Po francusku, cz.1 – zawijańce serowe

Gdyby ktoś zapytał mnie kiedyś o wyznacznik kuchni francuskiej, bez chwili wahania odpowiedziałabym: umiłowanie do masła. Ciasto francuskie to główny owoc tej miłości, choć możnaby wymieniać te przykłady w nieskończoność (moim ulubionym jest kostka masła owinięta drożdżowym ciastem chlebowym – kiedyś, po tym jak potwierdze badaniami niski poziom cholesterolu – zrobię to). Poczęcie w warunkach domowych ciasta francuskiego może nie należy do trudnych, ale na pewno czasochłonnych – niemal ze stoperem w ręku trzeba siedzieć i odmierzać czas do wwałkowania porcji masła a następnie przekładania go między lodówką a zamrażarką. A ponieważ efekt naszej pracy niekoniecznie bardzo musi się listkować, więc lepiej skoczyć do pobliskiego sklepu i zakupić gotowca. Potem można go wykorzystać w sposób łatwy i przyjemny – zarówno dla podniebienia i oka. Panie i Panowie, przed wami ultra szybkie i mega smaczne francuskie zawijańce serowe, pochodzące z bloga nad blogami mojewypieki.blox.pl

 

serowe zawijańce

 

2 op. ciasta francuskiego

kawałek sera

papryka, sól

jajko, mleko

 

Do zrobienia tego ciasta musimy być dobrze przygotowani – ciasto francuskie najlepiej lubi chlod, a każda minuta spędzona w ciepłym powietrzu odejmuje mu troszeczkę walorów. Dla tego najlepiej będzie przygotować sobie wszystko a potem rach-ciach i zawijańce mogą się wypiekać.

Oznacza to tyle, że: pare łyżek mleka roztrzepujemy z całym jajkiem, ser lub różne gatunki sera trzemy na tartce – najlepiej na drobne wiórki. i zostawiamy na talerzyku. Sól i papryka czekają w gotowości na ławce rezerwowej.

Kiedy mamy już to wszystko, wyciągamy z zamrażarki ciasto i układamy je na blacie wysypanym mąką. Pędzelkiem, który zakosiliśmy mężowi smarujemy ciasto masą mleczno – jajeczną. Rozsmarowujemy dokładnie i dość obficie – aby stworzyć klejącą się bazę dla sera, którego pół porcji rozkładamy równomiernie na ciasto i posypujemy obficie papryką, trochę mniej obficie solą.

Na tak przygotowaną warstwę szybciutko kładziemy drugie arkusz ciasta francuskiego i dociskamy żeby się skleiły. Powtarzamy procedurę – smarujemy ciasto mlekiem z jajkiem, posypujemy serem i papryką i solą.

Powstałe ciasto kroimy na paski o szerokości 2,5 cm. a następnie zawijamy je w sprężynki i ukłądamy na blasze wyściełanej papierem do pieczenia. Kiedy wszystkie leżą obok siebie – odstępy pomiędzy nie muszą być duże wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez 20 minut w 180 stopniach.

U mnie zostały zjedzone niezależnie – wilgotne, delikatne, serowe. Ale widzę je jako dodatek do barszczu albo innej zupy, a też kilka innych wariantów farszowych przychodzi mi do głowy. Jeszcze się spotkam z tym przepisem… Jestem pewna… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>