Focaccia 2 w 1.

Są takie upały, że się wszystkiego odechciewa. Nawet jedzenia. Jednak pod wieczór, kiedy gorąc zelży coś by się zjadło. Najlepiej lekkiego. Z dużą ilością warzyw. W ostatniej Kuchni Jamie Olivier zaproponował trzyczęściową focaccię: z cebulą, pomidorami i serami. Ochoczo wzięłam się za rozpakowanie zakupów kiedy okazało się, że mój mąż nie włożył do plecaka cebuli. No to jedna warstwa mniej. A szkoda – uwielbiam podrasowaną rozmarynem skarmelizowaną cebulkę na chrupkim drożdżowym spodzie. Otworzywszy lodówkę przypomniałam sobie jednak, że mam w niej całkiem sporą siatę cukinii, którą obdarował mnie sąsiad. I bardzo dobrze, nie zmarnuje się. Z części serowej zrezygnowałam świadomie – tłuste sery to nie to czego mi teraz potrzeba, ale za to bardzo chętnie wykorzystam ten kozi, który akurat mam w lodówce. Do posypania cukinii. Jeszcze tylko szybka wizyta na korytarzu celem zebrania wychodowanych, dojrzałych pomidorków koktajlowych oraz zerwania szałwii. Można przystępować do dzieła. Z uwagi na dużą zawartość cukinii, przepis umieszczam w akcji „Cukiniowy sierpień”.

 

400 g mąki chlebowej (Typ 750)

100 g grubo mielonej semoliny

300 ml wody

1 saszetka drożdży

1 łyżeczka brązowego cukru

1 łyżeczka soli

2 cukinie

1 opakowanie sera koziego

1 garść pomidorków koktajlowych

7 listków szałwii

4 ząbki czosnku

2 łyżki octu balsamicznego

 

Drożdże i łyżeczkę cukru wsypujemy do szklanki letniej wody. Mieszamy i odstawiamy na kilka minut, aby się spieniły. Kiedy już sie aktywują wlewamy szklankę do miski do której uprzednio wsypaliśmy mąkę, semolinę i sól. Najlepiej w środku mąki uformować dołek i tam wlać płyn.

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, a kiedy z grubsza się połączą zaczynamy wyrabiać ciasto. Woda nie wchłonie od razu całej mąki, więc to co nam zostanie najlepiej wysypać na blat i wyrabiać na tym ciasto. Ciasto jest dość twarde, więc jego wyrobienie trochę nam zajmie. Kiedy czujemy, że nie jesteśmy w stanie wtłoczyć w nie już ani grama powietrza przekładamy ciasto do miski wysmarowanej oliwą i odstawiamy na 30 minut.

W tym czasie zajmujemy się warzywami, które przyzdobią naszą foccaccie. Cukinie kroimy na drobne plasterki podsmażamy na oliwie z dwoma żąbkami czosnku. Delikatnie solimy. Kiedy zmiękną, ściągamy z ognia. Pomidory zaś kroimy na ćwiartki, mieszamy z posiekaną szałwią, octem balsamicznym, czosnkiem i oliwą.

Kiedy ciasto mniej więcej podwoi swoją objętość uderzamy w nie pięścią. Rozgniatamy na blasze, żeby utworzyło płaski placek. Opuszkami palców robimy na nim charakterystyczne dla focacci wgłębienia. Na gotowym placku układamy warzywa a część z cukinią posypujemy pokruszonym kozim serem. Następnie wszystko obficie polewamy oliwą. Przygotowane ciasto zostawiamy jeszcze na 20 minut żeby podrosło, a potem wkładamy do nagrzanego do 220 stopni piekarnika i pieczemy przez 20 minut.

Jak zostało napisane w Kuchni focaccia jest chrupiąca z wierzchu, mięciutka w środku. Nie będę zaprzeczać :) Na zdjęciach zaledwie połowa wypieku. Ta nieobecna wylądowała już na talerzu męża.

 

2 thoughts on “Focaccia 2 w 1.

  1. Do niektórych wpisów nie ma zdjęć, czy to u mnie nie działa poprawnie przeglądarka?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>