Pomarańczowy razowiec z dynią i szałwią

Praga? To takie miasto pod Wrocławiem. Osiem godzin i jestem w Warszawie. Choć dziś było trochę dłużej, jako że w Polsce na każdy kilometr wyremontowanej dwupasmówki przypada dziesięć totalnej ruiny. Wiadomo jak taka podróż męczy, mimo luksusowych warunków i przedniego towarzystwa. Nie zostawię Wam dzisiaj długiego przepisu, bo za 6 godzin muszę powstać i pędzić w kierunku Puszczy Kampinoskiej, gdzie w ściółce będziemy wypatrywać brązowych kapelutków. Reszta dnia zapowiada się równie intensywnie i ciekawie, więc nie przedłużam :)

Kontynuując dyniowy wątek z poprzedniego postu chciałam Wam pokazać pszennego razowca, w którym zamknęłam cząstki upieczonej dyni, prażone pestki i  smażoną szałwię. Przepyszny wyszedł, nie potrzebował niczego więcej prócz masła… Jeżeli wpadł Wam w oko to wystarczy, że w oryginalnym przepisie na chleb Tartine zmienicie proporcje mąki pszennej chlebowej (350 g) i pszennej razowej (700 g), a w etapie w którym dodaje się do ciasta sól dodacie również 400 g upieczonej dyni pokrojonej w kostkę, usmażone na oliwie listki szałwii (dorodny pęczek) i dwie garście pestek z dyni, które lekko prażymy na patelni. Potem postępujemy zgodnie z przepisem.

Pozdrawiam Was serdecznie, miłego dnia, czego i sobie życzę :)

One thought on “Pomarańczowy razowiec z dynią i szałwią

  1. […] Na pierwszy rzut poszedł „Pomarańczowy razowiec z dynią i szałwią” (oryginalny przepis), ponieważ po spiżarni od dłuższego czasu walała się sporawa dynia czekając aż i na nią […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>