O cieście śliwkowo – laskowym i Danie Lepardzie.

Kiedy na facebookowym profilu mojego bloga pod notką o chlebie orzechowym zobaczyłam komentarz Dana Leparda, autora przepisu, oniemiałam z wrażenia. Czem prędzej porównałam zdjęcie profilowe komentatora z postacią z okładki książki i… wszystko się zgadzało, to był ON. Do dziś nie wiem jakim cudem Dan Lepard – można by rzec jedna z najjaśniejszych gwiazd brytyjskiego piekarstwa, fotograf, autor kilku książek o chlebie i słodkich wypiekach – trafił na mojego bloga.  Od tego czasu i ja regularnie śledzę poczynania Dana na jego fanpage’u i muszę przyznać, że wyłania się zza niego postać szalenie serdecznego i przyjemnego jegomościa, który do tego bardzo chętnie dzieli się swoją wiedzą. Co śmieszne, podczas jednej wymiany zdań pod zdjęciem zakwasu pszennego Dan został jego ojcem chrzestnym :) Żartowałam sobie, że musi mu wysyłać na urodziny mąkę, ale już po problemie – zakwas w międzyczasie obumarł. Taka proszę ja was historyjka, z której morał taki, że świat jest jeszcze mniejszy, a facebook łączy ludzi. Lubię to :)

 

 

Pod koniec września ukazała się najnowsza książka Dana Leparda Short and Sweet. To bardzo ładnie opracowane vademecum domowego piekarza. Znajdziemy tam przepisy na wszelkie domowe wypieki od chlebów po kruche ciasteczka, z rzetelnym wprowadzeniem teoretycznym. Dzięki książce będziemy w stanie zrozumieć – a to najważniejsze – o co chodzi w pieczeniu, w jaki sposób składniki oddziałują na ciasto oraz dowiemy się, czemu zamiast czekać kilkadziesiąt minut na wyrośnięcie ciasta lepiej zagnieść je trzy razy co dziesięć minut na naoliwionym blacie :) Przepisów jest całe mnóstwo, w większości mało skomplikowanych i czasochłonnych. Bez względu na poziom wtajemniczenia, każdy znajdzie coś dla siebie. Dla mnie głównym atutem książki jest „przekręcanie” klasycznych przepisów poprzez zestawianie w nich ciekawych zestawień smakowych. Bardzo fajna i pożyteczna pozycja. Sfotografowana minimalistycznie, z klasą i pomysłem. Tak lubię najbardziej.

Dziś więc pierwszy przepis z książki. Banalnie proste ciasto ze śliwkami. Pełne jesiennego smaku – z ostatnich śliwek i świeżych orzechów laskowych. Zrobiłam od razu z dwóch porcji, więc jeżeli chcecie zrobić mniejszą blaszkę, podzielcie proporcje na pół.

 

 

200g masła

350g  mąki

100 g orzechów laskowych

100 g + 100 g ciemnego cukru muscovado

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 łyżki mleka (zastąpiłam esencją waniliową)

600 g śliwek

2 łyżki mąki kukurydzianej

sok z 1 cytryny (użylam 2 łyżek figowego balsamico)

 

Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. Na blachę wysypujemy orzechy i podpiekamy przez 7 minut. Studzimy, siekamy.

Mąkę, cukier (100g), proszek do pieczenia mieszamy w misce. Dodajemy masło, które rozcieramy palcami ze składnikami sypkimi. Kiedy masło zniknie dodajemy posiekane orzechy a następnie mleko, które pozwoli zebrać nam ciasto w kulę. Ciasto dzielimy na dwie części. Jedną wykładamy spód okrągłej formy (25 cm) starannie dociskając, drugą wkładamy na chwilę do zamrażarki.

Śliwki drylujemy, kroimy w drobną kostkę. Mieszamy z pozostałym cukrem, mąką i sokiem z cytryny. Układamy równomiernie na cieście, przykrywamy warstwą pokruszonego pozostałęgo ciasta. Pieczemy przez 50 minut w 180 stopniach. Lekko ostygnięte ciasto posypujemy cukrem pudrem. Jest pyszne świeże, ale smakuje równie dobrze następnego dnia. Jeżeli tylko przetrwa :)

 

 

4 thoughts on “O cieście śliwkowo – laskowym i Danie Lepardzie.

  1. Beata Kozłowska

    To ciasto jest boskie! Kruche ciasto z podpieczonymi orzechami laskowymi przełożone śliwką, której soki połączyły się cukrem dark muscovado – to daje niesamowity efekt. Jeszcze ciepłe wprowadza w błogostan, po wystygnięciu zachwyca smakiem i aromatem. Rewelacja!

  2. Szkoda, że dużo zdjęć z bloga poznikało, są tylko małe kwadraciki sugerujące, że zdjęcie kiedyś tu było, podejrzewam że ładne, ale naprawdę szkoda..

  3. […] w dodatku ten ulubiony- węgierki i orzechy laskowe od dana leparda (przepis na przykład tutaj, zrobiłam z połowy porcji w małej blaszce, bo w piątek wyjedziemy i by się zmarnowało). […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>