Granola po raz wtóry. Z tahiną i melasą z winogron.

_MG_3327

Wyjazd do Meksyku będzie wyraźną cezurą mojego pobytu tutaj, bo pozwalam sobie dzielić wszystko na przed i po. Wszystko co „przed” było cenne i ciekawe. Na nic nie zamieniłabym tego czasu poznawania i oswajania się z nową rzeczywistością. Wszystko co po… Jest tego tyle, że choćbym chciała Wam to opisać, nie wiedziałabym od czego zacząć. Realizuję pomysły, jestem zajęta i praktycznie nie wypuszczam aparatu z dłoni. Przed przeprowadzką ustaliłam sobie, że czas spędzony tutaj będzie czasem doświadczeń i przeżyć. I na razie wszystko idzie zgodnie z planem, choć w pewnym momencie literkę a musiałam zmienić na b  ;) Potrzebowałam tylko trochę czasu aby nabrać odwagi i zamiast jedynie myśleć o rzeczach, zacząć je robić. I cieszyć się z najdrobniejszych sukcesów, które zupełnie wystarczą mi do działania dalej.

To chyba pierwszy raz, kiedy pisanie na bloga przychodzi mi z niejakim trudem. Mam krocie nowych zdjęć i przepisów, ale kiedy przychodzi do spisania ich tutaj, zwyczajnie tracę zapał. Wolę poczytać książkę,  pójść wcześniej spać, albo zmierzyć się z nową techniką na chleb idealny ;) Czasami jest tak, że pisze się codziennie. A czasami trzeba trochę odpuścić. Stare chińskie przysłowie mówi NNS – nic na siłę. I tego pozwolę się trzymać ;)

Na weekend zaopatrzę Was jednak w przepis na nową granolę. Straciłam już rachubę, który to już jej wariant, ale za każdym razem kiedy przymierzam się do pieczenia stawiam przed sobą wyzwanie skomponowania czegoś nowego. Kiedy kupowałam ostatnio w sklepie arabskim melasę z winogron (znaną jako pekmez) sprzedawca podpowiedział mi, że on lubi mieszać ją z tahiną i maczać w tym chleb. Oczywiście niezwłocznie spróbowałam tego połączenia i dla mnie, miłośniczki tych smaków był to strzał w dziesiątkę (z kapką wody różanej ;). Połączenie to sprawdza się również przy granoli – tahina cudownie natłuszcza płatki oraz nadaje im delikatnej goryczy, którą delikatnie łagodzi zastrzyk melasy. To dość subtelna słodycz, ale wystarczająca aby wszystko ładnie się wyrównało. Zamiast pekmezu możecie oczywiście użyć miodu, ale może zechce się jej Wam poszukać, bo mając ją możecie zrobić także tureckie bajgle (przepis), które podobnie jak sprzedawca sklepu nurzać będziecie w tahinie zmieszanej z melasą. Ja osobiście bardzo polecam ;)

_MG_3295

Granola z tahiną i melasą z winogron (1 słoik)

1 szklanka płatków owsianych górskich

1 szklanka zmieszanych pestek i nasion (słonecznik, dynia, quinoa, siemie lniane)

1/3 szklanki pasty sezamowej tahiny

1/3 szklanki melasy z winogron (lub miodu)

1/3 szklanki soku pomarańczowego

1 łyżka wody różanej (opcjonalnie)

W misce zmieszaj płatki owsiane i orzechy. W oddzielnym naczyniu zmieszaj ze sobą tahinę, melasę, sok pomarańczowy oraz wodę różaną. Przygotowanym płynem zalej płatki owsiane i dokładnie wszystko wymieszaj. Masa będzie dośc mokra i klejąca. Przełóż ją na blachę wyłozoną papierem do pieczenia.

Piecz w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez 20 minut, potem wyciągnij blaszkę i dobrze przemieszaj granolę. Wstaw na kolejne 10 minut i znowu dobrze przemieszaj. Powtarzaj mieszanie w kilkuminutowych odstępach do momentu, aż granola równomiernie się zezłoci. Pozostaw ją do ostygnięcia, raz na jakiś czas mieszając, aby stała się idealnie sypka. Po upieczeniu przesyp granolę do słoika. Szczelnie przechowywana postoi nawet 2 tygodnie.

Smacznego!

_MG_3292

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>