Kuskus, ale za to jaki!

Odnoszę wrażenie, mam pewność wręcz, że kuskus jest kaszą dość nielubianą. Ileż to razy do obiadów szykowałam misę pełną tegoż, która po skończonym posiłku zostawała prawie nietknięta. Decydowali się najważniejsi, reszta wykręcała się burkliwym jakoś nie przepadam.

A ja kuskus uwielbiam. I chyba wiem z czego wynika niechęć. Kuskus ot tak zalany wodą, ani posolony, ani popieprzony jest faktycznie niczym godnym uwagi. Ale wystarczy tylko utopić go w morzu dodatków, które wchłonie jak gąbka i przejdzie nimi na wylot. Nagle spychana na margines kaszka staje się wspaniałym nośnikiem smaków, pożywną niespodzianką, czymś godnym uwagi.

O dobre imię kuskusu zawalczę dziś przepisem Yotama Ottolenghi. A raczej jego interpretacją. Chodzi o to, żeby kuskus dosłownie zatopić w ziołach i naszpikować wszystkim co zielone. Uruchomcie swoją wyobraźnie, a poniższy przepis potraktujcie tylko jako inspirację…

1 pęczek szczypioru

1 pęczek pietruszki

1 pęczek koperku

1 pęczek mięty

1 pęczek kolendry

1 pęczek rukoli

3 łyżki oleju z pestek dyni (lub oliwy)

2 garście orzechów nerkowca

3 łyżki rodzynek

2 limonki

1 opakowanie kuskusu

 

Kuskus wsyp do miski, dodaj szczyptę soli i postępuj z nim wedle instrukcji na opakowaniu. W blenderze umieść połowę każdego ziołowego pęczka. Dodaj parę łyżek oleju i sok wyciśnięty z limonek. Zmiksuj wszystko na gładką masę.

Kuskus rozdrap widelcem, wlej ziołowy sos. Wymieszaj. Pozostałe zioła posiekaj drobno i dodaj do kaszy. Orzechy upraż na patelni, dodaj do kuskusu i wymieszaj wszystko widelcem. Dopraw do smaku sokiem z cytryny. Wstaw na godzinę do lodówki, aby smaki się przegryzły. Podawaj jako dodatek lub jako samodzielną sałatkę.

Czy dalej zamierzasz się przed nim bronić? :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>