Curry godne.

To chyba numer jeden w kategorii na najpyszniejszą, a zarazem najszybszą potrawę. Wymaga ona co prawda drobnej inwestycji ale składniki, które nabędziemy będą nas cieszyć jeszcze przez długi długi czas. Curry lubię robić naprędce, pod nagłym impulsem i potrzebą zjedzenia czegoś pysznego, ale nieskomplikowanego. Zwłaszcza wtedy, kiedy w lodówce spoczywa świeża kolendra. Najlepsze jest w opcji krewetka, cieciorka – chrupiące, a zarazem łagodne. Zresztą – do środka można nawrzucać czego się tylko chce i co ma się akurat pod ręką… Porcja, którą przedstawiam jest dla jednej osoby, na dwa razy. Trochę po południu na ciepło, trochę wieczorem na zimno :)

 

 

0,5 szklanki mleka kokosowego

3 łyżeczki żółtej pasty curry

2 łyżki sosu rybnego

1 łyżka oliwy

7 krewetek

garść cieciorki

mała szklanka bulionu

1 pałąk trawy cytrynowej

1 łyżeczka brązowego cukru

sok wyciśnięty w połowy limonki lub cytryny

 

Pastę curry podsmażamy na oliwie. Kiedy zacznie intensywnie pachnieć, zalewamy ją mlekiem kokosowym. Dorzucamy do niego trawę cytrynową i sos rybny. Gotujemy przez chwile delikatnie mieszając. Kiedy mleko zacznie bulgotać wrzucamy krewetki i cieciorkę. Gotujemy przez około 4 minuty, do momentu aż krewetki nabiorą różowawego koloru. Następnie dolewamy bulion i czekamy, aż curry ponownie się zagotuje.

Pod sam koniec wyciągamy trawę cytrynową, doprawiamy cukrem i sokiem z limonki. Curry podajemy z ryżem lub makaronem ryżowym obficie posypane świeżą kolendrą.

Enjoy! :)

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>