Cóż to był za chleb!

Ktoś, kto na okrągło coś zachwala może przestać być wiarygodny. To było przepyszne, to najlepsze, a jedząc tamto miałam łzy w oczach. Papier wszystko zniesie i bardzo łatwo na piśmie stać się kulinarną królową. Nie miejcie mi jednak za złe tej akwizycji. Tego, że coś było najlepsze od tego, co było nieziemskie trzy wpisy temu. Jeśli coś ląduje na tym blogu, to naprawdę uważam to za smaczne. I przeważnie jest to finał, a nie początek kulinarnych poszukiwań.

Rozmarynem i cebulką pachniało u mnie w kuchni przez trzy ostatnie dni, choć połączenie tychże z chlebem jest mi bliskie od dawna. Dawno temu wypiekałam wielkie bochny, które przedstawiałam jako torty. Pieczone w największych tortownicach, krojone następnie w ósemki. Jadąc z takim w tramwaju trudno było o anonimowość. Teraz tego połączenia zapragnęłam na nowo. W chlebie pszennym, ale trochę żytnim. Lekko tylko kwaśnym.

Przez kolejne wieczory manipulowałam składnikami aby było dobrze. Co tam dobrze, najlepiej. Spoczęłam, kiedy z piekarnika wyciągnęłam leciutki jak puch bochenek. Który wyciekającym przez szpary piekarnika zapachem budował napięcie już od dziesiątej minuty pieczenia. Nie wiadomo czy bardziej cebulowy, czy bardziej rozmarynowy – dla mnie idealny w smaku. Takiego chleba pragnęłam, taki sobie upiekłam. Jestem z niego bardzo dumna i z niekłamaną radością podaję go dalej.

Dzień przed pieczeniem chleba przygotuj:

3/4 szklanki mąki luksusowej (typ 550)*

1/3 szklanki mąki żytniej razowej

2/3 szklanki wody

3 łyżki aktywnego zakwasu żytniego

Wszystkie składniki zmieszaj w naczyniu. Owiń je szczelnie folią spożywczą i pozostaw w ciepłym miejscu na całą noc. Następnego dnia przygotuj:

2 szklanki mąki luksusowej

1/2 szklanki wody

2 średnie cebule

2 galązki rozmarynu

1 łyżkę oliwy

1 płaska łyżeczka soli

Mąkę i wodę wymieszaj z zaczynem tylko do połączenia składników i pozostaw na 40 – 60 minut. W między czasie na patelni rozgrzej oliwę, wrzuć na nią pokrojoną w półksiężyce cebulę, którą od razu posyp dwiema szczyptami soli. Smaż na dużym ogniu, raz po raz mieszając do momentu aż zmięknie i lekko się zezłoci. Pozostaw do ostygnięcia. Do ciasta dodaj sól i wyrabiaj mikserem przez 6 – 8 minut. Ciasto będzie lekko klejące i dość rzadkie. Następnie dodaj uprażoną cebulkę i posiekany drobno rozmaryn. Miksuj tylko do momentu, aż zostaną wchłonięte przez ciasto.

Ciasto pozostaw do fermentacji na 2 godziny, składając po pierwszej godzinie. Następnie złóż raz jeszcze i przełóż do foremki. Wygładź ciasto, aby przylegało do boków formy (długości 20cm), wierzch posyp mąką. Formę przykryj folią spożywczą i wstaw do lodówki na kilka godzin (u mnie 8), aby ciasto mogło powoli wypełnić tortownicę. Na godzinę przed włożeniem do piekarnika wyjmij ciasto z lodówki i daj mu dojść do temperatury pokojowej. Jeżeli zależy Ci na czasie możesz zrezygnować z lodówki i pozostawić ciasto w temperaturze pokojowej na ok. 2 – 3 godziny **. Piecz w 220 stopniach przez 20 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 200 i dopiekaj przez kolejne 20. Upieczony chleb wystudź na kratce do pieczywa. Oczekiwanie na pierwszą kromkę utrudnia wszędobylski zapach. Kanapka z takim chlebem smakuje absolutnie fantastycznie!!

* używam szklanki o pojemności 250 ml

** czas wyrastania zależy od aktywności zakwasu

 

6 thoughts on “Cóż to był za chleb!

  1. Poproszę o podanie ilości w gramach bo szklanka szklance nie równa. Chodzi mi o podanie ciężaru a nie objętości.

    • Panie Maćku, skoro przepis tutaj jest na szklanki, oznacza to, że chleb przygotowałam w ten właśnie sposób, nie posługując się kuchenną wagą. Proszę uzbroić się w szklankę o pojemności 250 ml i powinno wszystko być dobrze :)

  2. Ten chleb smakuje obłędnie :-) Dziękuję za wspaniały przepis

  3. Nie wiem czy coś jest nie tak z moim zakwasem, ale już drugi chleb nie wyrasta dostatecznie a wszystko robiłam wg wskazań. Być może przepisy z Tartine B. czy powyższy chlebek to jeszcze sprawa dla zbyt ambitna ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>