Duszone grzyby z rozmarynem i czerwonym winem

Wszystkim, którzy zastanawiają się czy w lesie są grzyby odpowiadam: są. Byłyśmy z koleżankami w sobotę i mimo, że w okolicach Warszawy nikt od kilku tygodni nie widział kropli deszczu, to z podotwockiego lasu każda z nas wróciła z zapełnionym koszykiem. Mało tego, koleżanka pojechała jeszcze w niedzielę i chodząc tymi samymi ścieżkami uzbierała drugie tyle.

Uwielbiam jesień właśnie ze względu na grzyby. Nie ma dla mnie nic lepszego niż ekstremalnie wczesna pobudka, a potem kilkugodzinny spacer po lesie w wypatrywaniu brązowych kapelusików. Świeże powietrze, zieleń mchu, wschodzące słońce i te skarby wystające ze ściółki.

Z grzybami raczej nie przesadzam – są tak dobre same w sobie, że wystarczy wspomóc je odrobiną masła i cebulki, poddusić i voila. Ewentualnie podlać winem i dodać któregoś z ziemistych zioł – rozmarynu lub tymianku…

 

400 g leśnych grzybów

1/4 kostki masła

4 łyzki oliwy

1 średnia cebulka

1 łyżeczka posiekanego świeżego rozmarynu

200 ml czerwonego, półwytrawnego wina

250 ml śmietany 36%

 

Grzyby kroimy na duże kawałki. Na patelni umieszczamy oliwę i masło. Kiedy masło się stopi dodajemy drobno posiekaną cebulkę. Kiedy cebula się zeszkli na patelnię wrzucamy grzyby. Dusimy je kilka minut, a następnie dodajemy rozmaryn i czerwone wino. Kiedy połowa płynów odparuje dodajemy śmietanę kremówkę. Sos doprowadzamy do wrzenia, doprawiamy solą i pieprzem. Jest gotowy, kiedy zacznie bąbelkować. Teraz potrzebujemy tylko kromki dobrego chleba i możemy zajadać nasze zdobyczne grzybki, a w myślach planować kolejne grzybobranie.

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>