Oldschoolowe niebo w gębie…

Szyszki, pańska skorka „niebo w gębie” i obwarzanki to starówkowy tercet stary chyba jak świat.  Ja najbardziej lubiłam szyszki, czyli preparowany ryż sklejony w wielkie kule za pomocą sosu toffie. W książce „Złota Księga Czekolady” znalazłam przepis na wiariant czekoladowy. Bardzo proszę, w tym momencie mojego czekolada jest mi bliższa, niż jakikolwiek inny słodycz na świecie. Zwłaszcza taka gorzka. Im więcej procentaż kakaa tym lepiej. Przepis zrobiłam z połowy porcji i wyszło tego sporo. Tależyk zaliczył wizytę gości, a następnego dnia szyszki dojadał jeszcze mój mąż.

szyszki czekoladowe

180 ml skondensowanego mleka (słodzonego)

350 g gorzkiej czekolady

2 łyżki miękkiego masła

200 g ryżu preparowanego

 

W garnku przez 3 minuty podgrzewamy mleko skoncnsowane. Cały czas mieszamy. Do mleka dodajemy masło i czekoladę i czekamy aż całkowicie się rozpuszczą. Kiedy masa troszeczkę ostygnie dodajemy do niej ryż preparowany. Starannie mieszamy.

Jeżeli chcemy mieć szyszki, to robimy z otrzymanej masy kulki. Jeżeli chcemy mieć stylowe kubiki to całość przekładamy do pojemnika starannie wyścielonego folią spożywczą i chłodzimy w lodówce, aby masa czekoladowa stężałam. Potem wyciągamy ryżową kostkę z pojemnika i kroimy na mniejsze kawałki. Lepiej ją przytrzymywać przez folię spożywczą, gdyż strasznie szybko się topi i istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że cali będziemy w czekoladzie :)

Ot i cała szyszkowa filozofia.

 

One thought on “Oldschoolowe niebo w gębie…

  1. Wiesz jaki jest problem, że zdjęcia się nie wyświetlają ( tylko w miniaturkach w propozycjach, a są takie ładne i zachęcające)?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>