Croque monsieur

croque monsieur

Elektroniczny panel naszego przedpotopowego gazowego piekarnika zaraz pod przyciskiem bake posiada przycisk broil. Dość długo zastanawiałam się o co może chodzić, bo tak jest zawsze ciekawiej niż po prostu zajrzeć do słownika. W tajemniczej funkcji broil można było wybrać dwie opcje hi i low. Wcisnęłam raz, usłyszałam zapalany gaz. Jakiś dodatkowy palnik, czy co? Nie powiązałam faktów, że wysuwana dolna część, która zazwyczaj służy do przechowywania blaszek opatrzona była napisem, aby nie używać jej jako schowka.  Bo jeśli nie schowek, to co?

Grill gazowy!  Zagadkę rozwiązał pewien portal, który pewnego dnia opublikował listę potraw, które można przygotować jedynie przy użyciu broilera właśnie. I faktycznie, dolna szuflada, wyposażona w dziwne rusztowanie z blachą, to mini komora, w której potrawy mogą blisko obcować z żywym ogniem. Tak mnie ucieszyło to odkrycie, że na pierwszy ogień upiekłam ziemniaki i wyszły super – zrobiły się dość szybko i był bardzo chrupiące.  A potem zaczęłam uparcie pod ogień podkładać chleb, bo broiler jest jakby takim dużym tosterem. Nie musi nagrzewać się tak długo jak piekarnik i działa raz dwa. Bardzo przydatna funkcja.

croque monsieur

W ramach testu nowej funkcji zrobiłam kanapkę croque monsieur. To klasyczna pozycja, w której zamkniętą kanapkę z szynki i sera gruyere smaruje się sosem beszamelowym i zapieka pod wartkim strumieniem ognia. U mnie croque monsieur będzie miała strukturę otwartą, gdyż ostatnią kanapkę tego typu jadłam w Tartine Bakery i smakowała mi wyjątkowo. To za sprawą jedynego w swoim rodzaju chleba i dobrze doprawionego sosu beszamelowego, w którym mleko aromatyzuje się zielem angielskim i liściem laurowym. Wersja domowa smakuje równie dobrze, a może być nawet jeszcze lepsza, gdyż w kanapce można zamknąć jeden, albo nawet dwa plasterki szynki więcej. Pana croque przy pomocy jednego jajka można przerobić na panią croque (croque madame) wieńcząc ją kapeluszem z sadzonego. Voila!

croque monsieur

Croque monsieur (2 kanapki)

2 duże kromki chleba

6 plastrów szynki

4 plastry sera (najlepiej gruyere, ale może być inny)

2 łyżki musztardy

1 łyżka z górką mąki + 2 łyżki masła + 300 ml mleka

2 listki laurowe, 2 ziela angielskie

sól, pieprz

Zacznij od przygotowania sosu beszamelowego. Wlej mleko do garnka i dodaj listki laurowe i ziele angielskie. Doprowadź mleko do lekkiego wrzenia i zdejmij z ognia. Przelej do szklanki i pozostaw na 10 minut aby mleko przesiąkło aromatem przypraw, po czym wyjmij z niego listki laurowe oraz ziele angielskie. W garnuszku rozpuść masło, dodaj mąkę i połącz składniki do otrzymania zasmażki. Małymi porcjami zacznij wlewać mleko, dobrze mieszaj aby zapobiec powstaniu grudek. Gotuj na średnim ogniu do momentu, aż sos bardzo zgęstnieje, zdejmij go z ognia, dopraw odrobiną soli i pieprzem, możesz zetrzeć odrobinę gałki muszkatołowej.

Kromki chleba posmaruj musztardą, ułóż na nich plastry sera i szynki. Całość pokryj warstwą sosu beszamelowego. Sos beszamelowy możesz przybrać szparagami, suszonymi pomidorami, lub plasterkami ziemniaków. Kanapki wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (najlepiej z funkcją grill) i zapiekaj przez kilka minut, aż sos beszamelowy zamieni się w złotawą skorupkę. Podawaj natychmiast. Jeżeli robisz kanapkę na lunch, dołącz do niej miseczkę sałat przemieszanych z lekkim winegretem.

Smacznego! croque monsieur    croque monsieur

 

 

8 thoughts on “Croque monsieur

  1. Na wypasie ten Twój croque ;) We Francji będąc, przygotowywałyśmy nie raz z przyjaciółką taki lunch dla osób siedmiu albo i dziewięciu – wieża kanapek, tylko że z pain de mie, chleba tostowego(ale chociaż razowy i bio), smarowanych creme fraiche, z gruyerem i szynką albo jajkiem, na dwa piekarniki. i do tego micha sałaty z winegretem. Aż się rozmarzyłam ;)

  2. Fajna opcja, szkoda, że mój piekarnik jej nie ma. Chociaż wtedy wszystko by lądowało w tej szufladzie ;)

  3. Bosko wygląda i wgryzłabym się w nią bez wahania. Znów szlocham z zazdrości, że jadasz sobie w Tartine ;)

  4. Wyngiel nie chleb, może pobrojluj następnym razem krócej;)

  5. O. Fajna rzecz. Nie wiedziałam o istnieniu takich :)

  6. Właśnie badam zakamarki swojego nowego mieszkania i wygląda na to, że też mam tę tajemniczą szufladę w swoim piekarniku. W życiu bym sama nie wpadła na jej zastosowanie, dzięki Monia za ten wpis, jak dobrze że utkwił mi w pamięci:)

  7. super sprawa choć ja przygotowałem takie kanapki na zwykłym grillu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>