Kukbuk nr 4 i sezonowy hummus

Od rana na fejsbuku nie mówi się o niczym innym tylko o czwartym numerze KUKBUKA. Chcecie wiedzieć czemu? No to patrzcie:

Na widok okładki prawdę mówiąc mnie zatkało. I chyba nie tylko mnie. Jak to ktoś napisał w komentarzach tak wyglądał by Vogue Cuisine, gdyby istniał. Okładka jest absolutnie przepiękna, przesmakowita i przeseksowna. I sama już nie wiem czy to za sprawą smukłych nóg modelki odzianych w przecudnej urody buty, czy może za sprawą owocowej tarty, którą upiekłam własnoręcznie, a którą wystylizowala Gosia Białobrzycka.

Z tą tartą to w ogóle jest śmieszna historia. Dzień przed tym jak ją piekłam trochę się martwiłam co tu zrobić, bo wszelkie kremy budyniowe nie kojarzyły mi się zbyt dobrze, zawsze boję się że wsiąkną w ciasto i będzie katastrofa. Niezwykłym zbiegiem okoliczności odwiedził mnie popołudniem dawno niewidziany kolega wraz ze swoją małżonką i uroczymi dzieciakami. Wiadomo, że prędzej czy później zeszło na kulinaria, no i Emilka pochwaliła się, że robi bardzo dobre babeczki z kremem budyniowym z mascarpone. Oczy mi się zaświeciły na tę informację, wypytałam dokładnie co i jak i następnego dnia sporządziłam takowy krem wedle przykazań. Ależ on wyszedł dobry. Ciężko mi się było powstrzymać przed kosztowaniem kolejnych łyżeczek i sprawdzaniem, czy nie wyszedł aby za mdły ;) Nie wyszedł absolutnie, jeżeli krucha tarta owocowa, to tylko z takim kremem.

W czwartym numerze KUKBUKa znajdziecie kilka moich fotek: wrapy, sorbety, ale także zdjęcia potraw z sezonowych  składników do przepisów Piotrka, znanego szerszej publiczności jako Kuchcik z bloga Nakarmionej Stareckiej ;) Bardzo lubię przepisy Piotrka, widać w nich szyk i restauracyjne zacięcie. Zawsze zresztą nauczę się z nich kilku kulinarnych trików. Byłam pod ogromnym wrażeniem kalarepkowego carpaccio, a smażone na chrupko kapary, którymi posypuje się kalarepkę wchodzą na stałe do zestawu moich ulubionych kulinarnych dodatków. Rewelacyjne były ziemniaczane placki zapiekane z dojrzewającą szynką, serem i kwiatami cukinii. Sałatka z sielawy zadowoli wszystkich poszukiwaczy lekkości, a panna cotta z porzeczek cudownie wieńczy całe menu. Strasznie ciężko było znaleźć te wszystkie składniki na kilka tygodni przed sezonem, ujeździłam się po Warszawie jak głupia, ale wszystko dobre, co się smacznie kończy ;)

A ode mnie dzisiaj mały dodatek do sezonowego menu. Hummus z dodatkiem bobu. Pyszny i orzeźwiający, idealny do letnich kanapeczek towarzyszącym powolnej lekturze czwartego KUKBUKa.

1/2 szklanki ugotowanego bobu, obranego ze skórki

1/2 szklanki cieciorki z puszki

1/2 pęczka kolendry

1 duży ząbek czosnku

3 łyżki oliwy

3 łyżki wody

1 kopiasta łyżeczka pasty sezamowej

1 płaska łyżeczka soli

sok z połowy cytryny

Wszystkie składniki umieść w blenderze i zmiksuj na gładką masę. Hummus przełóż do słoika i schowaj do lodówki na 2 godziny, a najlepiej na całą noc aby składniki się przegryzły. Podawaj ze świeżym chlebem lub jako dip do warzyw.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>