Pomarańcze w różanym syropie

Najpierw było śniadanie Marty – słoneczne pomarańcze oblane jogurtem, posypane granolą. A chwilkę potem natknęłam się na aromatyzowane kardamonem pomarańcze Boli, które zachwyciły mnie tak bardzo, że następnego dnia popędziłam po paczkę sycylijskich pomarańczy i zrobiłam sobie swój słoik, choć przepis nieco zmieniłam.

Zapach róży przez długo kojarzył mi się z czymś tandetnym, ordynarnym, duszącym, a dokładnie z perfumami, które dawno temu przywozili do Polski nasi ukraińscy sąsiedzi. Dopiero jakiś czas temu poznałam go na nowo, za sprawą delikatnej wody różanej i doskonałych, ręcznie ucieranych konfitur, którymi obdarowała mnie Basia. Ponownie zakochałam się w róży i jej pociągającym, tajemniczym i szalenie zmysłowym aromacie.

Dla tego bez chwili wahania do syropu dodałam sporą odrobię wody różanej, która z kardamonem bardzo się lubi. Pomarańcze, które po kilku dniach macerowania się wyjęłam z lodówki wprost powaliły mnie na kolana. Ta bajeczna fuzja aromatów przeniosła mnie do krainy Szeherezady i latających dywanów. To nie jest jedzenie, to bilet do innego świata.

Pomarańcze w różanym syropie (1 duży słoik)

1,5 kg pomarańczy

2,5 szklanki wody

2/3 szklanki cukru

2 łyżki wody różanej

1 laska cynamonu

4 łuski kardamonu

Do garnuszka wsyp cukier, dodaj wodę, rozgniecione łuski kardamonu, laskę cynamonu. Garnuszek wstaw na ogień, doprowadź do wrzenia i gotuj przez ok 10 minut, żeby syrop trochę odparował i się zagęścił. Garnuszek zestaw z gazu, dodaj wodę różaną. Odstaw na bok.

Pomarańcze pozbaw skórki możliwie jak najdokładniej (razem z albedo). Pokrój na dość grube plastry. Ułóż w słoiku (1 l) i zalej wcześniej przygotowanym syropem (może być jeszcze ciepły). Zamknij szczelnie słoik, a kiedy przestanie być ciepły schowaj go do lodówki. Pomarańcze będą gotowe do spożycia już następnego dnia, ale lepiej pozostawić je w lodówce na 2 -3 dni. Jeżeli tylko będą zanurzone w syropie, mogą spędzić w lodówce nawet 2 tygodnie.

Pomarańcze stanowią doskonały dodatek do sałatek owocowych, genialnie smakują z greckim jogurtem i granolą lub, jak zrobiłam to ja, prażonymi płatkami owsianymi i migdałowymi, posypane koniecznie pistacjami.

Aha – syropu, który Wam zostanie absolutnie nie wylewajcie. Już niedługo pokażę Wam co można z niego zrobić.

Smacznego!

8 thoughts on “Pomarańcze w różanym syropie

  1. a gdzie nabyć taka prawdziwą wodę różaną???

  2. „syropu, który Wam zostanie absolutnie nie wylewajcie. Już niedługo pokażę Wam co można z niego zrobić.” -jest już taki przepis na wykorzystanie syropu? Bo chyba nie wiem jak go znaleźć ;)

  3. Cześć/dzień dobry/dobry wieczór :) czy cynamon i kardamon można dać w formie zmielonej ? Jeśli tak to w jakiej ilości?

  4. Składniki zakupione więc zabieram się za pracę i już nie mogę się doczekać na rezultat ! :)

  5. […] plastry pomarańczy w różanym syropie (hit zimy, wsuwaliśmy cały słoik w […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>