Burgerbuły po raz trzeci

Dziś na blogu nowa, trzecia odsłona burgerbułek (pierwsza tutaj, druga tutaj). Ciasto tym razem robi się na maślance, która nadaje mu fajnej wilgotności, dzięki której bułki smakują dobrze nawet trzeciego dnia. To nie jest jest jeszcze ten jedyny przepis, obawiam się, że ideałem będzie bułka z ciasta na brioche, ale o tym przekonam się już niedługo. Tymczasem zostawiam Wam ten, który wynalazłam u Petera Reinharta. Wiem, że niektórzy mocno przebierają nogami, żeby tylko wejść w jego posiadanie ;) Miłej niedzieli!

600 g mąki chlebowej lub luksusowej

1,5 łyżeczki soli

3 łyżki cukru

6 g drożdży instant

1 jajko

50 g miękkiego masła

1,5 szklanki maślanki

1 jajko + 2 łyżki mleka

sezam, dynia, słonecznik

Drożdże zmieszaj z mąką. Dodaj pozostałe składniki i za pomocą miksera wyrób gładkie ciasto (ok. 10 minut). Gdyby lepiło się do rąk, dodaj więcej mąki. Z ciasta uformuj kulę, włóż ją do naoliwionej miski, przykryj folią lub reklamówką i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Odgazuj ciasto, podziel na 12 części, z których uformuj okrągłe bułeczki. Ułóż je na blasze, przykryj ściereczką i pozostaw do wyrośnięcia na 40 minut. Przed włożeniem do pieca posmaruj je roztrzepanym z mlekiem jajkiem.Piecz na złoto przez 25 – 30 minut w 180 stopniach. Wystudź, podawaj. Dzisiejsza propozycja to burger z natką pietruszki, z serem feta i cukinią lekko przesmażoną na czosnku z dodatkiem szczypty suszonej mięty.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>