Czekolada #10: Zosia

Jeżeli w końcu kiedyś napiszę tę pracę magisterską, to oprócz mojej mamy zadedykuję ją Zosi. Zosia codziennie lub co drugi dzień kontroluje status moich prac i w swoim monitowaniu osiągnęła perfekcję wikłając mnie w swoje podstępnie szczegółowe pytania, z których dużo trudniej się wywinąć niż tylko zwykłym no idzie jakoś, idzie (podczas gdy nie idzie zupełnie). Zosiu, raport na dziś: wysyłam maila do pomocy statystycznej i może zacznę wprowadzać kwestionariusze ;)

Z Zosią poznałyśmy się na studiach psychologicznych. Miałyśmy dużo wspólnych zajęć i z czasem nasz rozmowy zaczęły przenosić się poza szkolne korytarze. Ale tak naprawdę to nasza przyjaźń rozkwitła już po opuszczeniu uczelnianych murów. Z Zosią mamy bardzo podobnie absurdalne poczucie humoru oraz jesteśmy chyba największymi fankami Wernera Herzoga. Nigdy nie zapomną nocy, kiedy o 23 zaczynałyśmy produkcje ciast na śniadanie w nieistniejącej już klubokawiarni Chłodna 25 – Zosia okazała się najlepszą możliwą asystentką, dzielnie znosiła wszystkie brudne miski i naczynia, wyprzedzała niemal moje myśli i podobnie zmrużyła tej nocy oczy tylko na godzinę.

Zawsze jak myślę sobie o Zosi, to ogarnia mnie jakaś taka czułość. Bo Zosia to jest taka kochana i dobra, że jak ją widzę to po prostu chciałabym ją przytulić, albo schrupać jak te ciasteczka, które upiekłam z myślą o niej.

To najprawdopodobniej najlepsze czekoladowe ciasteczka, jakie jadłam w życiu.  Przepis na nie zaczerpnęłam z przepięknego bloga Call me cupcake!. Robione są z dodatkiem prawdziwej gorzkiej czekolady i kakao. Mają lekko chrupiącą skorupkę i ciągnące wnętrze. Wypełnia je zaś dulce de leche zwane u nas kajmakiem. Choć ja zastąpiłam je karmelowym masłem orzechowym, na które przepis podam Wam jutro.

50 g masła

150 g brązowego cukru

25 g kakao

50 g posiekanej czekolady (dałam gorzką)

1 duże jajko

1/4 łyżeczki soli

1/4 łyżeczki sody

130 g mąki

1/3 szklanki dulce de leche (lub karmelowego masła orzechowego)

W garnuszku umieść masło oraz posiekaną czekoladę. Postaw na średnim ogniu i mieszając raz po raz doprowadź do tego, aby masło i czekolada się stopiły. Wmieszaj kakao i dodaj cukier.  Zdejmij garnuszek z ognia i wmieszaj jajko. W szklance zmieszaj mąkę z sodą i solą. Dodaj do masy czekoladowo – jajecznej i dobrze wymieszaj. Tak przygotowane ciasto wstaw do lodówki na przynajmniej 30 minut.

Schłodzone ciasto nabieraj za pomocą łyżki i formuj z niego kulku. Możesz zrobić ciasteczka małe (ok. 25 sztuk), ale możesz je zrobić większe (ok. 12 sztuk). Na środku każdej kuleczki zrób wgłębienie palcem i wypełnij je karmelem. Dziurkę pokryj spłaszczonym kawałkiem ciasta. Jeżeli to zrobisz precyzyjnie, kajmak zostanie uwięziony w środku. Jeżeli to zrobisz nieprecyzyjnie, kajmak wyleje się na ciasteczko. Też fajnie. Przed włożeniem do piekarnika posyp ciasteczka gruboziarnistą solą. Piecz w 175 stopniach przez ok 10 minut (gdy są malutkie) lub 15 (kiedy są większe). Lekko przestudź i zajadaj zapijając mlekiem. Ciężko przestać.

Smacznego!

 

One thought on “Czekolada #10: Zosia

  1. […] Ciastka czekoladowe dulce de leche od gotujebolubi.pl […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>