Orange, bloody orange

Wzięłam do ręki zwykłą pomarańczę i kiedy kroiłam ją na pół, spod noża pociekła krew. Ciemna i słodka. Ha! Mam Cię bratku. W końcu.

Fotogeniczność dotyczy nie tylko ludzi. Także warzyw i owoców. Niektóre przed obiektywem stają się prawdziwymi gwiazdami. Weźmy zielone romanesco – naturalny fraktal o pokrętnej i złożonej strukturze. Albo przekrojonego granata czy figę.

I te pomarańcze. Z twarzy podobne do innych. Ale po przekrojeniu: krwisty miąższ,  tęcza czerwoności. Niektóre nieśmiałe, lekko rumieniące się, niektóre całkowicie już szkarłatne. Piękne są. I do tego smaczne i bardzo soczyste. Ideał.

1 grapefruit

1 krwista pomarańcza

1 cytryna

1 limonka

2 mandarynki

3 łyżki oliwy

2 łyżki miodu

2 łyżki czarnych oliwek

świeża mięta, szczypta chilli, pieprz

Owoce obierz ze skóry i pokrój na cienkie plasterki. Rozłóż na talerzu. Dodaj pokrojone w plasterki oliwki. W miseczce zmieszaj miód z oliwą i przyprawami. Polej nim cytrusy i delikatnie przemieszaj. Posyp świeżą miętą. Podawaj natychmiast.

1 kurczak

1 słoiczek zielonego pesto

pęk świeżej bazylii

1 główka czosnku

4 krwiste pomarańcze

sól, pieprz

Kurczaka natrzyj solą. Nadziej go dwiema przekrojonymi na pół pomarańczami i pęczkiem świeżej bazylii. Przy pomocy pędzelka posmaruj dokładnie kurczaka zielonym pesto. Ułóż na blasze. Obłóż pozostałymi pomarańczami obranymi ze skórki i pokrojonymi na ćwiartki, plastrami dyni, czosnkiem lub ziemniakami. Umieść kurczaka na dolnej półce piekarnika i piecz w 180 stopniach pod przykryciem przez 60 minut a następnie dopiekaj na złoto przez ok 30 minut. Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>