Krajanka morelowo rozmarynowa

Kiedyś byłam świadkiem sytuacji, w której pewna pani awanturowała się z kelnerem, że nie zapłaci za deser, gdyż nie czuć w nim obiecanej w karcie rozmarynowej nuty. Gdyby kelner zamiast tamtego torciku przyniósł tę krajankę, do awantury zapewne by nie doszło. Rozmaryn jest wyczuwalny dość wyraźnie, ale po drodze, zapewne w piekarniku, rozstał się ze swoją ziemistą żywicznością pozostając tylko pięknym aromatem podkręcającym umiarkowaną słodycz ciasta.

 

Spód:

1,75 kubka mąki

0,5 kubka cukru pudru

0,5 łyżeczki soli

2,5 łyżeczki posiekanego świeżego rozmarynu

3/4 kostki masła

1 łyżeczka esencji waniliowej

 

Masło ucieramy z cukrem pudrem i esencją waniliową na gładką i puszystą masę. W odrębnym naczyniu mieszamy razem mąkę, sól i rozmaryn. Sypkie skłądniki dodajemy do utartego masła mieszając mikserem na niskich obrotach, ewentualnie można ciasto ucierać łyżką. Ciasto zeskrobujemy do blaszki i równomiernie rozkładamy (użyłam prostokątnej formy do tarty o boku 22 cm). Formę wkładamy do lodówki na conajmniej 30 minut. Pieczemy przez 25 – 30 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu studzimy.

Morelowe puree:

400 g suszonych moreli

0,5 kubka cukru

1,5  kubka wody

3 łyżki miodu

2 łyżki brandy

szczypta soli

 

W garnku o grubym dnie umieszczamy wszystkie składniki. Gotujemy na małym ogniu przez 40 – 50 minut aż morele ewidentnie rozmiękną, a większość płynu odparuje. Gorącą miksturę mieszamy przez chwilę, a następnie przekładamy do blendera i miksujemy na puree. Morelowym puree równomiernie rozkładamy na podpieczonym spodzie ciasta.

Posypka:

0,5 kubka mąki

0,5 kubka brązowego cukru

1/3  kubka orzechów pekan lub włoskich

szczypta soli

40 g zimnego masła

Mąkę, sól, cukier i posiekane orzechy mieszamy. Dodajemy masło, miksujemy lub rozcieramy rękoma do uzykania kruszonki. Okruszkami posypujemy morele. Tak przygotowane ciasto wkładamy jeszcze raz do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 minut. Upieczone ciasto studzimy, kroimy na kwadraty, podajemy i wyczekujemy reakcji degustatorów. Mój mąż odrzuca to połączenie, ja się jaram :)

PS. Przepis pochodzi z książki „Baked:explorations” :)

 

 


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>