Dorosła manna. Ze śliwkami w koniaku.

Przedszkolna, obrzydliwa kasza manna to zbiorowa trauma mojego pokolenia. Rzadka, z kożuchem wielkości talerza i mnóstwem grudek . W ekstremalnych przypadkach gotowana na wodzie, solona. Na długo wyparta ze świadomości smaku. Po wielu latach okazuje się, że manna nie musi być breją bez smaku. Rozgrzewająca miseczka na śniadanie rozgania koszmary dzieciństwa i szybciutko trafia do woreczka z porannymi comfort food. Ja uwielbiam. Ostatnio z cynamonem, lekko posłodzoną miodem. Ze śliwkami uduszonymi w odrobinie koniaku.

8 śliwek

1 łyżka masła

3 łyżki koniaku

2 łyżeczki miodu

Śliwki pokrój na ćwiartki. Na patelni rozpuść masło, dodaj owoce, miód i duś przez chwilę na małym ogniu. Kiedy śliwki puszczą sok wlej koniak i duś jeszcze chwilę, aby sos zredukował się do postaci lekkiego syropu. Odstaw na bok, przygotuj kaszę.

350 ml mleka

3 płaskie łyżki kaszy manny

1/2 łyżeczki cynamonu

1 łyżka miodu

1 łyżka masła

Odmierz kaszę i przesyp do naczynka. Mleko doprowadź do wrzenia, w międzyczasie dodaj cynamon i osłódź je miodem . Do wrzącego mleka wsyp jednym strumieniem kaszę manną. Kiedy będziesz ją wsypywać mieszać nieustannie, aby nie dopuścić do powstania grudek. Gotuj jeszcze chwilę, do momentu aż kasza zgęstnieje. Dodaj masło i zamieszaj aby rozpuściło się gorącej kaszy. Kaszę przełóż do miseczki, na jej wierzch wyłóż uduszone śliwki. Polej syropem. Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>