Pasztet to złe słowo

Słowo pasztet w międzyczasie trochę jakby się zdewaluowało. Budzi nieprzyjemne konotacje: z czymś obciachowym, nieprzyjemnym, z niewygodną sytuacją, porażką, czymś/kimś brzydkim, z Kasią Skrzynecką, która niefortunne stała się naczelną paszteciarą kraju. Nie wiem co jest temu winne: czy kaprawy wygląd pasztetów z puszek, czy ich tajemniczy, porównywalny do parówek skład, w którym może być wszystko, w którym może być nic, czy jakie inne licho. Przecież pasztet, zwłaszcza dopieszczony to całkiem niezły kąsek. Słyszałam o przypadkach, kiedy powstaje z dwóch kilo kurzych udek i dziesięciu kajzerek. Ale są tacy, którzy ładują weń króliki, cielaki, świnki i kurki, doprawiają wręcz alchemicznie. No i taki pasztet to ja rozumiem.

Ale dzisiaj, nie będziemy się zajmować zwykłym pasztetem. Pasztet to złe słowo dla dzisiejszej propozycji. Lubię mówić o tym mus, ale znawcy mogą zaprotestować. Nie wiem jak to nazwać, ale wiem też, że jest pyszne i robi się toto niezwykle prosto. Nawet ci, którzy nienawidzą wątróbki, nabierają się na to kolejnymi łyżeczkami niezwykle łatwo.

 

 

500 g kurzych wątróbek

1 duże jabłko*

2 małe cebulki

1/2 kieliszka białego wina*

sól, pieprz, majeranek

 100 g masła (najlepiej klarowanego) 

mąka, mleko

Wątróbki oczyść i zalej mlekiem na przynajmniej godzinę. Odsącz z mleka. Na patelni rozgrzej połowę masła. Jeżeli używasz zwykłego masła, dodaj do niego trochę oleju – jest mniejsze ryzyko, że się przypali. Każdą wątróbkę oprósz mąką, strzepnij jej nadmiar. Panierowane wątróbki smaż bardzo krótko na średnim ogniu – po dwie trzy minuty z każdej strony. Usmażone odłóż na bok, a patelni nie myj.

Obierz cebulę i pokrój w plasterki. Umyte jabłko pokrój w drobną kostkę, nie musisz go obierać. Na patelni, na której smażyłeś wątróbki roztop pozostałe masło, dodaj jabłko i cebulę. Duś razem chwilę, aż wyraźnie zmiękną. Wlej wino i czekaj, aż całkowicie wyparuje. Kontynuuj smażenie na średnim ogniu, aż jabłka zaczną się rozpadać, a cebulka się zarumieni. Lekko posól, popieprz, posyp dwoma szczyptami majeranku. Zamieszaj i odstaw na bok.

W blenderze umieść wątróbkę i duszone jabłko z cebulą. Zmiksuj wszystko na gładką masę. Dopraw solą i pieprzem. Przełóż do słoika, a kiedy ostygnie wsadź do lodówki na całą noc. Przed podaniem możesz przemieszać z drobno posiekaną pietruszką. Genialnie smakuje na lekko stostowanym pieczywie lub świeżutkiej bagietce. Smacznego!

* może być też wino czerwone, ale doskonała będzie również marsala, koniak lub brandy. Zamiast jabłka świetnie sprawdzi się gruszka. 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>