Mille – feuille w kieliszku

mille feuille w kieliszku

Wciskam przycisk „opublikuj”. Przez chwilę jest cisza, ale chwile później na mapie świata zapalają się kolejne punkty, pokazujące gdzie mieszkają czytelnicy wchodzący na bloga. Najgęściej jak zwykle w Warszawie, ale jest Kraków, Poznań czy mniejsze miejscowości z dolnego śląska. Jest Yokohama (!), Kapsztad (to pewnie Ula :), Brisbane w Australii – więc na bloga pewnie weszła Julka. I cała reszta świata i Polski. Siedzę wtedy jak zahipnotyzowana i przyglądam się swoim czytelnikom mimo, że są tylko kółeczkami na mapie. To najfajniejszy moment, nagroda za wykonaną pracę. Praca to właściwe słowo, choć sama nie używam go w kontekście tego co robię. Gdyby tak było, byłabym pracoholikiem, pracującym na dwa etaty, od świtu do nocy. Wolę pozostać przy oklepanym przysłowiu, że jeżeli kochasz to co robisz, nie przepracujesz ani dnia.

Dziś mijają 4 lata odkąd założyłam bloga i sama czasami się dziwię jak bardzo jego prowadzenie wywarło wpływ na moje życie. Jeszcze nie tak dawno nie wiedziałam jak się piecze sernik, a dwa dni temu piekłam chleby w pewnej fancy knajpie. Tak zupełnie w międzyczasie jedzenie dla mnie przestało być tylko jedzeniem, czynnością fizjologiczną mającej zaspokoić głód. Stało się zjawiskiem, które badam z wciąż takim samym apetytem, a może i większym :)

_MG_3098

Nie jesteście najbardziej aktywnymi czytelnikami, ale dostaję od Was na tyle wystarczająco komunikatów, że wiem że również czerpiecie radość z tego co robię. Czasami jest mi głupio, że w okresie świątecznym nie przygotowuję dla Was nowych potraw na miesiąc wcześniej, albo że przepisy bywają zbyt trudne. Ale dość dawno temu założyłam sobie kiedyś, że na tym blogu nie będzie nic na siłę. Ma się toczyć naturalnie, tak jak mi się podoba, ma iść obok mojej pasji i stanowić swojego rodzaju pamiętnik kulinarny. Mój blog nigdy nie będzie świetnie prosperującym portalem z przepisami, nie zależy mi na splendorze o który walczy tak wiele osób. Jedyne czego chcę dla siebie to coraz lepiej gotować i robić dobre zdjęcia. I żebyście tu zaglądali do mnie i mimo, że czasami nie będziecie mieli dostępu do składników z których gotuję, to chciałabym, żeby domowe gotowanie przestało Was onieśmielać. Bo nawet byle jakie domowe jedzenie jest milion razy lepsze od byle jakiego jedzenia na mieście.

Ponieważ mam te urodziny, chciałabym dostać od Was prezent. Zostawcie dzisiaj po sobie ślad. Nie proszę się o życzenia, ani komplement. Może to być kropka, może to być przecinek, może po prostu uśmiech :) Pomachaj mi, a ja odmacham Tobie i poczęstuję kremówką ;)

Nie mam Ci ja szczęścia do tego ciasta. Mille – feuille, po naszemu kremówka, to dla mnie wyjątkowe ciastko i jeżeli trochę mnie czytacie, to zapewne to wiecie. Pierwszy raz pokusiłam się o jej zrobienie na przyjazd mamy, ale była to jedna wielka katastrofa. Tym razem miało być inaczej, ale znowu coś poszło nie tak – zapewne do kremu trafiło za dużo ubitej śmietany i konstrukcja zaczęła rozlewać się na boki. Nie pierwszy raz z pomocą przychodzą „deserki”. Odrobina pokruszonego ciasta francuskiego, aksamitny krem, na koniec truskawka. I jest mille – feuille, choć wbrew francuskiemu kanonowi ;) W cztery lata nauczyłam się wiele, ale gotowanie to studnia bez dna. Ale spokojnie, nigdzie mi się nie spieszy, a przez następne cztery nauczę się jeszcze więcej ;)

_MG_3035

Deser mille feuille (6 porcji)

1 arkusz ciasta francuskiego (domowy lub kupny)

500 ml mleka

ziarenka z 1/2 laski wanilii

szczypta soli

1/4 łyżeczki soli

4 łyżki skrobii kukurydzianej

1/2 szklanki cukru

4 żółtka jajka

50 g  miękkiego masła

150 ml śmietany kremówki 

świeże owoce do przybrania

Rozwałkuj ciasto francuskie, umieść na blaszce i nakłuj widelcem. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piecz przez 15 minut. Następnie zmniejsz temperaturę do 160 stopni i piecz przez kolejną godzinę, aż ciasto stanie się bardzo brązowe. Wyjmij z piekarnika i odłóż na bok do ostygnięcia.

Do garnuszka wlej mleko i dodaj ziarenka z laski wanilii. Włącz średni gaz i podgrzewaj mleko do momentu, aż zacznie leciutko bulgotać. W międzyczasie wsyp do miski cukier i skrobię kukurydzianą, przemieszaj je delikatnie, dodaj żółtka i wymieszaj wszystko dokładnie przy pomocy trzepaczki do uzyskania gładkiej masy. Nie przerywając mieszania wlej do masy 1/3 gorącego mleka. Kiedy mleko połączy się z masą jajeczną wlej ją z powrotem do garnka do pozostałego mleka. Postaw garnek na średnim ogniu i mieszaj nieustannie masę przez ok 3 minuty. W tym czasie krem zgęstnieje i nabierze konsystencji gęstego budyniu.

Gotowy krem przelej do miski i pozostaw do ostygnięcia raz po raz mieszając krem, aby nie utworzyła się na nim skorupka. Kiedy krem ostygnie, wymieszaj go przy pomocy miksera. Dodawaj małymi porcjami masło, kolejną porcję dokładając w momencie, aż pozostała połączy się z kremem. Śmietanę ubij na sztywno i w trzech porcjach dodaj do kremu, delikatnie ją z nim łącząc za pomocą szpatuły lub łyżki.

Ciasto francuskie pokrusz rękoma. Umieszczaj w naczynkach warstwę pokruszonego ciasta na przemian z warstwą kremu. Na końcu ułóż truskawkę. Podawaj natychmiast, najpóźniej 3 godziny po zrobieniu deseru, gdyż po tym czasie ciasto francuskie nasiąknie kremem i już nie będzie tak rozkosznie chrupiące.

Smacznego!

 

_MG_3063

 

234 thoughts on “Mille – feuille w kieliszku

  1. Zaglądam tu od niedawna, pozdrawiam serdecznie, urodzinowe wszystkiego najlepszego! :)

  2. nigdy nie komentuje ale w koncu urodziny STO LAT gotujebolubi bardzo fajny blog <3

  3. Katarzyna, Kraków

    Szczerze i gorąco uwielbiam Twojego bloga! Uwielbiam czytać to co napisałaś, a Twoje zdjęcia powodują, że przenoszę się do innego świata:)

    Proszę Cię, nigdy nie przestawaj prowadzić tego bloga.

  4. Podglądam Cię i kropka :)

  5. Keep rockin’… I mean, cookin’! :)

  6. Monika, gratulacje! Podziwiam Cię za styl, wspaniałe przepisy i przepiękne zdjęcia.
    Powodzenia,

  7. Wielokrotnie czytając Twoje wpisy i przepisy miałam ochotę wyznać Ci miłość. Nie lubię szafować wytartym słowem ‚inspiracja’, ale naprawdę uważam Cię za mistrza w sprawach kuchennych, mogłabym się modlić do Twojej wyobraźni kulinarnej ;) żadna inna blogersko-kulinarna osobowość nie jest dla mnie tak magnetyzująca, do tego stopnia, że poszłabym za Tobą w ogień. Mam nadzieję, że mój chłopak tego nie przeczyta :D pozdrawiam

  8. Jestem z Toba od niedawna. Czasami ze Szczecina a czasami z Krakowa. Pozdrawiam i sto lat życzę.

  9. piekłam na Wielkanoc Twój orzechowy jabłecznik – niebo! <3

    życzę Ci kolejnych lat z tak cudownymi przepisami :)
    wszystkiego najlepszego! ;)

  10. Monika, bo co tu duzo mowic skoro nieustannie raczysz nas takimi cudownosciami, ze az dech w piersiach zapiera i slow brak! trzymam mocno kciuki i kibicuje nieustannie :)

  11. E tam nieaktywnym, a kto pączki piekł i tysiąc pytań zadawał? Podbieram Twoje przepisy dla siebie ciągle:)
    Pozdrawiam

  12. Ja też często tu zaglądam, bo lubię twoje historie, zdjęcia i przepisy:) Wszystkiego najlepszego!!!

  13. Uwielbiam Twoją pasję i perfekcjonizm w każdym calu :)

  14. Monia przepisy i zdjęcia są tak piękne i profesjonalne, że onieśmielają! Gratuluję wytrwałości i talentu!!!!

  15. Nigdy nie przygotowałam żadnego dania z przepisu opublikowanego na blogu, pewnie w dużej mierze z mojego lenistwa, ale i tak zaglądam tu regularnie w myśl powiedzenia, że „je się oczami” ;). Wszystkiego najlepszego, tak trzymać!

  16. Uwielbiam! Bloga, styl pisania, fotki, przepisy, podejście do jedzenia i … drożdżówki z Meryka :) Dziękuje! <3

  17. W Boloni tez sie czyta…pozdrawiam!

  18. 100 lat ;-) … uwielbiam przepisy, zdjęcia i opisy

  19. Pozdrawienia od kropki z Montpellier ;)

  20. :)) uwielbiam Twoj blog i Twoje zdjęcia!

  21. Moj ulubiony blog kulinarny ! Gratulacje

  22. Do zobaczenia już niedłuuuugoooo!! :D

  23. ♥♥♥♥♥♥♥- miliom serduszek dla Twoich przepisów i dla Ciebie. Uwielbiam ten blog!

  24. Uwielbiam Twojego bloga :) Jesteś jedną z najzdolniejszych kulinarek! Nie słodzę (może trochę;)), ale głównie stwierdzam fakt.
    Na kolejne lata jeszcze pyszniejszych i ciekawszych pomysłów na przepisy i zdjęcia.

  25. no to i ja macham! z Montrealu!

  26. Pozdrowienia z Wrocławia, Twój blog jest cudowny!!!!

    Agnieszka

  27. Kropka z Hejnałem dziękuje i prosi o więcej ulubionych (moich:) przepisów !!!

  28. Pozdrawiam :) Muszę przyznać że ten deser zadziałał na mój zmysł smaku ;) mimo późnej pory chyba pójdę do kuchni zrobić coś słodkiego :)

  29. gratulacje i powodzenia ! :-)

  30. Jeszcze więcej przepisów i apetycznych zdjęć! pozdrowienia z Gdańska :)

  31. czytam bo lubię ;-)

  32. To mój ulubiony blog. Pierwszy raz się zdecydowałam na subskrypcję, żeby nic nie uciekło, czytam go też wstecz. Bardzo lubię jego różnorodność w smakach, produktach, tematach; cenię Bezkompromisowość w jakości, staranności i ‚iściu własną drogą’. Czuć tutaj też mi bardzo bliską sympatię dla bezmięsnych i zakręconych lokalnie (ale bez moralizowania). Najbardziej lubię zaś że to jest kuchnia która nie odtwarza wciąż i wciąż smaków z przeszłości ani równie uparcie klasyki. To jest kuchnia poszukująca i otwarta, trochę spontaniczna, trochę uparta. I bardzo bardzo smaczna. No właśnie! wiele rzeczy robiłam, kilka powtórzyłam, zawsze było w punkt!

  33. Adres bloga dostałam jakieś czas temu i od tamtej pory codziennie wieczorem czytam 3 strony bloga (czasem więcej, bo ciężko przestać :)) i zakochuję się w każdym wpisie. Każdego dnia wyczekuję tej cudownej chwili, gdy mogę spokojnie zabrać laptopa do łóżka i przeczytać kolejny wpis- taki mały rytuał :) Choć ostatnio boję się co będzie, gdy dotrę do końca… Absolutnie najlepszy blog kulinarny! Ma niepowtarzalny klimat :)

    Wszystkiego najlepszego! :D

    Pozdrowienia z Wrocławia :)))

  34. Droga Moniko, wszystkiego najlepszego! Uwielbiam Twojego bloga, nie przestawaj pisać, nigdy! :) Jesteś niesamowita inspiracja, nie tylko kulinarnie. Sto lat! Pozdrowienia z Ammanu :)

  35. Cudowne przepisy okraszone ciepłymi historiami i życzliwością. Czasami nie wiem czy zaglądam dla wypróbowania kolejnego chleba czy tylko żeby sprawdzić co u Ciebie :)

  36. Ja jak i większość też jestem codziennym podglądaczem, czasem mnie zainspirujesz by coś Twojego przygotować, częściej tylko oblizuję się na widok słodkości, które sobie i nam serwujesz, a dziś składam życzenia STULAT Tobie i sobie i temu blogowi! pozdrawiam ze Szwajcarii – kolejna kropka na mapie :)

  37. sprytne z tym prezentem ;-))
    pozdrawiam serdecznie i gratuluję, szczególnie pięknych zdjęć! :-)

  38. Pozdrowienia z Grudziądza :)

  39. punkcik z oceanu atlantyckiego tez przesyla najlepsze zyczenia. trzymaj tak dalej!

  40. Łódź też czyta i nieustannie zachwyca się zdjęciami :)

  41. Rzeszów też czyta :) i bardzo lubi. Pozdrowienia :)

  42. Mój ulubiony blog kulinarny :) Pozdrawiam z Holandii i niecierpliwie czekam na kolejne wpisy i przepisy!

  43. Na Twojego bloga zaglądam regularnie od długiego czasu, ale dopiero dzisiaj komentuję pierwszy raz. Jesteś niesamowitym źródłem inspiracji! Uwielbiam klimat Twoich zdjęć (są naprawdę piękne), to jak fajnie piszesz o jedzeniu, i zawsze pokazujesz przepisy które natychmiast chciałabym wypróbować :) Czasem są dość trudne i pracochłonne, np szczerze podziwiałam Cię po przeczytaniu wpisu o croissantach, i wtedy tym bardziej podziwiam Twój upór i talent. I oczywiście marzę, żebym pewnego dnia wiedziała o jedzeniu tak dużo jak Ty! :)

  44. Pozdrawiam z Koszajca w gminie Brwinów. Przepis na pączki dwa lata temu uratował mi życie!:-)

  45. Gratulacje i dziękuję za dawki inspiracji po każdym wpisie :)

  46. Świetny blog, inspirujące przepisy i cudowne zdjęcia :)

  47. Podoba mi się Twoja nieśpieszność, a zdjęcia naprawdę czarują.
    Pozdrowienia z Bielska-Białej :-)

  48. :-) czytuję i się inspiruję, pozdrawiam urodzinowo!

  49. Dziękuję Ci za prowadzenie tego bloga. Inspiruje cholernie!
    Pozdrowienia z Gdańska

  50. szarlotka orzechowa to dla mnie szarlotka idealna ;-) ♥ wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy niech będzie ich jak najwięcej :-)

  51. Uwielbiam! :) Wszystkiego dobrego na kolejne lata :)

  52. To ja! Jeden z codziennych warszawskich punkcików! Zamiast życzeń podziękowania, bo należą się po takim czasie kamiennego milczenia. Dzięki za Chleb, za kolory i kontrasty, za odkrycie Hali Mirowskiej (bo w głowie się nie mieści, ale ja kilka lat mieszkałam w Warszawie i Hala była dla mnie tylko przystankiem tramwajowym; na moje nieopisane szczęscie pewnego dnia napisałaś i o niej) i za to, że Ciebie uwielbia się nie tylko jeść i oglądać, ale i czytać.
    Niech żyje, żyje nam :)

    ps
    skoro już komentuję.. Może masz pomysł dlaczego chleb Tartine nie daje mi się uformować w bochenek, jest klejący i bardzo bardzo luźny, muszę go niemalże wlewać z koszyka do garnka ;) Składanie wcale go nie wzmacnia.. Wprawdzie nie poddaję się i robię pewnie nasty bochenek wciąz wprowadzając mikrozmiany, ale jednak za każdym razem okazuje się, że nie rozgryzłam zagadki. Więc może Ty wiesz co jest nie tak..? Wiem, że to jakbym chciała, żeby mnie nauczyć jeździć na rowerze przez telefon, ale, ale może..

  53. Bo najprzyjemniejsze gotowanie jest właśnie wtedy gdy nic nie robi się na siłę. Wtedy właśnie udają się najpyszniejsze rzeczy:)

  54. Twoje spojrzenie na bloga, pracę i ludzi tak bardzo jest podobne do moich spostrzeżeń…Jakbym czytała swoje myśli. Mój blog dopiero raczkuje ale wiem na pewno, że będzie to blog, na którym będzie i przypalone ciasto i nieudany chleb i mnóstwo kulinarnych błędów. Ale to właśnie będzie w nim najpiękniejsze. Przynajmniej taką mam nadzieję…
    Życzę Ci sto lat, coraz wiekszej ilości punkcików na mapie świata i pozostań wierna temu co piszesz. Bo jest tu super!:)

  55. Cudownie gotujesz, fotografujesz, zarażasz chęcią pichcenia w domu:)

  56. Skoro urodziny, to ja jednak pokuszę się o małe życzenia:) Może trochę oklepane, ale sto lat! – sto lat pięknych zdjęć i wspaniałych przepisów, wielu inspiracji i uczt, choćby dla oka. Nie wiem, czy to bardziej życzenia dla Ciebie i Twojego bloga, czy dla nas czytelników, powiedzmy, że ‚wspólne’ ;)
    Uwielbiam do Ciebie zaglądać, uwielbiam piec i gotować z Twoich przepisów i czytać Twoje posty (czego zwykle na innych blogach nie robię, bo niewiele osób ma tak lekkie pióro i poczucie humoru;)).

    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

  57. Moniko, dziękuję Ci, że jesteś i że mogę zaglądać na Twojego bloga! TO MOJE NIEKOŃCZĄCE SIĘ ŹRÓDŁO INSPIRACJI, RADOŚCI i … uzależnienie:-) pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że dzięki Tobie coraz więcej potrafię, coraz bardziej mi się chce dalej próbować i coraz bardziej kocham gotowanie!

  58. Tu kropka z Mediolanu. Twój blog jest jednym z moich absolutnie ulubionych. Zaraziłaś mnie swoją pasją do pieczenia chleba, po roku płakania nad włoskimi papami zrobiłam sobie zakwas i od trzech miesięcy zarywam noce nad bochenkami. Za punkt honoru przyjęłam sobie poznanie okolicy, aby tak jak Ty móc kiedyś zaprosić kogoś na spacer i pokazać mu moje miasto samymi słowami. Przeglądam archiwum dla samej przyjemności oglądania Twoich pięknych zdjęć i czytania Twoich tekstów, które zawsze wywołują uśmiech na twarzy. A kiedy zaczęłaś śledzić mojego bloga na tumblrze, zadzwoniłam pochwalić się mamie na Skype ;) Pozdrawiam, dziękuję i czekam na więcej. Udanego Meksyku!

  59. dziękuję za inspirujące przepisy, historie i zdjęcia!

  60. W moim telefonie, na którym najczęściej wyszukuję przepisy, bo leniwie nie chce mi się włączać komputera po wpisaniu ‚go’ automatycznie uzupełnia już gotujebolubi. Nawet jeśli jestem zbyt buntownicza kulinarnie, żeby bezwiednie podążać za przepisami (z różnym skutkiem :) to jesteś niekończącą się inspiracją. Uwielbiam i gratuluję 4 lat ale życzenie mam dla siebie – żeby kiedyś zjeść coś ugotowanego przez Ciebie :)

  61. Czytam od dawna, ale po raz pierwszy zostawiam ślad. Uwielbiam Twoją blogową indywidualną drogę, niech Cię dalej tak prowadzi. A mnie może kiedyś wiatr znowu zawieje do SF i wtedy osobiście Ci podziękuję, za literacką i wizualną przygodę (bo raczej nie gotuję) ale także za możliwość bycia TAM codziennie poprzez Twojego bloga.

  62. ślad dla jubilatki :)

  63. Zaglądam zawsze i kropka :) Najlepszego!!! Dużo!!!

  64. Wszystkiego najlepszego! To jeden z moich ulubionych blogów kulinarnych i jedyny, którego czytuję w całości! Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam :-)
    Sylwia

  65. Blog absolutnie nietuzinkowy, top na mojej liście. Dziś robiłam dla dzieci Twoje ciastka digestive, objechałam pół Warszawy zeby tylko kupić mąkę orkiszową, bo u CIEBIE tak jest w przepisie!! Po ciastkach nie ma śladu. Dziękuję za natchnienie i życzę Ci dalszego rozwoju pasji kulinarnej i fotograficznej!

  66. Pozdrowienia ze stolicy :-) nigdy nie komentowałam ale skoro dzisiaj taka wyjatkowa okazja to poczułam się wywołana do tablicy :-)
    Bloga Twojego czytam regularnie odkąd trafiłam tu przez bloga Uli i gratuluję Ci stworzenia miejsca o tak swobodnym i sielskim klimacie – bez absolutnie żadnego zadęcia i pędu do przyciągnięcia reklamodawców.Takie blogi to niestety już na wymarciu nad czym bardzo ubolewam.Trzymaj się ciepło i czaruj nas dalej zdjęciami i przepisami.

  67. zagladam rzadko, ale jestem, czerpię inspiracje i lubię ! pozdrawiam ciepło i najlepszego <3

  68. Twoje wpisy czyta się jak książkę! Uwielbiam je! Po przeczytaniu to sercu jest jakby radośniej i swiat wydydaje sie mniej szary … I problemy jakby mniejsze. Naprawde

  69. Poznań pozdrawia :)

  70. <3 blog w pierwszej zakładce na komputerze ;)

  71. Monia! Chyba jeszcze nigdy nie komentowałam, ale muszę Ci powiedzieć, że Twój blog jest moim ulubionym kulinarnym :) Nawet What Katie Ate zszedł na dalszy plan ;) Piekłam zaledwie parę razy z Twoich przepisów (sernik z przypalanym masłem- coś obłędnego), ale uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia i czytać wstępy do przepisów. Widać, że bardzo swobodnie Ci to wychodzi i nie ma tu grafomaństwa na siłę, jak to bywa na niektórych blogach :) Zawsze masz coś ciekawego do napisania, tak że aż żałuję, że nie jestem Twoją przyjaciółką albo siostrą :D No i naprawdę Twój skill mnie poraża, kurczę, to jak pieczesz chleby, wymyślasz coraz to nowe serniki i sałatki. Nie każdy ma takie wyczucie i smaku i estetyki i wszystkiego z resztą. Ale Ci nasłodziłam :P Tyle, że to wszystko jest prawda :) Trzymaj się w tym San Francisco, którego oczywiście zazdroszczę jak nie wiem i dodawaj kolejne wpisy! :) Będę czytać :) Pozdrawiam mocno ze Szczecina!

  72. Pozdrowienia z Seattle <3

  73. Od kiedy tu trafiłam, zaglądam codziennie, zawsze z lekkim podekscytowaniem i nadzieją na kolejny post. Nie ważne, że do tej pory wykorzystałam tylko jeden przepis (wyśmienity swoją drogą, na stałe wszedł do domowego menu:) )- jem oczami, chłonę pozytywną atmosferę i za każdym razem obiecuję sobie, że tym razem na pewno wypróbuję przepis:) I tak zleciał już rok i zleci pewnie następny:)
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego! :)

  74. Ja jestem Twoim punkcikiem od taaaak dawna! teraz z Wrocławia, ale przez długi czas z Paryża i właśnie Warszawy, którą wspominam – w tej kwestii – najlepiej, bo dane mi było objeść się Twoim sernikiem na Urban Markecie.
    Nigdy nie stawaj się dobrze prosperującym portalem (o zgrozo) z przepisami! tak jak jest jest super. sto lat!

  75. Mój pierwszy komentarz na tym blogu.
    Czytam bo lubię ;)
    …i to nie tylko kulinarne wpisy ale całą tę otoczkę, dzięki której twój blog jest twój a nie jest jedną z wielu pisanych trochę na siłę książek kucharskich!
    Gratuluję i życzę Ci wielu udanych wpisów i zapału do blogowania!

  76. Macha do Ciebie łapką ten mały punkcik z Llandovery!Czytam Twojego bloga regularnie,masz taką fajną lekkość w pisaniu.A zdjęcia-rewelacja!Wypróbowałam już sporo Twoich przepisów,a kilka jeszcze czeka w kolejce :)
    Pozdrawiam urodzinowo i….do przeczytania!

  77. Codziennie wieczorem tu zaglądam. ..czekam na przepisy, zdjęcia i historie które sprawiają że czuję się tak, jakbym była z Toba i obserwowała cały ten kulinarny teatr. Wszystkiego najlepszego z mojego niemojego miasta nocą :)

  78. Wszystkiego najlepszego ;)

  79. Chilli_In_June

    Sto lat! ;) iI samych udanych eksperymentów kulinarnych ;)
    Od samego patrzenia na te zdjęcia mam ochotę pobiec do kuchnii i zacząć coś gotować.

  80. Mały przegląd poprzednich komentarzy pozwolił wytypować faworyta – „uwielbiam” – to słowo powtarza się najczęściej. Mnie także aż się samo cisnęło na usta, gdy czytałam tę notkę, a jeszcze zanim dotarłam do apelu o odzew wiedziałam, że je tu dzisiaj umieszczę, bo po prostu Panią uwielbiam, a tak silne emocje czasem się z człowieka wylewają i nie wiadomo wtedy, co z taką rozchlapaną emocją zrobić, jeśli nie zwerbalizować. Wobec tego: uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!!! Bloga, przepisy, styl, a najbardziej ze wszystkiego Pani czarującą osobowość, która przeziera przez opisy Pani kulinarnych ekscesów niczym drugi kąt pokoju przez perfekcyjnie wyrobione drożdżowe. Codziennie sprawdzam, czy jakiś nowy byt nie powstał właśnie w Pani kuchni, aby zachwycać, zdumiewać i wzbudzać pożądanie. A jeśli nic nowego nie ma, to też nie szkodzi – wertuję sobie poprzednie wpisy w tę i z powrotem, chociaż przecież znam je już na pamięć, a na podstawie tytułu posta i miniaturki zdjęcia mogę na wyrywki cytować treść wpisu.

    A gdy już brawura i desperacja zagnają mnie do kuchni, aby dokonać heroicznej próby rekonstrukcji dzieła, to moje stanowisko pracy najczęściej opuszcza magia wymieszana z poezją. I wtedy myślę o Pani ciepło, z podziwem kręcąc głową: „jednak co Pani Monika, to Pani Monika”.

    Pani nawet pewnie nie podejrzewa, ile przyjemności Pani mnoży na świecie, dzieląc się z nim swoimi pomysłami. Za te wszystkie przeżycia bardzo Pani dziękuję. Dziękuję, dziękuję, dziękuję, po tysiąckroć! Życzę najmilszych blogowych urodzin i serdecznie pozdrawiam!

  81. pozdrowienia z Yokohamy (technicznie to z spod, ale ip czesto pokazuje Yokohame ;)
    <3 bardzo mnie inspirujesz i za to dziekuje (((o(*゚▽゚*)o)))

  82. cześć, to ja od podpiekania babki karmelowo-kokosowej. :)
    może i dzień po ale też się liczy. :D

  83. Zaglądam niemal codziennie aby spojrzeć na świat z innej perspektywy. Moja „kropka” jest z Warszawy, czasami z tej małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Gdy podróżuję też zaglądam – nawet w Indiach:)

  84. Czytam od roku. Jesteś odpowiedzialna za to, że w mojej kuchni zagościł na stałe granat, woda różana i wieeele innych cudnych smaków. Inspirujesz. Kuchnia jest moją pasją numer jeden, a fotografia – numer dwa, więc oba twoje blogi są mi szczególnie bliskie, mimo że nigdy nie komentuję, a jedynie po cichu się przyglądam. Pozdrawiam serdecznie z Poznania w ten urodzinowy dzień, warto sobie dziś przypomnieć i docenić, że „gotuje, bo lubi” – myślę, że mało osób ma to szczęście, że ich praca równa się ich pasji. Powodzenia we wszystkim, co robisz (:

  85. kropka, przecinek i wielki uśmiech!!! pozdrawiam :)

  86. Zycze sto lat w zdrowiu oraz przyjemnosci z pichcenia :)
    P.S. Uwielbiam Twojego bloga :)Trzymaj sie cieplutko

  87. Najlepsze życzenia od kółeczka z Warszawy! :)

  88. Moniko dziękuję za tego cudownego bloga,
    jestem wierną podglądaczką od roku
    i wpadłam….jak śliwka w kompot :-)
    pozdrawiam z malutkiej miejscowości Krąg

  89. i ja – ze Świnoujścia – tu zaglądam :-) super blog
    przyjmij najpiękniejsze życzenia urodzinowe, pozdrawiam

  90. To ja zostawię setny ślad :) Czytam Twojego bloga od ponad pół roku, czyli od momentu kiedy na niego trafiłam. Poranny rytuał przed wyjściem do pracy – kawa i kilka ulubionych blogów żeby miło zacząć dzień. Zaglądam do Ciebie codziennie rano i zawsze sprawia mi to dużą przyjemność, piękne zdjęcia, fajne teksty. Cud, miód i orzeszki.
    Pozdrawiam z Mielca,
    Ewa

  91. Co tu dużo mówić – fantastyczny blog. Macham więc do Ciebie łapką i przesyłam uśmiech:-) twoja wierna czytelniczka *

  92. Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia i czytać wszystkie wstępy :)
    Jestem tu od ponad roku, a nadal mi się nie znudziło i wchodzę regularnie :)

  93. Odkryłam przez przypadek, ale jak się okazuje najsmaczniejsze są takie „przypadki” ;) Kolejne urodziny we wspólnym gornie, gdyż Mój Mąż i Córeczka ucztowali przy tortach z tego bloga ;) Gratuluję i czekam na dalsze smaki

  94. pozdrowienia z Poznania-czerpię inspiracje z tego bloga już bardzo długo i szalenie mi sie tutaj podoba
    asia

  95. Białystok. Czytam, próbuję gotować, no i oczywiście podziwiam zdjęcia.

  96. Sto lat! Pozdrowienia z Brukseli…

  97. Moniko, dzięki za wszystkie inspiracje, przepisy i historie! Dzięki za wszystkie ciasta z dulche de leche, szarlotki, bułki drożdżowe – te wszystkie rzeczy, którymi dzięki Tobie udaje mi się zachwycać najbliższych:)

    Pozdrowienia z Mokotowa!<3

  98. Uwielbiam każdy Twój przepis:)

  99. Zaglądam tu regularnie od roku i też jeszcze nigdy nie zostawiłam po sobie śladu, ale dzisiaj życzę coraz większego apetytu na nowe wyzwania. W każdym Twoim wpisie widać wielką pasję, która motywuje do próbowania nowych przepisów, a Twoje perfekcyjne leniwe całkowicie skradły mi serce!
    Pozdrawiam :)

  100. Mała miejscowośc z Dolnego Śląska to m.in ja :) bardzo lubię czytać wstępy przed przepisami i udało mi się wykorzystać kilka przepisów. Pozdrawiam serdecznie i życzę radości z gotowania i podróżowania .

  101. Urodzinowe Sto Lat i pozdrowienia z Perth.

  102. Najfajniejsze u Ciebie jest właśnie to, że nic tu nie jest „na siłę”. Czuć zapach i atmosferę TWOJEJ KUCHNI, jest przytulnie i ciepło. Zawsze tu człowiek znajdzie coś pokrzepiającego.
    P.S. Na mnie czeka już pokaźna kolekcja przepisów do wypróbowania…

    Gotuj dla nas dalej!

  103. I my, i my! :) Machamy z Wołomina! :)

  104. Wspaniały blog! Z przyjemnością czytam, oglądam i się zachwycam :)
    Życzę kolejnych lat gotowania i blogowania :)

  105. I my, i my! Machamy z Wołomina i przesyłamy moc urodzinowych buziaków! :)

  106. Macham i ja, kropka z Norwegii (Stavanger). Komentarzy moich malo, ale zagladam czesto i jadlabym wszystko! Jablecznik orzechowy rzadzi, paczki upieczone po raz pierwszy z Twojego przepisu tez! No i granola- pewnie, ze lepszej nie znajdziemy, niz ta u Ciebie! Pozdrawiam serdecznie i czekam glodna na wiecej! ;) Justyna

  107. Pozdrawiam z Yokohamy!! ^ ^ Zagladam tu praktycznie codziennie.

  108. Nigdy nie piszę komentarzy na blogach, ale czytam Cię od dawna i bardzo lubię:-)
    I życzę jeszcze wielu lat i i wielu wpisów :) pozdrawiam z Poznania!

  109. Teraz liczę kalorie więc tylko podglądam ale jak tylko będę mogła jeść trochę więcej to moja kuchnia będzie się trząść od Twoich croissantów, ciastek, kremów i tych cudnych wytrawnych rzeczy też.. ;) Oczywiście z umiarem ;)

  110. Zaglądam regularnie, chociaż nigdy nie komentowałam. Ostatnio zwykle do lunchu w pracy (lepiej nie wchodzić tu z pustym żołądkiem :) Uwielbiam Twoje opisy, zdjęcia i inspirujące przepisy. Urodzinowe sto lat!

  111. Wielkie dzięki za optymizm, energię i inspiracje kulinarno – życiowe;)

  112. „Najsmaczniejszy” blog kulinarny pod każdym względem. Śledzę go od 3 lat, czekam na każdy wpis. A już zakładka Awesome duudes! Palce lizać:) Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.

  113. Pozdrowienia z Wroclawia,swietny blog:-) @-}–

  114. Boję się pomyśleć, co tutaj się będzie działo za kolejne 4 lata. :D Najlepszego Monika! :)

  115. No to i ja (ten mały punkcik z Koloni) dołączam się do życzeń.
    Zapewniam o regularnym zachwycie nad blogiem, przepisami i zdjęciami!

    Wszystkiego dobrego,
    Anna

  116. I właśnie za ten niewymuszony, naturalny rytm – kocha się to miejsce!

  117. Trochę nudno, bo z Warszawy, ale zgodnie z życzeniem – ujawniam się ;) Czytam Twojego bloga od około roku – trafiłam z namową znajomej (swoją drogą razem studiowałyście, a mowa o Asi B.) i przepadłam. W zasadzie wchodzę codziennie, a na ostatnie święta na stole królował Twój sernik de lux. Także wszystkiego naj – równie pięknych zdjęć i wspaniałych serników, tudzież chlebów!

  118. Olsztyn :)
    Prawie nigdy nie komentuję, ale… :)
    Podziwiam Cię za chleby (ćwiczę cały czas z zakwasem, aby osiągnąć kiedyś taki poziom) i tą wiedzę o nich i innych wypiekach, wiele wpisów chłonę jakby to były najważniejsze informacje zapisane na stronach podręcznika.
    Strasznie, ale to bardzo mocno zazdroszczę (wiem, że to nieładnie ;) ale to moje wielkie marzenie) Ci mieszkania w San Francisco.
    Życzę samych pięknych rzeczy :)
    Karolina

  119. A ja zaglądam od dawna. Wracam i oglądam, czytam, zachwycam się zdjęciami. I marzę o upieczeniu porządnego chleba. Jestem z Tobą, choć raczej niewidoczna.

    Pozdrawiam! :)

  120. Sto lat!!

    Pozdrawiam z Francji:)

  121. Ja również zaglądam od dawna ale nigdy nie komentuję. Z okazji urodzin robię wyjątek :) Dziękuję zwłaszcza za opowieści z różnych stron świata i piękne zdjęcia nie tylko kulinarne. A zaglądam banalnie z Warszawy :) ( Ale czasem jak jestem u Mamy to z Suwałk :D

  122. Dorota, Kraków

    To i ja się ujawnię…pamiętam że przyszłam tu z innego bloga, Całe życie z wariatami czy jakoś tak (pozostaje zagadką jak tam trafiłam), no i przepadłam…wypróbowałam większość ciast, serniki, tiramisu. Wszystko wychodzi i jest pyszne :) Pozdrawiam i mam nadzieję że energii do prowadzenia bloga wystarczy Ci na długie lata, bo ja na pewno będę tu szukać inspiracji :)

  123. Sto lat i pysznych przepisów , pozdrowienia z lasu !!!

  124. Mam 19 lat i w poniedziałek piszę maturę, a mimo to siedzę i czytam Twój blog – coś w nim chyba jest. Trzymaj kciuki. Sto lat!

  125. Często tu zaglądam, to mój ulubiony blog.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Asia

  126. Uwielbiam tu zaglądać, bo jesteś szalenie pozytywną osobą, świetnie gotujesz i opowiadasz, często zaskakujesz nietuzinkowym połączeniem składników, a Twoje zdjęcia nie mają sobie równych. Masz wielki talent. Robiłam kilka potraw z Twoich przepisów, a znacznie więcej czeka w kolejce na zrobienie. Pozdrawiam z Warszawy :-)

  127. Poznań pozdrawia i życzy najlepszego chociaż nie zostawia śladu po sobie (ojjj nie ładnie z mojej strony) czyta regularnie, buziaki

  128. Monika, Milanowek

  129. Jestem tu pierwszy raz, ale już widzę, że nie ostatni :)
    Pozdrawiam z Łowicza – Ania

  130. Mialam ochote skomentowac juz w momencie kiedy wspominasz, ze to 4 urodziny bloga, ale jak tak nalegasz to tym bardziej :)

    Kilka slow ode mnie. Czytam tego bloga o jakis 3 lat i szczerze to chyba zadnego nie sledze od tak dawna, szczerze to bardzo niewiele blogow sledze :)
    A Twoj czytam, przede wszystkim, bo kocham sposob w jaki piszesz, a jedzenie jest dla mnie tutaj tlem i pretekstem do podjecia jakiegos tematu. Nie zmieniaj sie i trzymaj tak dalej i co najmniej 4 kolejnych tworczych i przesmacznych lat na blogu zycze!

    Pozdrowienia z Barcelony!

  131. Kraków się melduje :) Uwielbiam czytać Twoje wstępy około jedzeniowe :) Pewnie tu codziennie jestem :)

  132. Macham do Ciebie z Warszawy i bardzo Ci dziękuję za Twoje teksty, które uwielbiam i czytam czasem nawet po kilka razy, tak mi się podobają! dzięki Ci również za przepisy, których wypróbowałam mnóstwo!
    Jak nie mam pomysłu na posiłek, w pierwszej kolejności kieruję swe kroki (a raczej palce po klawiaturze) do Ciebie, bo wiem, że najprawdopodobniej coś się u Ciebie niebanalnego ale też nieskomplikowanego znajdzie. Oby nigdy Ci nie przyszło do głowy zrezygnować z tego bloga!!! Pozdrawiam Cię serdecznie!

  133. codziennie czekam na nowinki od Ciebie :) pozdrawiam

  134. Gratuluję kolejnej rocznicy i dziękuję za zawsze smaczne przepisy! Wypróbowałam kilka, ale lista oczekujących jest dłuuuga. :-) Nie pamiętam już, jak tu trafiłam kilka lat temu, ale nie mogło być inaczej – zostałam! Zwykle jestem punkcikiem w Stanach, byłam punkcikiem w Portugalii, teraz tymczasowo „punkcikuję” z Polski. Bardzo lubię Twój kulinarny rozmach i różnorodność, no i jakoś zawsze zgadzamy się smakowo. A Twój styl fotograficzny na Pintereście rozpoznaję z tzw. kilometra. :-) No i zazdroszczę pobytu w SF, bo uwielbiam to miasto, a dla osób uwrażliwionych kulinarnie to prawdziwa mekka. :-) Pozdrawiam!

  135. Alicja
    I ja przylaczam sie do zyczen,zagladam codziennie do Ciebie co nowego wyczarowalas,zdjecia piekne .Pozdrawiam z Irlandii

  136. To ja :) jeszcze jedna kropka na mapie, która lubi, gdy GotujeszBoLubisz —— pozdrawiam =)

  137. Uściski z Łodzi, codziennie sprawdzam, co tam nowego-pysznego :)

  138. Uwielbiam Twoj blog a zdjęcia absolutnie najpyszniejsze;)
    Pozdrawiam urodzinowo!

  139. Zaglądam często, nie piszę – za co przepraszam, dzisiaj najlepsze życzenia! Uwielbiam i „słowo” i „wizję” . Wszystkiego Dobrego i Smacznego!

  140. Monika, bardzo Cię lubię. Lubię, kiedy piszesz o swoich perypetiach z ciastem francuskim, podziwiam odwagę w fotografowaniu ludzi i rozmawianiu z nimi „ot tak” i zazdroszczę Ci tej Kalifornii trochę ;) a tak na serio – bardzo inspirująco na mnie działasz I to prawda, nie komentuję. Ale od dłuższego czasu czytam absolutnie wszystko! Dzięki i wspaniałości!

  141. Och Monisiu!!
    Cały świat masz u wrót swojej kuchni ! :-)
    Podglądają, uwielbiają, „ściągają”, uzależniają, rzadko komentują…… ale dziś „zmusiłaś” jednak do ujawnienia się niektórych zaglądających do Ciebie i klik, klik, klik….. parę znaków się posypało i piśmienni się stali…..hihihi…… Chwała im za to !
    Cudnie, pięknie, fajowo, bombowo, urodzinowo………
    Jak kulinarny Kopciuszek za pomocą czarodziejskich woni buchających z tego czarniawego kociołka u góry przez 4 latka wyrosłaś na szalenie inspirującą smakowo „przewodniczkę” w naszych kuchniach. :-) x100 Ogromne gratulacje i buziaki.
    Pzdr, Ursa, Kpd,
    p.s. kocham twoje wpisy, bo są Twoje, fotki przepiękne, choć ta ilość ciągle mnie wkurza……hihihi……ale są Twoje, no i to „fantastic and ‚non-cosmic’, but cosmic food” pożeram, bo Ty je proponujesz…….choć..hihihi…..sama muszę sobie upichcić. :-)

  142. :) ujawniam się po raz pierwszy.

  143. to ja zostawię kropkę, przecinek oraz pierwszy komentarz pełen zachwytów. uzależniam się od tego bloga :) kiedyś dawno temu na niego wpadłam, a potem, jak to bywa, nie zapamiętałam linka i nie mogłam odszukać. po czasie odkryłam z powrotem za kukbukiem i byłam pewna, że to właściwy adres, bo niewymuszony humor wpisów i przepiękne zdjęcia są bardzo wyrazistym charakterem pisma ;) kolejnych czterech lat kulinarnych eksperymentów, sukcesów i porażek przekutych w dalsze sukcesy!

  144. Rzadko komentuję, ale uwielbiam blogi kulinarne (zwlaszcza z dobrymi zdjeciami tak jak Twój:) i ciągle na nich siedzę, lubię gotować wciąz nowe zaskakujące rzeczy. Dzisiaj na przykład jem wegetarianski smalec z cebulą, znaleziony na jadłonomii.. Z Ciebie najczęściej robię desery:) No i piękne te Twoje zdjęcia, jedne z ładniejszych w całej polskiej kulinarnej blogosferze. Życzę Ci wielu sukcesów na blogu i poza.
    Pozdrawiam z Warszawy
    Kamila

  145. Zaglądam, podglądam, macham, uśmiecham się i bardzo mi się podoba to co robisz. I podoba mi się ta naturalność, nic na siłę, bez presji, a jednocześnie pięknie, spokojnie i smacznie :) Sto lat :)
    Paula

  146. mignonne blog

    Nigdy nie komentuję, bo często wydaje mi się to zbyteczne, ale od paru tygodni nosiłam się z zamiarem pogratulowania pracy nad blogiem. Wiem, że pewnie mój komentarz zginie wśród innych, że nie będą to gratulacje od sławnego krytyka, lecz od młodej studentki, która kocha gotować. Ale gratuluję. Naprawdę, z całego serca. Bo ten blog je podbił. Od pierwszych chwil czytania. Bo mówiąc szczerze czasem nawet nie zerkam na przepisy, ale uwielbiam z jaką łatwością słowa nawijają się pod palce, jak cudownie chrupią między zębami i pozostawiają po sobie delikatny posmak. Łatwość z jaką przychodzi Pani pisanie jest genialne, a ten blog ma świetny klimat, który sprawił, że jest on moim ulubionym blogiem i z niecierpliwością czekam na kolejne posty. Także ściskam serdecznie, gratulując urodzin i trzymając kciuki, że do zobaczenia pod postem w następne urodziny !

  147. Dzięki za ten milion najróżniejszych inspiracji, który doprowadził do wielu niespodziewanych momentów w mojej kuchni :) Sto lat z okazji urodzin.

  148. Pozdrawiam z Niemiec :)

  149. Chciałam Ci powiedzieć że podziwiam Cię za upór i samozaparcie z jakim to wszystko robisz. Już nie raz czytałam że coś Ci sie nie udało, bądź musiałaś robić wszystko od początku i za każdym razem wydajesz sie tym zupelnie nie przejmować, wręcz cieszysz się że sie czegos nauczyłaś. Dla mnie jest to bardzo trudne i łatwo sie zniechęcam, więc zawsze gdy coś zepsuje myślę o Twoim blogu. Gdybyś kiedyś prowadziła jakieś warsztaty kulinarne to ustawiam się w kolejce ;) no i oczywiście Wszystkiego Najlepszego, życzę więcej motywujących wpadek ;)

  150. Pierwszą potrawą, którą zrobiłam na podstawie przepisu z tego blogu były kluski leniwe. Do tej pory są u mnie hitem. Zresztą nie tylko to :-) ! Dziękuję, że dzielisz się swoją pasją :-)
    Sto lat ( nie tylko kolejne cztery :-) ) !

  151. pozdrowienia

  152. Obserwuję od dawna, jakiś rok jeżeli nie więcej. Centralna Polska – piernikowe miasto Toruń :) Uwielbiam tego bloga przede wszystkim za piękne zdjęcia i jestem pełna podziwu dla Twojej wyobraźni kulinarnej :)

  153. Zgłasza się czytelniczka z Rzymu! wcześniej czytałam z Paryża, ponieważ tak samo jak Ty kiedyś zakochałam się w pewnym czeskim mieście ;) dobrego czasu!

  154. Droga Moniko… Czytalam z Modeny we Wloszech, pozniej z Londynu, teraz z malego miasteczka w Polsce. Gratuluje wytrwalosci. Podziwiam i podgladam. Buzka i powodzonka… : ) Justyna

  155. Dobry wieczór,
    Wszystkiego najlepszego urodzinowego.
    Znam Twój blog od niedawna (sushi zushi Trufla). I uwielbiam go. Świetnie fotografujesz i świetnie piszesz!!! ‚ On kocha naleśniki, a ja jego’…:-)
    Pozdrawiam serdecznie i podziwiam
    Wika

  156. Znalazłam cie przez przypadek ale nie przez przypadek lubię ;)
    Jeszcze z przepisów nie korzystałam ale mam wielka radość z patrzenia na dobre zdjecia- które właściwie pachna jak sie na nie patrzy…
    Fajnie ze nic na sile i ze jest pasja i radość… Oby jak pisałas wg Konfucjusza – nie trzeba było przepracować żadnego dnia! Życzę wielu wspaniałych doznań!

  157. Wiem, że już trochę dni minęło od wstawienia tego posta, ale dopiero udało mi sie go przeczytać. Z ciekawością zaglądam na Twojego bloga, robisz piękne zdjęcia i do tego cudnie piszesz, aż chce się czytać :) Wszystkiego dobrego :)

  158. Najlepszego z okazji rocznicy! Zaglądam do Ciebie bardzo regularnie! :)

  159. ida kwietniowa

    Ty i brak wiedzy na temat wypieku sernika czy to mogło zdarzyć się naprawdę?;)
    Za każdym razem, każdy nowy czy to klasyczny czy bardziej wymyślny sernik niezmiennie mnie zachwyca.
    Kiedy już się trafi na twojego bloga nie da się przejść obok niego obojętnie, zdecydowanie uzależnia. Myślę, że można by tu wymienić kilkanaście powodów dla których tak jest , ale najważniejszy to ten o którym sama wspomniałaś, wszystko tutaj dzieje się naturalnie, nie ma niczego na siłę, a pasja i wielka miłość do życia płynie z każdego posta.
    Pozdrawiam ciepło i przesyłam szeroki uśmiech z Lublina :)

  160. Bo to jest Świetny Blog!

    Pozdrowienia z Londynu ;)

  161. Happy B-day i pozdrowienia z zimnego Michigan :)

  162. Pozdrawiam po raz drugi i zapytuje . Jaka mąka ma być użyta do zagęszczania kremu jajecznego? W składzie jest mąka ziemniaczana a w sposobie wykonania kukurydziana…czy jest jakaś wielka różnica pomiędzy tymi dwoma makami? Czy chodzi o któraś jedną konkretnie? Jutro chce zrobic to cudo.Pozdrawiam i czekam na obiecana kremowke; )

    • Edyto, już poprawiam ,dziękuję za ten błąd. Generalnie lepsza jest kukurydziana, bo ma bardziej łągodny smak. Człowiek myśli jedno, pisze drugie, już poprawianm :)

      • Zrobiłam z kukurydziana. Dziękuję za odpowiedź. Deser na miare angielskiej królowej :) jak wszystko na tym blogu. Pozdrawiam serdecznie

  163. Piekary Śląskie!!! :) ( Górny Śl.)

  164. Zostawiam uśmiech, który pojawia się za każdym razem, gdy tu zaglądam (czyli całkiem często). Jestem pod ogromnym wrażeniem tak talentu, jak zaangażowania. Obyś nigdy nie straciła radości z gotowania, bo cóż my wszyscy poczniemy? ;) Wszystkiego najlepszego!

  165. Robilam tort ze ja pier… I tiramisu, pączki i granolę… jakas kaszę z pietruszką i jakis sernik.

    Przepisy są złożone ale podane tak przyjaźnie, że to bardzo upraszcza. Nawet ja kulinarnie zdolna inaczej, daje rade…..

    Bardzo bardzo dziekuje. Jak zobaczysz Lublin to może ja…

  166. Kasia Wrona

    all the best! najlepszego z Placu Zbawiciela :)

  167. Uśmiechy z Warszawy! Choć często zaglądam tu z Nowego Jorku ;)
    Moj ulubiony blog, wlasnie ze wzgledu na bezpretensjonalnosc! Uwielbiam osobisty character tego bloga i wyrazista osobowosc autorki :)
    Nalepsze zyczenia harmonii wszystkich smakow !!!

  168. pozdrowienia z niedaleka. Belmont, CA. sledze cie wszedzie, rysuje kulinarna mape SF i podazam twoim tropem ufajac slepo twoim gustom. twoje zdiecia mnie inspiruja do zmruzenia oka i do patrzenia na te magiczne miasto przez wymyslony obiektyw. nadajesz normalnosci mojej inny wymiar. jestem wdzieczna i troche zazdrosna o niezliczne talenty!

  169. Świetny blog, trafiłam na niego nie dawno, a szkoda!!! Blog po prostu zachwyca, zdjęcia – aż czuje się zapach potraw, tekst – gdy kończysz czytać nie można doczekać się kolejnego postu, potrawy ohh tylko przyrządzać . Dzięki wielkie, że swoją pasją dzielisz się z innymi. I niech twój blog działa jak najdłużej:)
    Pozdrawiam z Linkoping, Szwecja

  170. :) i kropka!

  171. Uwielbiam Cię czytać !

  172. Witam Monika! Twój blog był jedną z inspiracji do założenia mojego, dziękuję, za to jak gotujesz i jakie robisz zdjęcia :-)
    Troszkę spóźnione STO LAT!
    Monika ze SmaczneNaTarcie.pl

  173. Przynam Ci się, że zaczęło się od szarlotki orzechowej, a później to już poszła lawina, zaczęłam się cofać wstecz i wstecz i wstecz… I jeszcze nie doczytałam wszystkiego. Jak dla mnie jesteś nieliczną z osób w blogosferze, które śledzę wszędzie. Twoje zdjęcia są apetyczne, przepisy proste, niezmiennie inspirujące. I właśnie to uwielbiam w Tobie, nic na siłe, za to z pasją.
    Nie muszę Ci życzyć powodzenia w dalszej kontynuacji, aby blog był lepszy, bo wiem, że osiągnęłaś to już do perfekcji.
    Życzę Ci tej pogody ducha i niezmiennego stylu.
    Pozdrawiam ciepło :)) I do usłyszenia :))

  174. najlepszy blog evur!

  175. Beata Kozłowska

    Pozdrawiam serdecznie z Krakowa ! Od jakiegoś czasu wchodzę na Twój blog nie tylko w poszukiwaniu przepisów, ale żeby nasycić się atmosferą, otulić Twoją pozytywną aurą, poczytać interesujących i dobrze napisanych tekstów… Dziękuję, że prowadzisz tego bloga i dzielisz się sobą… Życzę 100 lat…

    Beata Kozłowska

  176. Z opóźnieniem, ja też czytuję! I jadam chlebki z przepisów z książki od Ciebie :-)

  177. Moniko, przyznam, że Twoje przepisy są dla mnie czasem zbyt skomplikowane, zwykle również zbyt mięsne, ale pasja, z jaką piszesz i fotografujesz, jest absolutnie unikatowa i to ona jest jednym z powodów, dla których regularnie Cię czytam (i podziwiam fotografie). Wierzę, że jeszcze wiele zwojujesz na rynku gastronomicznym, czy to książką, czy to autorską restauracją :). Powodzenia i nie przestawaj!

  178. Wprawdzie uśmiech zostawiam dopiero tydzień po urodzinach, ale dzisiaj wpadłam na ten post. A zaczęło się od Twojego chleba z ziemniakami, który piekłam w ramach śniadaniowej akcji pieczenia. I wchodziłam tylko na ten chlebowy post, a teraz mam chwilę i przeszłam dalej. Miło mi tu gościć i będę zaglądać częściej:-) Pozdrawiam serdecznie:-)
    :-)

  179. Cześć,
    Gdy planuję ugotować lub upiec coś nowego, zawsze najpierw zaglądam tutaj. I tak od dwóch lat.

    Dziękuję za to miejsce w internecie i przybijam piątkę :)

    P. S. Chleby z Twoich przepisów wychodzą fenomenalne!

  180. Dzień dobry.
    Bardzo dziękuję za przepis na szarlotkę orzechową, przetestowany przeze mnie i moje koleżanki wielokrotnie. Jest to najlepszy przepis na szarlotkę, a chyba wiem o czym mówię, bo w poszukiwaniu ideału, zrobiłam ich około dwudziestu, po tym cieście stwierdziłam – tak, to jest to!

  181. po prostu <3 :) !!!!!!

  182. Sto lat :)! Boski blog

  183. Kiedy szukam inspiracji zaglądam na Twój blog. Ostatnio – kokosowy pilaf – zrobił furrorę. Dziękuję :)

  184. A ja pozdrawiam z Bergen w Norwegii, zagladam do Ciebie regularnie(ale nie komentuje) i zawsze jest cos ciekawego i inspirujacego. Calkiem sporo przepisow wybrubowalam kilka nawet weszlo na stale do mojego ‚kanonu’. Nie odstrasza mnie pracochlonnosc niektorych z nich, bo wiem ze efekt bedzie tego wart.
    Bardzo dziekuje za przepisy i inspiracje.
    A teraz ucikam robic Twoj sernik sezamowy :D
    pozdrawiam

  185. Niech piękno Cię natchnie, podbijaj świat, damo z kręconym włosem!
    Spotkałyśmy się raz, spróbowałam Twojego sernika i dostałam rogaliki, czyli w jakiś sposób skosztowałam nie tylko wypieków, ale i Twojej duszy :)

  186. właśnie za ten pamiętnikarski sznyt lubię Twojego bloga.
    pozdrawiam, tym razem z katowic
    :)

  187. Oooj, przegapilam urodzinowy post!
    Wszystkiego najlepszego :)
    Szczerze uwazam, ze twoj blog jest wyjatkowy. Czytam ich kilka, ale twoj jest moim ulubionym. Niewiele osob potrafi pisac tak, ze od razu czuje sie do nich sympatie i chce sie je zaprosic na piwo. A Ty swietnie piszesz i o kuchni i o zyciu, masz niezwykla wyobraznie kulinarna, i do tego robisz obledne zdjecia..
    Od kiedy trafilam na twoj blog tak mi sie spodobal, ze czytalam go cofajac sie do coraz wczesniejszych wpisow. Odpadlam dopiero gdy przy postach sprzed kilku lat wcielo zdjecia – bez nich to nie to samo.
    Kilka razy sama zastanawialam sie, czemu pod postami jest malo komentarzy. Ja sama jestem z niekomentujacych, ale uwazam, ze nalezy ci sie duzo wieksza rzesza oddanych czytelnikow. Polecam twojego bloga wszystkim zainteresowanym gotowaniem, wiec moze troche sie przyczynie ;)

  188. Spryciara, chyba będę musiała skopiować Twój pomysł na urodziny własnego bloga :) Wszystkiego najlepszego z okazji blogourodzin.
    Ja zrobiłam sobie jakiś czas temu blogorachunek sumienia i doszłam do podobnych wniosków jak Ty, blog ma być dla mnie, pewnie nigdy nie będę sławna, ale to jak fantastycznych ludzi się spotyka jest niepowtarzalne i to właśnie dlatego sama też czytam blogi, żeby poznać fajnych ludzi. A to, że przepis za trudny? Nigdy nie wiadomo kiedy będę miała ochotę na coś trudnego, poza tym w 9 na 10 przypadków odwiedzam blogi dla zdjęć, historii, pomysłów.

  189. To ja może podepnę się pod okazję urodzinek i dodam, że mam dla Ciebie prezent z Polski. Muszę jeszcze tylko trochę się poogarniać po przeprowadzce i w końcu się wybiorę do Ciebie do SF na tą najpyszniejszą kawę na świecie :)

  190. Elżbieta S.

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin bloga :), bardzo lubię Cię czytać, wolę czytać o jedzeniu niż gotować, a piszesz świetnie, Twoje poczucie humoru jest mi bardzo bliskie, a może jest to związane z szerokością geograficzną naszego pochodzenia ??. Pozdrawiam Cię serdeczne, życzę przyjemnej nie-pracy.
    Elżbieta S.

  191. Uwielbiam Twojego bloga :) Jest tu smacznie, pięknie i ciepło. A kiedyś się odważę i upiekę te croissanty… Sto lat! Marta

  192. Monika, no wielkie STO LAT, szczegolnie dla TYCH chlebow (z szalwia i orzechami nie zapomne do konca zycia!) i buleczek drozdzowych no i Ciebie oczywiscie :*

  193. Spóźniona ale i ja jestem! Podziwiam Cię i kibicuję :))

  194. Zaglądam regularnie, czasem zostawiam jakieś słowo ale teraz mimo, że się spóźniłam przesyłam uśmiechy z Łodzi :)

  195. Najlepszego!
    Trochę „przez” Ciebie Moniko biegam po domu i ogrodzie z talerzykiem w jednej ręce i aparatem fotograficznym w drugiej :-)

    wielce inspirujące miejsce stworzyłaś.
    Gratulacje i Powodzenia! :-)

  196. Czytam wiernie każdy post. Macham czule z Warszawy!!! :-)

  197. Blog jest super – inspirujące przypisy oraz to, co lubie najbardziej – obraz z życia codziennego po drugiej stronie globu :)

  198. Kropka z Łodzi też macha! ;-)

  199. to ja też zostawiam ślad :D

  200. achhhhh spóźniona trochę ale macham łapą, macham, ściskam i całuje z UK. Piękniusie to ”twoje” miejsce!Sukcesów życze :) albo co ważniejsze spełnienia :) i szczęścia! takiego prawdziwego :*

  201. to i ja się ujawnię i życzę żeby jeszcze długo Ci się chciało i udawało co sobie wykoncypujesz no i spełnienia w tym co robisz; pozdrawiam bardzo z Köln

  202. :) od ponad roku wielka czytelniczka

  203. Trochę spóźnione, ale wszystkiego najlepszego:) znalazłam cię przez bloga Uli:)

  204. Witam serdecznie z polskiej stolicy:)

    Ja zaglądam regularnie, uwielbiam zdjęcia, przepisy, teksty, wszystko!

    Pozdrawiam,
    Ada

  205. Opole też czyta, a potem gotuje i piecze. I czeka na kolejne i kolejne i kolejne wpisy, dania, inspiracje (bez poganiania rzecz jasna). :)

  206. Cześć! Jest to dość absolutnie niesamowite, bo wchodząc dziś na Twojego bloga pomyślałam sobie : ,, Bardzo ładny jest ten blog, a osoba, która go pisze i jest gdzieś tam daleko w świecie, co dzień mówi po angielsku, a dla nas pisze po polsku, nawet nie wie czy ktoś czyta jej pamiętnik i ile osób to robi…” I wtedy zobaczyłam wpis o bajglach a potem o nabiale i twoje słowa o reakcji zwrotnej. Brzmi to pewnie głupio i nie wiem czy zrozumiałaś mój poplątany wywód i czy wierzysz moim słowom, ale czy to nie jakis rodzaj magicznej telepatii??? niesamowite…:))))))))))) A Twój pamiętnik jest bardzo bardzo:) Romantyczne światło na zdjęciach i wzrost apetytu bez próbowania. Także wiedz, że po tej drugiej stronie zawsze ktoś jest, patrzy, czyta i myśli o tym drugim końcu świata;))))
    Pozdrawiam,
    Ania:)

  207. Szarlotka orzechowa <3 <3 <3

  208. Uwielbiam Pani bloga, nich Pani się nigdy nie poddaje i robi to sprawia Pani największą radość, uszczęśliwia Pani też nas :)

  209. A ja zaczynam się martwić. Tak dawno się nie odzywalas:( codziennie zagladam licząc na kolejne pyszności będące oznaka Twojego natchnienia. Pozdrawiam i czekam

  210. Oj przepraszam. Gapa ze mnie. Odswiezylam w końcu stronę w telefonie. Pozdrawiam i juz czytam nowości :)))

  211. Ja dopiero niedawno tu trafiłam, tak sobie przeglądam starsze posty (lubię blogi czytać od deski do deski, jak książkę). Założyłaś bloga w dniu, w którym kilka lat wcześniej brałam ślub – piękna data :)
    Pozdrawiam z Pszczyny!

  212. a ja Ci powiem, że życie bez Ciebie, Twojego bloga i pysznych przepisów okraszonych smakowitymi zdjęciami nie byłoby takie samo. I bardzo uwielbiam to, że nie publikujesz postów z prędkością światła w ilości hurtowej, bo jeszcze bym coś przegapiła. Kocham Ciebie Moniko W. To pisałam ja, Kasia z Wrocławia, Twoja wierna fanka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>