Nalepię pierogów, bo Cię kocham

W pierogach mojej mamy zamknięta jest cała miłość i troska o nas. Kiedy przyjeżdża z wizytą albo chce podać coś od siebie – zawsze je lepi. Delikatne ciasto, ciepło, śmietanka, smażona cebulka,  nadzienie obojętnie jakie. To jedna z tych potraw, która otula mnie płaszczykiem błogości i bezpieczeństwa.

A Ty jakim daniem wyrażasz miłość?

Ciasto na pierogi

0,5 kg mąki

2 żółtka

2 łyżki oleju

ok 1, 5  kubka letniej wody

Mąkę wsypujemy do miski. W mące robimy wgłębienie. Żółtka i olej mieszamy z wodą, wlewamy do wgłębienia.  Kolistymi ruchami łyżki łączymy płyn z mąką. Kiedy mąka wchłonie wodę wyrabiamy ciaso tylko przez chwilę, aby stało się w miarę gładkie. Powinno być „wolne” – czyli miękkie, wprost przelewające się, dość kleiste. Jeżeli takie nie jest, można dolać troszeczkę więcej wody. Kulę ciast obtaczamy w mące. Ciasto dzielimy na kilka porcji i na obficie umączonym blacie formujemy z nich wałek, z którego odcinamy kawałki, z których robimy kuleczki, z których wałkujemy placuszki. Ewentualnie rozwałkowujemy cienko i szklanką wycinamy krążki, które następnie nadziewamy czym tylko chcemy. Moje były z czereśniami. Po prostu czereśniami, nawet bez cukru w środku. Za to z bardzo słodką śmietanką. Pierogi wzucamy do wrzącej, osolonej wody. Wyciągamy ok 3 minuty po tym, jak wypłyną na powierzchnię.

Pamiętajcie o tym przepisie – to wspaniałe ciasto na pierogi, wypracowane latami doświadczeń i setkami woreczków ze słowem kocham.

One thought on “Nalepię pierogów, bo Cię kocham

  1. […] porcja ciasta na pierogi (z tego przepisu) […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>