Najfajniejsze książki kucharskie 2014

_MG_4061

Koniec stycznia to ostatni moment na publikowanie wszelkich podsumowań, chciałabym więc dzisiaj pokazać Wam swoje ulubione książki, które pojawiły się na mojej półce w roku ostatnim. W zeszłym roku zestawienia nie było, bo też i niespecjalnie było się czym chwalić. Mieszkanie w Pradze bez dostępu do amaoznu i późniejsza przeprowadzka nie sprzyjały zakupom. Rozpoczynając życie na nowym powzięłam sobie, że nie będę gromadzić przedmiotów. Książki kucharskie i ceramika to jednak moje dwie słabości, którym nie mogę się oprzeć. Pamiętam doskonale w jaki sposób książki kupowałam na początku, teraz czynię to nieco inaczej. Nie interesują mnie ksiażki kulinarnych celebrytów, nie potrzebuję kolejnej książki z tymi samymi przepisami na ciasta. Odkąd przeprowadziłam się do San Francisco bardzo zmieniły się moje gusta a zderzenie z niesamowitą wręcz kulturą kulinarną jedynie pogłębiło moją pasję. Prawdziwe jedzenie, prawdziwe gotowanie, prawdziwe pieczenie i prawdziwe historie. To jest to o czym pragnę czytać. Dla tego w tegorocznym rankingu dużo będzie ksiażek autorstwa lokalnych szefów, których kuchnia szalenie mi imponuje i którą mam szczęście czasami jadać. Oprócz tego kilka książek ulubionych autorów, wydawnictw i kontynuacji serii. Zaczynamy.

_MG_4070

Plenty More, Y. Ottolenghi

Ta książka była bestsellerem na długo przed tym, zanim się ukazała. Od czasów opublikowania Plenty Ottolenghi stał się prawdziwym bożyszczem tłumów, toteż oczekiwania były wysokie. Wraz z wydaniem Plenty More Yotam tylko umocnił swoją pozycję. Przepisy są świeże i zaskakujące. Może nieco trudniejsze, ale i tak chce się ugotować wszystko. Moja książka na co drugiej stronie ma przyczepioną zakładkę. Ugotowałam z niej już kilka potraw, ale chcę więcej, bo propozycji Ottolenghiego jestem zwyczajnie ciekawa. Uwodzi mnie jowialność jego przepisów, które niemal wibrują od kolorów i tekstur. Trzeba się spieszyć z ich gotowaniem, bo Ottolenghi jak na prawdziwego tytana pracy przystało, pracuje nad kolejną książką. Tym razem Yotam wraz z chefem Rafaelem Sculli odsłonią przed nami kulisy londyńskiej restauraji Nopi.

_MG_4076

A Change of Apetite, Diana Henry

W pewnym momencie zauważyłam, że moi znajomi zaczęli prosić mnie o przepisy zdrowsze, odchudzone… pisze we wstępie do swojej kolejnej książki autorka Diana Henry, której tematem przewodnim jest jedzenie pełnowartościowe. Bo tak naprawdę nie chodzi o to ile spożywamy kalorii, ale z czego te kalorie pochodzą. Znajdziemy tutaj mnóstwo inspiracji na dania lekkie i zdrowe, a zarazem bardzo smaczne. Sałatki, dużo ryb i desery, po których nie musimy katować się na siłowni.  Uwielbiam książki Diany Henry, bo są one bardzo osobiste, pełne ciepła i spokoju. W trakcie pisania tej książki autorka schudła kilka kilo. Od samego czytania tej książki niestety to samo nie stanie się z nami. Ale jeżeli zainspiruje nas styl przepisów, a część dość prostych w gruncie rzeczy zasad wprowadzimy do swojego jadłospisu, zakup tej książki na pewno wyjdzie nam na dobre.

_MG_4078

Southern Italian Desserts, R. Constatnino

Jedną z moich ulubionych dzielnic San Francisco jest włoska dzielnica North Beach.  Bardzo często chodzę tam z aparatem, bo uwielbiam tamtejszy klimat i mieszkańców pamiętających czasy starego SF. Do domu z tych spacerów zawsze wracam z torebeczką kruchych ciasteczek dla mojego męża, które na przemian kupuję w nieco staromodnych cukierniach. Słodycze to obszerny podzbiór włoskiej tradycj kulinarnej, w którym mieści się dużo więcej niż tiramisu i canneloni. I dzięki tej książce możemy się nauczyć, jak wypiekać fikuśne ciasteczka lub inne wyrafinowane słodycze. Każdy przepis została opatrzony wstępem oraz zdjeciową instrukcją obsługi. Nic, tylko wypiekać w rym przebojów Drupiego. Adiamo!

_MG_4082

The Art of French Pastry, J. Pfeiffer

Francuskie wypieki to moja obsesja. Croissanty przede wszystkim. Ale brioszki, eklery czy wszystkie inne wypieki z wysoką zawartością masła to też coś, co chciałabym w swojej kuchni poskromić. Książka Jacquy Pfeiffera, uznanego cukiernika z Chicago to podręcznik niemal akademicki, tyle że napisany bardzo przystępnie. Każdy przepis tłumaczony jest krok po kroku tak, abyśmy mogli zrozumieć co się dzieje i jak zminimalizować ryzyko porażki. Doświadczenie akademickie miesza się tu z osobistymi wspomnieniami autora, którego ojciec prowadził tradycyjną francuską piekarnię. Wydaje mi się, że jeżeli skrupulatnie przerobimy tę książkę to prawie tak jakbyśmy ukończyli kurs w kulinarnej szkole. Orientowałam się ile coś takiego kosztuje. Nie chcecie wiedzieć. Dla tego zacznijcie od książki ;)

_MG_4085

Josey Baker Bread, Josey Baker

Swój pierwszy zakwas Josey dostał od Rafiego, kumpla który po raz kolejny nocował na jego kanpie. Tak zaczęła się jego szalona przygoda z pieczeniem chleba, która doprowadziła do tego, że Josey jest obecnie właścicielem super modnej i dobrze prosperującej piekarni (która nota bene mieści się pięć minut w kapciach od mojego domu i gdyby nie to, że sama piekę chleb, z pewnością byłaby moim punktem zaopatrzeniowym). Bo chleby Josey piecze wyborne. Z mąki, której szuka po całej Kaliforni, którą następnie mieli w swoim prywatnym młynku. Josey to równy chłopak, wiecznie uśmiechnięty wariatuńcio. Napisał książke przy czytaniu której śmiałam się na głos. Josey bierze czytelnika za rękę i cierpliwie tłumacząc prostym językiem krok po kroku wprowadza na kolejne schodki sztuki wypieku chleba. Zaczynamy od chlebów na drożdżach, kończymy na pięknych ażurowych bochenkach z pełnoziarnistej mąki. A w międzyczasie poznajemy historię chłopaka, którego pasja i determinacja przekuła się na olbżymi sukces. Zabawna, mądra i szalenie inspirująca książka. Polecam ją każdemu, kto chciałby zacząć, ale się wstydzi.

_MG_4090

Huckleberry, Z. Nathan

Książek o piekarniach nigdy dość. Huckleberry mieści się w miejscowości Santa Monica, leżącej zaraz obok Los Agneles. Jej właścicielka zaczynała w Tartine Bakery, ale wkrótce po odebraniu nauk wyprowadziła się z SF na swoje. W Huckleberry sprzedaje się chleby, ciasta, desery, kanapki i lekkie dania luchowe. Książka skupiona jest na śniadaniach. Oprócz słodkich wypieków znajdziemy tam propozycje wytrawnych zestawów, które pozwolą nam zjeść śniadanie, jakimi żywią się młodzi, piękni i bogaci ludzie z Miasta Aniołów. Kilkaset stron przepysznych inspiracji ze ślicznym karbowanym brzegiem koloru żółtego w kropki.

_MG_4087

Bar Tartine, N. Balla & C. Burns

Wszyscy wiedzą, że Chad Robertson i Elizabeth Pruittet są właścicielami Tartine Bakery. Nie wszyscy wiedzą, że zaledwie ulicę dalej od Tartine Bakery mieści się kolejne dziecko przedsiębiorczej pary. Restauracja Bar Tartine powstała trzy lata po otwarciu piekarni. Od tamtej pory przechodziła wiele tranformacji wraz ze zmianą kolejnych szefów kuchni. Od kilku lat w Barze Tartine zapanował spokój za sprawą Nicolasa Balla, który wraz ze swoją partnerką (także życiową) Courtney Burns zaprowadził w kuchni europejski porządek i łącząc swoje wieloletnie doświadczenie zaserwowali nową, nieznaną dotychczas w San Francisco jakość. Bo w barze Tartine wszytko się fermenuje. Wszystko. I o tym jest ta książka. Jak dla mnie – książka roku. Tyle wiedzy pod jednym dachem. Przepisy trudne, wymagające i raczej ciężkie do zrobienia w domu (chociaż dla chcącego nic trudnego). Ale jak bardzo działajace na wyobraźnię, wręcz przygodowe. To niesamowicie ambitna książka, ale napisana przystępnie. I choć na widok większości zdjęć  pozostanie nam tylko westchnąć, to warto przy jej pomocy poszerzyć swoje horyzonty. A na osłodę zrobić sobie sfermentowany miód. Tak prosty, tak genialny ;)

_MG_4088

Flour + Water, T. Mc Naughton

Mąka i Woda. Nazwa brzmi znajomo, prawda? Odpowiedź na pytanie co było pierwsze: jajko czy kura dyskretnie przemilczam. Pieję natomiast nad tą książką, dzięki której możecie się przekonać co serwuje się w tej pierwszej, oryginalnej Mące i Wodzie z San Fracisco, w której z dań makaronowych uczyniono istną poezję. To ponownie dość trudna książka, pewnie niewiele z niej ugotuję. Ale za to ile się dowiem. No i te piękne zdjęcia autorstwa Erica Wolfingera….

_MG_4094

Prune, G. Hamilton. 

Nagroda w kategorii koncept. Bo to taki bardziej kuchenny brulion z przepisami niż książka. Wyplamiony, z ręcznymi dopiskami na marignesie, z których wyziera osobowość autorki – Gabrielle Hamilton, szefowej kuchni Prune – obecnie jednej z najgoręrszych nowojorskich restauracji. W tej książce bardziej od zdjęć i potraw (trochę nie moja paleta) podobają mi się przepisy, w które nurkuję by wydobyć wszystkie smaczki w postaci złośliwych uwag, stanowczych instrukcji, zabawnych anegdot czy napomnień. Kobiety rządzące kuchnią to wyjątkowy gatunek. Aby jak najwięcej z nich dochodziło do głosu.

_MG_4098

Eating with the Chefs, Per – Anders Jorgensen

Jedna z najpiękniejszych książek o jedzeniu. Intymna, poetycko zdokumentowana relacja zza kulis najlepszych restauracji świata. Uchwycona wtym szczególnym momencie, kiedy przy wspólnym stole gromadzi się cała drużyna by zjeść wspólny posiłek. Na talerzu nie pojawiają się wtedy mazy ani pianki z menu, a szczere, świeże jedzenie, które ukoi na chwilę i da siłę do walki o zadowolone stoliki. Majstersztyk pod każdym względem.

Posłowie.

Mieszkam daleko i nie docierają do mnie ksiażki z Polski. Podczas swojej wizyty w kraju widziałam „O Jabłkach” Liski i była to książka przepiękna. Nie widziałam ksiażki Marty Jadłonomii, ale mam podejrzenia, że jest ekstra, bo ona naprawdę umie gotować. Zresztą tysiące zadowolonych czytelników nie mogą się mylić. Wiem, że dużo się dzieje i mam nadzieję, że w tym roku oprócz tłumaczeń hitów pojawi się więcej autorskich pozycji. A na koniec to napiszę wprost. Domagam się książki Agaty Wojdy, szefowej Opasłego Tomu PiW- przecież nikt nie gotuje, a do tego pisze o jedzeniu równie brawurowo jak ona ;)

25 thoughts on “Najfajniejsze książki kucharskie 2014

  1. Dokładnie te same książki zachwyciły i mnie w zeszłym roku. Podzielam też Twoją opinię o Agacie Wojdzie. To jak gotuje i jak o tym pisze… uwielbiam.
    Pozdrawiam serdecznie, Lilka

  2. A ja czekam na Twoja ksiazke ;-) Pozdrawiam, Kasia

  3. Moniko, nie znam żadnej z tych książek ale wierze Ci na slowo że są ok. Natomiast zdecydowanie brakuje mi tu naszych rodzimych wydawnictw.
    Pozdrawiam

  4. Dzięki Tobie moja lista książek do kupienia powiększyła się o kilka pozycji :)) Książek o pieczeniu chleba nigdy dość;)

    • bardzo się cieszę, że mogłam zainspirować :) A co do chleba – to prawda, z każdej można wyłuskać jakieś informacje dla siebie :)

  5. Własnie czekam na Eating with the chefs – kupiłam w ciemno, ale jeśli jest jak piszesz, to nie denerwuję się, że będzie niewypał :)
    A Change of Appetite – jedna z ulubionych książek ostatnich tygodni :)
    Powiedz, czy jesteś zadowolona z książki Mexico? Brakuje mi takiej pozycji w kolekcji, ale nie znalazłam do tej pory niczego ciekawego, a tej nie widziałam na żywo. Ma świetne opinie, ale cały czas się waham…

    • Iza, będziesz zachwycona, obiecuję Ci to! :) Change of Appetite – super jest, prawda? Ugotowałam z pilaf z bobem, ale ociągałam się za bardzo z wpisem i czeka na sezon ;) Mexico jest rewelacyjna, jak wszystkie książki tej serii Phaidon. Dla mnie rewelacja, jak ją kupisz, to nie będziesz potrzebowała już niczego innego!

  6. Fajne zestawienie i zdjęcia półek z ksiażkami. Bardzo lubię ogladać takie zbiory:-) Kilka pozycji znalazło się również u mnie na półce:-) jeśli chodzi o chleby to czekam na Liski ksiażkę, podobno nad nia pracuje. A co do Jadłonomi to chyba jestem wyjatkiem bo nie zachwyciła mnie jej ksiażka i zwróciłam ja do sklepu. Za to z przyjemnościa postawiłabym Twoja ksiażkę na półce, koniecznie z duża ilościa Twoich zdjęć! Przesyłam wieczorne pozdrowienia:-)

    • Nie jestes jedyna – mnie ksiazka Jadlonomii tez nie zachwycila. Wyprobowalam duzo przepisow (rowniez z bloga) i wlasciwie nic nie rzucilo mnie na kolana. Tym bardziej dziwne, ze moj bardzo miesozerny maz byl za kazdym razem zachwycony, a ja, ktora jada mieso, ale rzadko i spokojnie sie bez niego obejdzie w przeciwienstwie do warzyw, za kazdym razem mialam wrazenie, ze tym przepisom czegos brakuje. Tak czy siak, Jadlonomia jest ladnie wydana, ale smakowo nie podpasowala mi :)

    • Melko! Fajnie, że dzielimy te same pozycje. Moja książka, no cóż, może się kiedyś doczekamy, fajnie by było! :) Również pozdrawiam!

  7. Świetne zestawienie! Szkoda, że ta okładka z Plenty More jest tylko na rynku amerykańskim, bo europejska mniej mi się podoba :(
    Dodałabym jeszcze Persianę i Bitter :)
    Natomiast jeśli chodzi o Jadłonomię, to jak na polski rynek to na prawdę niezła książka, tylko bardzo, bardzo podstawowa.

    • Dokładnie tak, Jadłonomia jak na wydawnictwo polskie jest super ale dla dla kogoś kto gotuje wege od lat już nie jest inspirujaca. To dobra ksiażka dla kogoś kto za zyna swoja przygodę z wege gotowaniem.

    • A tak, widziałam! Faktycznie różne są te okładki, ale to i tak nie najważniejsze w książce ;) Persiany nie znam i Bitter również! Może to europejskie pozycje, które nie dotarły za wielką wodę. Zaraz sprawdzę :) Co do Jadłonomii – trudno mi cokolwiek powiedzieć, nie widziałam jej. Ale na pewno spełnia swoją funkcję, przecież chodzi o to, aby zachęcić, więc nie może być bardzo trudno :)

      • Persiana jest brytyjska, ale przecież Plenty też :) więc chyba powinny być dostępne. A Bitter to książka wyjątkowa bo o gorzkich produktach, a wbrew pozorom wcale nie dla masochistów :)

        • Bitter wczoraj wpadła mi w ręce! Faktycznie książka ciekawa, troszkę zdjęć mało. Perianę już obczajam – z tymi brytyjskimi książkami to jest tak, że tutaj wydają tylko te hity – Ottolenghi poszedł z marszu, ale reszta już niekoniecznie. Pamiętam, że jak kupowałam na amazonie brytyjskim, to były zupełnie inne książki niż na amerykańskim :)

          • I tak nie masz co narzekać jeśli chodzi o dostępność książek :) Ja wiecznie zwożę do Polski książki z różnych wyjazdów i konferencji, bo zamówienie z brytyjskiego czy amerykańskiego amazona kosztuje połowę tego co musiałabym zapłacić w Polsce, a niestety koszty wysyłki do naszego kraju są straszne. Jeszcze do niedawna brytyjski amazon wysyłał do Polski za darmo, ale to niestety już przeszłość :/
            Co do Bitter – często jest tak, że wizualnie książka nie dorasta do treści, niestety.

  8. Ja też się dołączam, do tych, którzy czekają na twoją książkę! I nawet jeśli z niej nic bym nie ugotowała ( co bardzo wątpliwe), to będę oglądać piękne zdjęcia:)

  9. Wiem juz które ksiazki musze sobie kupic. Dziekuje za recenzje i dolaczam się do reszty w oczekiwaniu na Twoja ksiazke z Twoimi zdjeciami i opisami. Zwłaszcza tych bardzo kuszacych ciast, niezwyczajnych szarlotek, sernikow i tych czekoladowych ze ja pier…. chciałbym miec to na papierze ;)

  10. […] z przepisów w książce restauracji Bar Tartine, o której pisałam Wam w tegorocznym podsumowaniu ulubionych książek z 2014 roku. Jedyne co trzeba zrobić, to rozcieńczyć miód dwoma lub trzema łyżkami wody bo zbyt […]

  11. Zauwazylam wśród pozostałych ksiażek „Bread” Hamelmana. Co o niej myślisz? Nadaje się dla początkujacych? :-)
    Ps. Zazdroszczę biblioteczki :-)

  12. Piękna biblioteczka. Zazdraszczam i podziwiam. Dziękuję że mogłem zobaczyć.

  13. Monika widzę na półeczce Mission Street Food – warta polecenia?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>