Cukinia, pomidory i coś jeszcze…

W ramach lekkich posiłków na gorące dni – zapiekanka warzywna. Pięknie prezentuje się na stole, doskonale smakuje. Może być dodatkiem, ale najlepiej jeść ją samą. Delikatnie skropioną oliwą. Gary Rhodes, z którego programu przepis pochodzi, sugeruje użycie takiej bazyliowej stworzonej z oliwy, oleju arachidowego i świeżej bazylii. U ulubionego wietnamczyka oleju akurat nie było, więc zignorowałam ten element przepisu. Chociaż następnym razem jak to zrobię, a zrobię na pewno, zaopatrze się w ten olej. Wszyscy przecież wiemy, że bazylia jest najlepszym przyjacielem pomidorów…

zapiekanka z cukiniii i pomidorów

2 dorodne czerwone cebule

opakowanie koziego sera

3 cukinie

5 pomidorów

sól, pieprz

kawałek parmezanu

 

Pokrojoną na piórka cebulę dusimy na 2 łyżkach oliwy. Aby się nie przypaliła, trzeba ją trochę posolić. Wtedy puści soki i na pewno się nie spali. Dusimy ją 4-5 minut raz na jakiś czas mieszając.

Cukinie kroimy na plastry u obsmażamy na oliwie. Z obu stron na złoto.

Gotową cebulę umieszczamy w naczuniu żaroodpornym, które uprzednio trzeba natrzeć czosnkiem i masłem. Na cebulę kruszymy ser kozi. Na serze układamy na przemian plastry pomidorów i usmażonej cukinii tak jak na załączonym obrazku. Posypujemy solą i pieprzem.

Całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy przez 20 minut. Po tym czasie zapiekankę posypujemy obficie parmezanem, lub innym twardym serem (ja użyłam sera cesarskiego z OSM Hajnówka) i znowu wkładamy do piekarnika na 10 minut.

I tyle :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>