanego cynamonowym cukrem. Ależ to było dobre. Zwłaszcza w tamtym momencie…

Moje drugie preclowe wspomnienie to Barcelona. Mój super przewodnik Karol (który w międzyczasie dorobił się własnego bloga o Barcelonie właśnie – Jamon cham on) zabrał mnie labiryntem wąskich uliczek starej dzielnicy do miejsca, w którym sprzedają precle. To tam zjedliśmy gorącego precla, z którego po przełamaniu wyciekała stróżka płynnego masła. Z balkonu nad preclarnią dostrzegł nas jego przyjaciel i zszedł do nas aby opowiedzieć nam o tym, jak miła jest obsługa tego miejsca i jak troskliwie odnosi się do starszych ludzi mieszkających w okolicy. Wycałował nas strasznie na do widzenia, jakbyśmy znali się i przyjaźnili od lat stu. Ale Hiszpanie już tak mają, nie znam żadnego innego narodu, który wobec nowo poznanych zachowywał się tak serdecznie i czule.

I w końcu Włochy, a dokładniej Południowy Tyrol. Małe miasteczko, przytulna restauracja w starej chacie z niskim sklepieniem. Drewniane ławy, białe ściany. Byłam już tak objedzona po wszystkim, co spotkało nas przez ostatnie dni, że zamówiłam tylko lekki deser. Ale kiedy na stół przyniesiono nam koszyczek z pięknymi, delikatnymi preclami, nie miałam siły powiedzieć nie.

Precle to jeden z tych wypieków, które kojarzyły mi się z czymś niemożliwym do zrobienia w domu. Najtrudniej było mi wyobrazić sobie jak takie wywinięte precle ugotować, aby nie straciły swojego kształtu. Ale ostatnio opublikowała je u siebie Dorota i wiedziałam, że to tylko kwestia czasu kiedy się z nimi zmierzę. Udało się wczoraj.

Moje precle nazwałam chlebowymi, bo różnią się troszkę od tych, które piekła Dorotus. Akurat miałam trochę zaczynu, więc postanowiłam, że dodam go do ciasta, będzie smaczniejsze. Dodatkowo wzbogaciłam je jajkiem i porządnym chlustem oliwy. Z ciastem postąpiłam tak, jak z ciastem na bajgle – dałam mu urosnąć drugi raz w lodówce przez całą noc. Precle nazwałam chlebowymi, gdyż poprzez dodatek zakwasu mają bardziej chrupiącą i grubszą skórkę niż te robione tylko na drożdżach. Ale dzięki temu pozostają super nawet następnego dnia, choć nie tak bardzo już chrupiące. Właśnie zjadłam jednego do śniadania, w towarzystwie ulubionej ostatnio prostej sałatki z twardego sera, ogórka i pomidora suto posypanych za’tarem. Rewelacja.

Przygotuj zaczyn:

1 łyżka zakwasu pszennego *

200 ml wody

250 g mąki pszennej typ 550

Wszystkie składniki utrzyj w miseczce na gładką pastę i pozostaw do przefermentowania na ok. 8 godzin. Po tym czasie dodaj do zaczynu następujące składniki:

2/3 szklanki wody

ok. 3 szklanek mąki

1 jajko + 1 jajko do posmarowania precli

1  płaska łyżeczka drożdży instant

3 łyżki oliwy

2 łyżeczki soli

2 łyżeczki cukru

Wszystkie składniki wymieszaj łyżką, a następnie wyrzuć na umączony blat i zagnieć z nich gładkie i elastyczne ciasto. Ciasto powinno być dość zwarte, ale gdyby sprawiało trudność w formowaniu, dodał łyżkę wody. Wyrobione ciasto przełóż do naoliwionej miski i daj mu podwoić objętość przez ok. 1,5. Po tym czasie odgazuj je dając mu „z piąchy”, ponownie przykryj folią i schowaj do lodówki na przynajmniej 6 godzin.

Wyrośnięte ciasto przełóż na delikatnie obsypany mąką blat i rozpłaszcz palcami do postaci kwadratu o boku 20 x 40 cm. Potnij go wzdłuż na paski o szerokości ok 2,5 cm. Każdy pasek posyp delikatnie mąką i uformuj do postaci wałeczka o długości ok. 50 cm. Z wałeczka uformuj precla. To jak to zrobić znajdziesz na tym filmiku.

Uformowane precle pozostaw na ok. 20 minut. W międzyczasie zagotuj garnek z 1l wody. Kiedy woda się zagotuje dodaj 2 łyżki cukru. Pojedynczo wrzucaj precle na wrzącą wodę, gotuj przez 30 sekund. Wyjmuj za pomocą łyżki cedzakowej i układaj na ściereczce, która pochłonie nadmiar wody.

Ugotowane precle umieść na blaszce. Posmaruj roztrzepanym jajkiem. Posyp ulubioną posypką – makiem, lub sezamem. A może tak jak ja zechcesz zrobić kilka kombinacji i wykorzystać na przykład za’atar, parmezan lub posiekany drobniutko usmażony plaster boczku.

Piecz w 200 stopniach przez ok 15 minut na złoty kolor. Podawaj natychmiast po tym, jak lekko przestygną.

Smacznego!

* jeżeli nie masz zakwasu pszennego, zastąp go zakwasem żytnim, lub szczyptą drożdży instant lub świeżych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>