Lans i ciasteczka chałwowe :)

Ogłoszenie duszpasterskie: o 23:00, w Polskim Radio Czwórka, w audycji „Zostaw Wiadomość” będę gościem w audycji Tomka Kosiorka. Jeżeli ktoś jeszcze nie idzie spać, a chce usłyszeć mój głos – zapraszam :)  Rzecz będzie o gotowaniu, rzecz jasna, a oprócz mnie zaproszony został socjolog, który opowie czemu gotowanie stało się teraz tak modne. A teraz do rzeczy :)

Dawno, dawno temu, kiedy po raz pierwszy kupiłam słoik tahiny pojawiła się dylemat: co oprócz humusu? Czasami lubię pozastanawiać się na głos, bo zazwyczaj los kieruje ku mnie osobę, która przyniesie odpowiedź na nurtującą kwestię. Tym razem z pomocą przyszła Małgosia H. która powiedziała: zrób ciasteczka – są pyszne, jak chałwowy puszek. Znalazłam przepis tu i zrobiłam. Oszalałam. Ja i moja ciocia także Małgosia, która akurat była u mnie z wizytą (aż wzięła przepis i od tego czasu są to jedyne ciasteczka które piecze regularnie). Słodko słone, z wyraźną sezamową nutą – rewelacja. Obietnica puszkowatej konsustencji to też nie przesada. Te ciasteczka są tak delikatne, że trzeba dobrze poczekać aż wystygną zanim przeniesie sie je na talerzyk. Kiedy są ciepłe ekstremalnie się wręcz kruszą. Zresztą, przytoczę inną historię na ich wyjątkowość. Kiedy zebrało mi się na robienie tych ciasteczek miałam w domu wszystko oprócz mąki. Poszłam więc po nią do sąsiadki obiecując, że jak już upiekę ciasteczka, to przyniosę jej na spróbowanie. Po kilkunastu minutach od zaniesienia dziękczynnych łakoci moja sąsiadka zapukała do mnie z takim oto komunikatem: Pani Moniko, pyszne wspaniałe ciasteczka. I w sam raz na moją sztuczną szczękę :))

1,25 szklanki mąki

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 szczypta soli

1/2 kostki masła

1/2 szklanki cukru

1/2 szklanki tahini

1 cukier waniliowy

1/3 szklanki sezamu

 

Wszystkie składniki oprócz ziaren sezamu zagniatamy na ciasto. Owijamy je folią i wkładamy do lodówki na 30 minut aby odpoczęło i stężało.

Po tym czasie z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, które obtaczamy w sezamie.Pieczemy przez 15-20 minut (trzeba uważać, żeby nie spalić sezamu) w 200 stopniach.

Gotowe ciasteczka pozostawiamy na blasze do całkowitego wystygnięcia. Wiecie czemu :)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>