Burgerowy recycling


_MG_6445

W mojej kuchni wszystko płynie. Nie mogę powiedzieć, że nic się nie marnuje, ale robię wiele aby marnowało się jak najmniej. Do mistrzostwa doszłam w spontanicznym komponowaniu dań z tego, co akurat jest w lodówce. Do sklepu rzadko chodzę z listą zakupów, po prostu wybieram to co wpadnie mi w oko. Późniejsze gotowanie jest bardzo spontaniczne, ale jest to największa frajda, aby w kuchni się uwolnić. Przeczytałam dużo książek kucharskich i przepisów, wiem że kilka składników daje nieograniczone mozliwości, bo tą samą rzecz można podać na kilka różnych sposobów. I tak też gotuję. Za każdym razem starając się wycisnąć coś innego niż poprzednio.

Weźmy na przykład sałatkę z fasoli z poprzedniego wpisu. Wczoraj można ją było jeść na sypko widelcem z białego talerza. A dzisiaj można ją zgnieść pomiędzy połówkami świeżej domowej bułeczki. Bo następnego dnia resztę sałatki wrzuciłam do blendera i zmieliłam z dodatkiem prażonej cebulki i odrobiny przypraw. I z tej masy z fasoli i quinoa ulepiłam burgery. Masa była na tyle gęsta i plastyczna, że nie musiałam jej niczym zagęszczać. Gdyby tego potrzebowała dodałabym trochę otręb, startej bułki lub kaszy mannej. Mogłabym też dodać jajko, żeby się lepiej trzymała. Ale nie ma takiej potrzeby. Wystarczy dobrze schłodzić takie burgery, obtoczyć w bułce i wrzucić na patelnię. W trakcie smażenia burgery troszkę miękną, ale jeżeli będziecie postępować z nimi delikatnie, trafią do waszej bułki w nienaruszonej postaci, a potem pięknie dadzą sie pogryźć.

_MG_6438

Na moim blogu znajdziecie kilka propozycji na domowe wege – burgery; z brokułów i quinoa; z pęczaku, dyni i jarmużu; z quinoa i słodkich ziemniaków czy pierwsze które kiedykolwiek zrobiłam z soczewicy, marchewek i suszonych pomidorów. Zerknijcien a te przepisy, poczytajcie je, a potem spróbujcie zrobić takie burgery w domu. Bez przepisu, na pełnym spontanie. Zauważycie, że chodzi tak naprawdę o konsystencję masy i jeżeli ją poczujecie, świat wegetariańskich burgerów stanie przed Wami otworem. Można je zrobić ze wszystkiego i podać również ze wszystkim. Moja sałatka fasolowa skończyła w towarzystwie pieczonej dyni, kolendry zamiast sałaty, avocado, rzodkiewek i zielonej salsy. Akurat byłam po zakupach w meksykańskim sklepie :)

_MG_6400

2 thoughts on “Burgerowy recycling

  1. Wygląd, obłędny! Tyle dobroci zamknięte w jednej bułce, szok dla oczu i podniebienia :-) Pozdrawiam :)

  2. Hej :) bardzo lubię wegetariańskie burgery i zamierzam dzis zrobić te z brokulow i quinoa. Mam jednak pytanie ogólne, nie wiem czemu ale ubzduralam sobie ze masa najlepiej sie skleja jak jest jeszcze ciepla. Wiec zawsze ręce sobie parze ale sklejam ;) a teraz widzę ze masa moze a nawet powinna być schłodzona. To jak to jest? Nie rozpada nie taka zimna masa? Dzieki i pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>