Czekolada #2: Magda M

Ty Magda już pewnie tego nie pamiętasz, ale ja za to bardzo dobrze. To miał być mój pierwszy obiad, którym miałam nakarmić ok. 15 osób. Dwa dni wcześniej zadzwonił do mnie Daniel i powiedział, że podczas sesji w Mariocie zapytałaś, czy nie mogłabym Wam ugotować czegoś na następną. Powiedziałam ok, choć nie powiem, cykor był ;)

Tego dnia kilka godzin spędziłam przy kuchence, smażąc kilkadziesiąt naleśników na jednej patelni. W całym studiu było czuć zapach oleju, w dodatku co chwila ktoś podchodził i pytał, czy może jednego, a ja przeganiałam wszystkich bo bałam się, że i tak będzie ich mało. Do naleśników była pomidorowa, którą serwowałam z wiaderka do chłodzenia szampana ;) Koniec końców obiad się udał, następnego dnia zrobiłam drugi, potem trzeci, a potem trafiłam do kuchni na półtora etatu. W smażenie naleśników na taką skalę nigdy więcej się nie wrobiłam ;)

Super są wspomnienia tych wspólnych początków. I zawsze będziesz w tych wspomnieniach pełniła Magda rolę szczególną. Lubię wierzyć w pewien algorytm zdarzeń, że pewne osoby pojawiają się na naszej drodze w jakimś celu. Ty dla mnie na zawsze pozostaniesz tą osobą, która dając zielone światło załatwiła mi jeden z najciekawszych roków w dotychczasowym życiu. Dziękuję! :)

Dlatego dzisiaj też usmażę Ci naleśniki. Trochę bardziej na wypasie niż wtedy. Z mielonymi migdałami i amaretto. I wiśniami, bo jak migdały, to muszą być wiśnie. A jak wiśnie, to koniecznie czekolada…

1,3  szklanki mąki

0,5 szklanki mielonych, uprażonych migdałów

1,5 szklanki mleka

2 łyżki stopionego masła

0,5 szklanki wody gazowanej

2 jajka

3 łyżki amaretto

1 łyżka cukru

0,5 łyżeczki soli

wiśnie z kompotu lub alkoholu

gorzka czekolada

Mąkę, cukier, sól wsyp do miski, zrób w środku wgłębienie, wlej pół szklanki mleka, za pomocą trzepaczki balonowej zamieszaj wszystko na gładką masę. Nieustannie mieszając małymi porcjami dodaj pozostałe mleko, wodę, masło a na końcu jajka. Pozwoli to uzyskać gładkie ciasto, bez grudek. Na koniec wlej do ciasta amaretto i dodaj zmielone migdały. Zamieszaj. Na tym etapie ciasto możesz schować na kilka godzin do lodówki, albo nawet na całą noc. Będzie jeszcze lepsze.

Smaż cieniutkie naleśniki na rozgrzanej patelni. Podawaj jeszcze ciepłe z wiśniami z kompotu obficie posypane posiekaną na drobne wiórki czekoladą. Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>