Akcja boćwina, pt.2.

Gołąbki mamy opisane. To teraz sałatka, która zmobilizowała mnie do zakupu boćwiny, a w zasadzie botwiny :) Sałatka pyszna – łagodna kaszka przechodzi orzechowym smakiem oleju sezamowego a do tego orzeźwia cytrynowym dodatkiem. Przepis znalazłam na blogu Beaty, sos sojowego (nie miałam w domu) zastąpiłam octem balsamicznym i też dało radę :)

 

quinoa botwinka

1 pęczek botwinki

200 g quinoa

1 pęczek cebulki dymki

2 łyżki octu balsamicznego

2 łyżki miodu

2 łyżki oleju sezamowego

3 ząbki czosnku

otarta skóra i sok z 1 cytryny

garść orzechów nerkowca

 

Quinoa gotujemy według wskazań na opakowaniu.

Białą część cebulki (szczypiorek odstawiamy na bok), drobno posiekany czosnek i liście botwinki podsmażamy lekko na oleju sezamowym.

W miseczce mieszamy sok z cytryny, ocet (sos sojowy), otartą skórkę z miodem. Szczypiorek siekamy.

Podduszone warzywa mieszamy z kaszą quinoa, sosem i szczypiorkiem i orzechami. Gotową sałatkę posypujemy nerkowcami i szczypiorem.

Sałatka dobra jest na świeżo, ale jeszcze lepsza jest następnego dnia, kiedy wszystkie smaki się przegryzą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>