Chleb miodowy na maślance…

Ech, dużo by opowiadać o moich przygodach z pieczeniem chleba. Zainteresowałam się tematem jakiś rok temu, ale zanim spod mojej ręki wyszedł pełno wartościowy bochen chleba, trochę czasu minęło. Skomplikowałam sobie sprawę o tyle, że postanowiłam sobie, że niczym rasowa wiejska gospodyni nauczę się robić chleb pod wyczucie. Bez przepisu. Zanim zrozumiałam, o co z ciastem chlebowym chodzi wiele razy chleb po prostu mi nie wyszedł. A to zostawiałąm ciasto do wyrośnięcia na całą noc, ciasto przerastało i wychodził placek chlebowy, a to wyrastało za krótko i chleb straszliwię pękał. Postanowiłam się przeprosić z przepisami i poobserwować jak powinno ciasto chlebowe wyglądać. Nauka nie poszła w las o tyle, ze jestem teraz w stanie bez przepisu i bez robienia zaczynu (zawsze mam dużą porcję zakwasu w lodówce) wyprodukować chlebek w najróżniejszych wariantach. Sprawność chlebowej gospodyni zdobyta. A ten chleb powstała dla tego, że po robieniu chleba z kardamonem została mi maślanka. A wielką rozkosz sprawia mi wykorzystywanie i wszystich rzeczy, żeby nic się w domu nie zmarnowało. Chleb wyszedł dobry, aromatyczny i lekko słodkawy w smaku. Voila!


437g mąki pszennej typ 550

150 g mąki zytniej typ 720

100 g mąki pszennej graham

1 mała szklanka zakwasu

1 łyżka soli

2 łyżki miodu

350 ml maślanki

3 łyżki oliwy

Wszystkie skłądniki mieszamy ze sobą i wyrabiamy na jednolite ciasto. Kiedy ciasto jest gotowe, będzie trochę twardawe, odstawiamy je na 10 minut, a następnie znowu zagniatamy. W tym czasie powinno trochę zmięknąć.

Przekładamy ciasto do miski wysmarowanej oliwą, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 40 minut. Po tym czasie wykładamy kulę ciasta na blat i robimy z niej placek, któy składamy i znowu odstawiamy do wyrośnięcia na 40 minut. Po tym czasie znowu odgazowujemy ciasto, złożone przekładamy do koszyka wysypanego mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 3-4 godziny.

Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni, kiedy się nagrzeje spryskujemy wodą. Przed samym włożeniem nacinamy chleb i umieszczamy na rozgrzanym kamieniu. Chleb pieczemy przez godzinę.

Ot i cała filozofia :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>