Canelloni sezonowe.

Nie wiem jak Was, ale mnie ilekroć jestem na hali mirowskiej przechodzi dreszcz rozkoszy na widok tych wszystkich kolorowych straganów. Do gry zaczynają po mału wkraczać pomidory, jest ich coraz więcej w różnych odmianach, a cukinia i bakłażan osiągnęły wręcz nieprzyzwoicie niskie ceny. Nic, tylko zakasywać rękawy i przerabiać te cudeńka. Moja propozycja nie jest może nie wiadomo jak wyszukana, ale na pewno smaczna i bardzo zdrowa. Choć najlepiej smakuje zaraz po wyciągnięciu z piekarnika, to robiliśmy z mężem nad nią dłuższy postój kiedy jej temperatura dość znacznie opadła. Zresztą, wszyscy dobrze wiemy że makaron da się lubić i na zimno i na ciepło. A kiedy jeszcze przejdzie podczas pieczenia tymi warzywno – ziołowymi aromatami…

1 duża cukinia

1 bakłażan

8 pieczarek

2 ugotowane ziemniaki*

2 papryki

2 cebule

4 ząbki czosnku

2 pomidory

1/2 słoiczka koncentratu pomidorowego

6 gałązek świeżego tymianku

1 opakowanie sera typu feta

 

Bakłażana kroimy na drobną kostkę i posypujemy solą. Delikatnie mieszamy i odstawiamy na parę minut – w tym czasie puści soki i pozbędzie się swojej goryczy. Kiedy warzywo zrosi się drobnymi kropelkami, osuszamy je ściereczką. Pozostałą resztę warzyw (wszystkie oprócz pomidorów) także kroimy na dość małe kawałki. Na oliwie podsmażamy do miękkości cebulę i 2 posiekane ząbki czosnku. Uważajmy, aby się spaliły. Kiedy zmiękną dodajemy pozostałe warzywa, i dusimy aż zmiękną, ale nie zatracą swojej konsystencji. Pod koniec duszenia doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Dusimy jeszcze chwilę i odstawiamy do ostygnięcia. Nie chcemy sobie poparzyć rąk podczas faszerowania rurek :)

Kiedy warzywa trochę ostygną wkładamy je do makaronowych rurek i umieszczamy w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą.To już prawie koniec. Musimy jeszcze zrobić sos.

Pomidora nacinamy delikatnie i sparzamy gorącą wodą. Obieramy ze skórki, która nie powinna stawiać oporu. Kroimy na małe kawałki i smażymy w garnku z 2 ząbkami czosnku. Kiedy pomidory trochę się rozpadną dodajemy do nich koncentrat pomidorowy i delikatnie mieszamy. Dodajemy 2 szklanki wody i doprowadzamy do wrzenia.

Gotowym sosem zalewamy canelloni (powinien dokładnie pokryć cały makaron), a całość posypujemy rozkruszoną fetą. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 45 minut. A potem szukamy tylko pretekstu, żeby nałożyć sobie co raz to kolejne porcje :)

* ziemniaki nie są konieczne. Zostały mi po pieczeniu chleba, to je zużyłam żeby się nie zmarnowały :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>